Dziesiątki razy w ciągu każdego sezonu kolarskiego można usłyszeć powtarzane „kraksy są nieodłączną częścią tego sportu”. Rzućmy w takim razie okiem na oficjalne podsumowanie tychże po sezonie 2024. Ile było kraks i z jakich powodów?  

„Błędy kolarzy stanowią powód 35% tzw. Incydentów wyścigowych”, stwierdza w swoim nowym raporcie UCI. Oczywiście; za eleganckim sformułowaniem „incydentów wyścigowych” kryją się nieco mniej eleganckie kraksy. Jak ma się ich ilość i powody do pojawiających się, kolejnych kwestii zwiększających bezpieczeństwo kolarzy?  

Wdrożenie zakazu do „cieszynek” na linii mety dla zawodników innych, niż zwycięzca, możliwe rozszerzenie ograniczeń sprzętowych (przełożeń), możliwe dalsze ograniczenia dotyczące używania radia przez zespoły, ograniczenia wysokości obręczy czy szerokości kierownic.  

A co o tym mówią statystyki UCI ubiegłego roku? Z samego początku raportu niezbicie wynika jedno, że… większość głównych usprawnień w zakresie bezpieczeństwa zostanie ponownie opóźniona ze względu na konieczność przeprowadzenia dalszych rozważań i badań.  

Rok 2024 to 497 zarejestrowanych incydentów wyścigowych. I tu podkreślenia wymaga, że 35% z nich to „niesprowokowane błędy kolarzy”. Wśród nich wyróżniono na przykład takie:  

– napięcie zawodników, wynikające ze zbliżania się do newralgicznych punktów w wyścigach, takich jak: podjazdy, odcinki brukowane lub sprinty – wpłynęło na wywołanie 13% incydentów,  

– do tego dochodzą niebezpieczne warunki drogowe, na przykład mokre i śliskie drogi – to 11% incydentów,  

– kolejnym punktem zapalnym są: infrastruktura drogowa (9% zdarzeń), złe warunki drogowe (4% zdarzeń) oraz niewłaściwe zachowanie pojazdów (1% zdarzeń).  

Baza zdarzeń, stworzona przez UCI w ramach projektu SafeR ma na celu poprawić bezpieczeństwo wyścigu, do którego przyczyniła się seria zdarzeń drogowych i wynikających z nich sporów o odpowiedzialność za nie. UCI wychodzi z założenia, że: dane są gromadzone w ograniczonej liczbie wydarzeń, ale ma nadzieję, że zostaną zidentyfikowane późniejsze ulepszenia, zostaną też przeniesione na wyścigi niższej rangi.  

Utworzony przez SafeR komitet ds. zarządzania przypadkami spotyka się co tydzień, w celu przeglądania incydentów wyścigowych, przewidywać możliwe problemu podczas nadchodzących wyścigów i przeprowadzać audyty bezpieczeństwa wyścigów oraz drużyn kolarskich. Analizy mają uwzględniać nagrania wideo, usytuowanie motocykli oraz personelu, obstawiającego trasy w celu sprawdzenia, czy i jak takie zachowania wpływają na zagrożenie, oraz mają też rozważać, czy i kiedy do incydentów wyścigowych przyczyniać się będzie używany sprzęt. Komitet SafeR składa się z przedstawicieli wszystkich zaangażowanych stron: zespołów, członków UCI, organizatorów wyścigów i stowarzyszenia CPA zawodników.  

SafeR powstał przed Tour de France 2023, kilka dni po tragicznej śmierci Gino Mädera w Tour de Suisse. Od tego czasu zdarzały się też inne ciężkie wypadki (w tym śmiertelne) w czasie wyścigów; zadaniem SafeR ma być zminimalizowanie ich liczby – to też czyni wprowadzanie ulepszeń w zakresie bezpieczeństwa głównym zadaniem niedawno powstałej organizacji.  

Poprzedni artykułOtarcia rowerowe – jak sobie z nimi radzić?
Następny artykułPotężny, a zarazem kontrowersyjny skład Visma | Lease a Bike na Tour de France 2025
Sławomir Niciński
"Master of disaster" Z wykształcenia operator saturatora; brak możliwości pracy w wyuczonym zawodzie rekompensuję jeżdżąc rowerem i amatorsko się ścigając, bardzo lubię też o tym pisać. Rytm tygodnia, miesiąca i roku wyznacza mi rower. Lubię się ścigać, i gdy jakiś wyścig mi nie wyjdzie, to wśród kolegów-kolarzy mówię, że jestem redaktorem sportowym, a gdy jakiś tekst mi nie wyjdzie, wśród redaktorów mówię, że jestem kolarzem-amatorem. I tylko do teraz nie rozgryzłem, czy bardziej lubię się ścigać, czy też pisać o tym, dlatego nadal zamierzam czynić i jedno i drugie, póki starczy sił.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze