fot. INEOS Grenadiers

Iván Romeo (Movistar) wygrał trzeci etap Volta a Comunitat Valenciana samotnie przyjeżdzając na metę w Alpuente. Drugie miejsce przypadło Santiago Buitrago (Bahrain Victorious). W klasyfikacji generalnej doszło do pewnych zmian, a lideruje w niej trzeci zawodnik dzisiejszych zmagań, João Almeida (UAE Team Emirates – XRG).  

Dzisiejsze ściganie jest sztandarowym przykładem nieregularnych, hiszpańskich tras. Zawodnicy mieli do pokonania trzy podjazdy Alcublas (4,7 km; 5,4%), Peñas de Dios (3,7km; 6,3%) i Remedio (7,9km; 6,5%). Oprócz tego, mieli do czynienia z wieloma większymi i mniejszymi “zmarszczkami”, a pagórkowata końcówka premiowała dynamicznych kolarzy. 

Na samym początku rywalizacji w kraksie uczestniczył lider wyścigu Mattias Vacek (Lidl – Trek). Wraz ze startem zaczęła się nam również od razu formować ucieczka dnia. Paru kolarzy próbowało swoich szans w odjeździe, jednak ostatecznie ta sztuka udała się Francisco Muñozowi (Team Polti VisitMalta), Matteo Scalco (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè), Unai Iribarowi (Equipo Kern Pharma), Walterowi Calzoni (Q36.5 Pro Cycling), Filippo Ridolfo (Team Novo Nordisk) oraz Jose Juanowi Prieto (Petrolike) i to ci zawodnicy znaleźli się w czołowej grupie. Ucieczka szybko zyskała około 2 minuty przewagi. 

Peleton ewidentnie dał wolną rękę harcownikom, albowiem ich przewaga szybko wzrosła do 4 minut. Nic dziwnego, skoro wśród nich brakowało mocnych nazwisk zdolnych do namieszania na dzisiejszym etapie czy w klasyfikacji generalnej. Tak właściwie, to jakakolwiek praca rozpoczęła się u podnóża Alcublas, choć w tamtym momencie do nadrobienia pozostawało 6 minut. 

Mniej więcej na półmetku rywalizacji zawodnicy pokonali pierwszy z kategoryzowanych podjazdów. Na premii górskiej trzeciej kategorii zwyciężył Filippo Ridolfo (Team Novo Nordisk). Za pracę w peletonie wzięli się zawodnicy Bahrain Victorious i szybko zredukowali przewagę uciekinierów do 4 minut. W trakcie tego wszystkiego, z wyścigu zdążył się wycofać Jannik Steimle (Q36.5 Pro Cycling). 

Sytuacja pozostała wręcz niezmienna przy wspinaczce na Peñas de Dios – peleton zmniejsza sukcesywnie zmniejszał stratę, a ucieczka zgodnie współpracowała. Tym razem na szczycie najlepszy okazał się Walter Calzoni (Q36.5 Pro Cycling) i to on dopisał trzy punkty do swojego dorobku w klasyfikacji górskiej. 

Peleton nadał nieco mocniejsze tempo, a na czele do kolarzy drużyny z Bahrajnu dołączyli zawodnicy Lidl – Trek, którym zależało dziś na utrzymaniu koszulki lidera. Uciekinierzy zaczęli opadać z sił, bo u podnóża Remedio ich zaliczka spadła do około minuty. W dodatku, sama grupka również się podzieliła – wpierw odpadł Iribar, a następnie sam przed siebie ruszył Francisco Muñoz (Team Polti VisitMalta), który zdołał przy okazji wygrać premię lotną. 

 

Na około 27 kilometrów przed metą ostatni z uciekających Hiszpan skapitulował, a za pracę wzięli się kolarze UAE Team Emirates – XRG. W związku z tym, z peletonu szybko zaczęła odpadać znaczna część stawki, z liderem wyścigu Mattiasem Vackiem (Lidl – Trek) włącznie. Z przodu pozostała więc już jedynie około 20-osobowa grupka licząca głównie faworytów klasyfikacji generalnej tego wyścigu. 

Gdy do szczytu Remedio wciąż było około 3 kilometrów na atak zdecydował się Jefferson Cepeda (Movistar), jednak po krótkim skoku skapitulował. Od razu po tym, gdy wrócił do czołówki do przodu ruszył Santiago Buitrago (Bahrain Victorious), a wtórował mu João Almeida (UAE Team Emirates – XRG). Ich ambine plany spaliły na manowce, zresztą nie ich jedynych – ten ruch spowodował swego rodzaju efekt domina, albowiem z czołówki co chwilę swojej szansy na solową akcję szukali przeróżni zawodnicy. 

Najlepiej taki pomysł wyszedł Ivánowi Romeo (Movistar). W momencie ataku Hiszpana zawodnicy zaczęli się na siebie patrzeć, a on sam zyskał około 20 sekund przewagi. Taka sytuacja zmotywowała całą resztę grupy do współpracy, biorąc pod uwagę, że Romeo był wysoko w klasyfikacji generalnej. Z każdym kolejnym przemierzonym metrem trasy jego przewaga zdawała się jednak rosnąć. 

 

Ten atak okazał się zwycięską decyzją. Mimo dobrej współpracy grupy Hiszpan zdołał utrzymać swoje prowadzenie i wygrał trzeci etap Volta a la Comunitat Valenciana. To jego pierwszy zawodowy triumf. Na drugim miejscu zameldował się Santiago Buitrago, podium dopełnił nowy lider wyścigu João Almeida.  

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułSoudal Quick – Step wątpi w start w Tour du Rwanda
Następny artykułIle kosztuje polisa rowerowa i gdzie szukać najlepszych ofert?
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze