Podczas zgrupowania Q36.5 Pro Cycling Team w Calpe zaprezentowano nie tylko stroje, ale także rowery, na których będzie ścigała się drużyna Toma Pidcocka i Kamila Małeckiego. W przyszłym roku zawodnicy szwajcarskiej ekipy będą ponownie rywalizowali na rowerach marki SCOTT, w tym nowym Addict RC. — To najlżejszy rower, na jakim kiedykolwiek jechałem — komentuje David de la Cruz, kolarz Q36.5 Pro Cycling Team.
Jedna z czołowych ekip drugiej dywizji — Q36.5 Pro Cycling Team — nie zmienia dostawcy rowerów i ponownie będzie ścigać się na maszynach firmy SCOTT. W ubiegłym roku zawodników szwajcarskiej ekipy można było oglądać na rowerach Foil RC, a w „czasówkach” — Plasma RC TT.
W nadchodzącym sezonie podopieczni Douga Rydera — w tym nowy nabytek Tom Pidcock i Polak Kamil Małecki — powalczą o sukcesy również na rowerze Addict RC, zaprezentowanym w listopadzie ubiegłego roku. Rower charakteryzuje lekkość i sztywność — jak przekonuje producent, jest on skrojony pod rywalizację na najwyższym poziomie.
Zawodnicy Q36.5 Pro Cycling Team wypowiadają się o nowym rowerze w samych superlatywach.
— Nowy Addict RC jest najlżejszym rowerem, na jakim kiedykolwiek jechałem. Jest niezwykły jak na rower do jazdy pod górę, szczególnie, że jest wyposażony w hamulce tarczowe z przewodami poprowadzonymi całkowicie wewnątrz ramy. Do tego dochodzi aerodynamika. Jest bardzo szybkim na płaskim, ale świetnie radzi sobie, gdy szosa zaczyna się wznosić. Można mu też zaufać na zjazdach
— komentuje David de la Cruz z Q36.5 Pro Cycling Team.
— Od pierwszej przejażdżki, Addict RC mi zaimponował. Jest lekki i zwinny, przez co czuję się pewnie na zjazdach. Tego właśnie potrzebujesz w rowerze, żeby dodawał ci pewności siebie. Nie mogę doczekać się przetestowania go w pierwszych wyścigach
— wtóruje mu Tom Pidcock, zjazdowy specjalista, który od tego roku jest kolarzem szwajcarskiej drużyny.
Kolarze Q36.5 Pro Cycling Team będą ścigali się na osprzęcie SRAM RED AXS, a wszystkie rowery zostaną utrzymane w nowej kolorystyce drużyny. O bezpieczeństwo zawodników zadbają kaski SCOTT Cadence, Centric i Split.
— Praca z ekipą i kolarzami światowej klasy wymaga od nas przekraczania granic, stałego rozwoju i wprowadzania innowacyjnych produktów, jak nowy Addict RC. Dzięki naszej współpracy z Q36.5 Pro Cycling Team, mamy najlepszą z możliwych platform do rozwoju, testowania i sprawdzania osiągów wyczynowych produktów SCOTT
— mówi Reto Aeschbacher, dyrektor marketingu firmy SCOTT.
Mamy już ten rower w sklepie w, którym pracuję i oczywiście, że gdy jest się zawodowcem i nie zna się na budowie rowerów bo się ich nie serwisuje, to człowiek jest zachwycony.
Prawda jest taka, że te wszystkie karbonowe super rowery mają swoją mroczną stronę.
Pierwszy lekki dzwon czy kraksa i ten wspaniały rower poskłada się jak harmonijka.
Po drugie to jak jest rozwiązane prowadzenie przewodów woła o pomstę do nieba, wszystko jest upchnięte na styk i często upośledza pracę kierownicy.
Co więcej smaru w sterach i supporcie jest w tych scotach tyle co kot napłakał i to pierwsza najczęściej wysypująca się część, która po sezonie jest do wymiany.
Haki przerzutki są z plasteliny.
Piasty syncrossa to nic specjalnego i między nimi a takimi dt350 to jest przepaść.
Wszyscy podniecają się tym rowerem ale w rzeczywistości te wszystkie nowoczesne karbonowe rowery to jest dramat a scott i tak wypada o wiele lepiej niż dwie najbardziej przereklamowane marki na rynku – Specialized i Trek.
Dla przykładu to ile jest syfu w ramach speca (np pozlepiane, postprodukcyjne resztki karbonu uniemożliwiajace poprowadzenie kabli) to jest wręcz nie wyobrażalne przy cenie jaką każą sobie płacić.
Albo nap s-worksy za kupę szmalu, które są po prostu zwykłymi przemalowanymi specami, często jeszcze z malowaniem speca pod malowaniem s-works.
Jakość podzespołów też jest dramatyczna często.
Tak naprawdę jak ktoś chce mieć dobry rower to powinien inwestować w ramę stalową/tytanową robioną na zamówienie i budować go samemu.
Czaskoski Karol Chołownia
a czy jest sztywny..????….buha ha . mam dość całego tego gadania . stylu , zasad i kawy , calpe Treningpeaksa , zwifta , assosa i huk się czego….
sim
Kamil Małecki to akurat na pewno weźmie foila przy swoim profilu
Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia swojej przeglądarki. Akceptuję
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are as essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Mamy już ten rower w sklepie w, którym pracuję i oczywiście, że gdy jest się zawodowcem i nie zna się na budowie rowerów bo się ich nie serwisuje, to człowiek jest zachwycony.
Prawda jest taka, że te wszystkie karbonowe super rowery mają swoją mroczną stronę.
Pierwszy lekki dzwon czy kraksa i ten wspaniały rower poskłada się jak harmonijka.
Po drugie to jak jest rozwiązane prowadzenie przewodów woła o pomstę do nieba, wszystko jest upchnięte na styk i często upośledza pracę kierownicy.
Co więcej smaru w sterach i supporcie jest w tych scotach tyle co kot napłakał i to pierwsza najczęściej wysypująca się część, która po sezonie jest do wymiany.
Haki przerzutki są z plasteliny.
Piasty syncrossa to nic specjalnego i między nimi a takimi dt350 to jest przepaść.
Wszyscy podniecają się tym rowerem ale w rzeczywistości te wszystkie nowoczesne karbonowe rowery to jest dramat a scott i tak wypada o wiele lepiej niż dwie najbardziej przereklamowane marki na rynku – Specialized i Trek.
Dla przykładu to ile jest syfu w ramach speca (np pozlepiane, postprodukcyjne resztki karbonu uniemożliwiajace poprowadzenie kabli) to jest wręcz nie wyobrażalne przy cenie jaką każą sobie płacić.
Albo nap s-worksy za kupę szmalu, które są po prostu zwykłymi przemalowanymi specami, często jeszcze z malowaniem speca pod malowaniem s-works.
Jakość podzespołów też jest dramatyczna często.
Tak naprawdę jak ktoś chce mieć dobry rower to powinien inwestować w ramę stalową/tytanową robioną na zamówienie i budować go samemu.
a czy jest sztywny..????….buha ha . mam dość całego tego gadania . stylu , zasad i kawy , calpe Treningpeaksa , zwifta , assosa i huk się czego….
Kamil Małecki to akurat na pewno weźmie foila przy swoim profilu