Francja w końcu doczekała się organizacji czempionatu globu, a stanie się to w 2027 roku we francuskich Alpach, konkretniej w Haute-Savoie. Międzynarodowa Unia Kolarska pochwaliła się zapowiedzią trasy, na której ścigać się będą zawodnicy. Poznaliśmy również planowaną datę imprezy.
Długość trasy ma wynosić około 266 kilometrów, a kolarze mogą liczyć na przeszło 20 okrążeń przedstawionej powyżej trasy. Oznacza to w takim razie prawie 5700 metrów przewyższenia! Szykują się nam wyścig profilowany pod typowych górali, a kluczowym punktem dnia będzie Côte de Domancy (2,5km; 9,4%). Obecność tej góry oraz mety zlokalizowanej w Sallanches jest zresztą nieprzypadkowa – to właśnie tutaj w 1980 roku mistrzem świata został ulubieniec miejscowych, Bernard Hinault.

Mistrzostwa Świata 2027 będą kolejną edycją, tak zwanych, „Super Mistrzostw Świata w kolarstwie”. Tak wysublimowana nazwa świadczy o tym, że w szranki staną kolarze z każdej kategorii wyścigów na rowerze, od szosowych aż po kolarskich artystów na BMXach. Pierwszym tego typu wydarzeniem organizowanym z ramienia UCI były Mistrzostwa Świata z 2023 roku przeprowadzone w Glasgow.

Ciekawym szczegółem jest również data imprezy. Międzynarodowa Unia Kolarska zdecydowała o organizacji wydarzenia od 24 sierpnia do 3 września 2027 roku. Oznacza to więc, że jeśli nie dojdzie do żadnej zmiany, czempionat globu zbiegnie się w kalendarzu z Vuelta a España. Póki co brakuje informacji, czy hiszpański wielki tour planuje przesunąć start wyścigu.

![Maria Okrucińska: „Ogromne podziękowania dla wszystkich, którzy kibicowali” [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/09/Maria-Okrucinska-Yana-Decruyenaere-Aalia-Clay-218x150.jpeg)








Czyli cztery mś pod rząd dla Pogaczara. Chyba że wyjdzie na jaw coś co nie powinno…
Może Jonas się pokusi o start? Na takiej trasie, w dobrej formie, mógłby mieć szansę.
Haute-Savoie to po polsku Górna Sabaudia.
Majkel co ty tam bajdurzysz?
Już myślałem, że w korei zachodniej zrobio
@Majkel O ile nie przesądzam czy jest coś, co ma wyjść (choć moim zdaniem stawianie pytań jest jak najbardziej zasadne), ale nawet jeżeli – to na pewno nie w trakcie jego kariery. Za dużo interesów by to naruszyło. Z tego samego powodu jakoś nie kupuję koronnego argumentu, że kontrole niczego nie wykazują – jakoś tak się składa, że one nigdy niczego nie wykazują, co to za czasów np. Amstronga nie było kontroli? Może nie było, nie interesowałem się wtedy tak kolarstwem…
A co do samej trasy, to dla mnie fajnie, bo płaskie trasy, zwłaszcza z rundami, mnie zwyczajnie nudzą i nie jestem w stanie tego oglądać (zazwyczaj zasypiam w trakcie :)), choć nie byłoby dobrze, jakby miało to się skończyć tym, że i na MŚ Tadej nie będzie miał żadnej konkurencji przez najbliższe lata.
Co ja bajdurzę? Zeszły rok – dla niego, Rwanda pod niego, Montreal pod niego, Sabaudia pod niego. Miło by było gdyby mistrzostwa umożliwiały walkę o tytuł różnym typom zawodników, z tych tutaj tylko Kanada ewentualnie pasuje.
Ja niczego nie napisałem, widać wszyscy tutaj macie poważne podejrzenia.