fot. Soudal Quick-Step Pro Cycling Team / Wout Beel

Przerwa od ścigania dla Evenepoela trwa w najlepsze, do jego potwierdzonego debiutu w tym roku musimy poczekać jeszcze dwa miesiące. Dzisiejsze pojawienie się na rekonesansie trasy Omloop Het Nieuwsblad napawa jednak optymizmem.

Proces odzyskiwania sił przez Remco Evenepoela trwa. Prawie trzy miesiące po wypadku, w wyniku którego doznał wielu złamań, lider Soudal Quick-Step stopniowo odzyskuje formę, ale pozostało jeszcze kilka tygodni, zanim znów będziemy mogli zobaczyć go w wyścigach. W ostatnich dniach ponownie zaczął intensywniej trenować i dołączył do swoich kolegów z drużyny, trenujących w Ninove, gdzie dzisiaj zespół wybrał się, aby przeprowadzić rekonesans przed nadchodzącym Omloop Het Nieuwsblad.

Od razu można pomyśleć lub mieć nadzieję, że Remco, również będzie mógł w sobotę wystartować w wyścigu otwierającym belgijski kalendarz, ale oczywiście nie jest to możliwe. Zespół ogłosił już swój skład, o czym można przeczytać tutaj, być może właśnie po to, aby uniknąć nieporozumień. W każdym razie to on sam rozwiewa wszelkie wątpliwości, tłumacząc belgijskiej Sporzy:

„Na razie niestety nie jest to możliwe”.

Jednakże klasa 2000 spędziła poranek razem ze swoimi kolegami z drużyny Yvesem Lampaertem, Driesem Van Gestelem i Paulem Magnierem, mając świadomość, że minie trochę czasu, zanim będą mogli dołączyć do nich jako grupa. Jego powrót na ten moment jest faktycznie potwierdzony na 18 kwietnia na Brabant Arrow i nie wydaje się, aby w planie doszło do żadnych zmian. „Zdecydowanie chciałbym być na starcie, inaczej by mnie tu nie było” – przyznaje Remco i wyznaje, że „chęć ścigania się jest ogromna”. Sytuacja się jednak nie zmienia i na razie musi poczekać.

Evenepoel na poranną przejażdżke wybrał się razem ze swoimi kolegami z drużyny Yvesem Lampaertem, Driesem Van Gestelem i Paulem Magnierem, mając świadomość, że minie trochę czasu, zanim będzie mogli dołączyć do nich na jakimkolwiek wyścigu. Jego powrót na ten moment jest faktycznie potwierdzony na 18 kwietnia podczas Brabanckiej Strzały i nie wydaje się, aby w planie doszło do żadnych zmian.

„Zdecydowanie chciałbym być na starcie, inaczej by mnie tu nie było, chęć do ścigania się jest ogromna”.

– przyznaje na koniec Remco.

Poprzedni artykułKatarzyna Niewiadoma: „Uwielbiam wyścigi klasyczne”
Następny artykułO Gran Camiño 2025: Magnus Cort razy dwa
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze