Foto: Red Bull - BORA - hansgrohe

Kuriozalna i niebezpieczna sytuacja na drugim etapie francuskiego wyścigu. Najbardziej poszkodowanym Maxim Van Gils.

Nie tak wyobrażał sobie pierwszy start w barwach Red Bull – BORA – hansgrohe belgijski kolarz. Już na drugim etapie Maxim Van Gils musiał wycofać się z rywalizacji. Wszystko przez samochód, który znalazł się przed peletonem w czasie wyścigu…

W pewnym momencie peleton zaczął hamować i kolejni kolarze upadali jak w efekcie domina.

– Maxim ucierpiał w czasie upadku i nie ukończył etapu. Odczuwa spory ból, ale nie odniósł poważnych obrażeń. Zostanie poddany gruntownym badaniom, aby wykluczyć złamania

– powiedział dyrektor sportowy niemieckiej drużyny, Heinrich Haussler.

Na etapie najszybszy okazał się Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility), a liderem po dwóch dniach jest Paul Magnier (Soudal Quick-Step).

Poprzedni artykułSantiago Buitrago: „Wspaniale było rozpocząć w ten sposób”
Następny artykułSelekcjoner Holandii: „Przejechałem sporo kilometrów przez Rwandę i nie zauważyłem niepokojów”
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
ander_her
ander_her

Jadą z przodu piloci i nie widzą że droga z boku jest niezabezpieczona

kor
kor

ander_her na nagraniu nie widać że wjechał na drogę konkretnie na tym skrzyżowaniu