Foto: Clàssica Comunitat Valenciana 1969

Podczas ostatniego okienka transferowego Marc Hirschi zamienił UAE Team Emirates na Tudor Pro Cycling Team. W rodzimej formacji znacząco zmieniła się rola Szwajcara, przed którym teraz powrót na wielki tour. Po 3 latach przerwy od ostatniej trzytygodniówki 26-latek stanie na starcie Giro d’Italia.

Marc Hirschi dotychczas w swojej karierze wziął udział w trzech wielkich tourach – było to każdorazowo Tour de France, w którym walczył w latach 2020-22. Szwajcarowi udało się tam wygrać nawet etap w debiucie, kiedy to jeszcze reprezentował barwy Team DSM. Następnie po przejściu do UAE Team Emirates Marc Hirschi był już „tylko” pomocnikiem Tadeja Pogačara, a z czasem Szwajcara po prostu przestano powoływać na wielkie toury. Brak wielu okazji do jazdy na własne konto skłonił 26-latka do zmiany barw klubowych, który jako zawodnik Tudor Pro Cycling Team zadebiutuje już za 2,5 tygodnia w Giro d’Italia.

Szwajcarska formacja jest jedną z czterech ekip, które otrzymały dziką kartę na włoską trzytygodniowkę. Pozostałe trafiły do Q36.5 Pro Cycling, Polti-VisitMalta i VF Group-Bardiani CSF-Faizane. Tegoroczne Giro d’Italia rozpocznie się 9 maja na terenie Albanii, a finał wyścigu zaplanowano na 1 czerwca.

Poprzedni artykułUCI Gran Fondo w Belgii przerwane z powodu ogromnej kraksy
Następny artykułWniebowzięty Giulio Ciccone: Wypowiedzi po pierwszym etapie Tour of the Alps 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze