W ostatnim czasie Międzynarodowa Unia Kolarska stara się kłaść nacisk na bezpieczeństwo kolarzy. Zdecydowano się na dość ciekawy ruch, który wedle nowych przepisów, zabrania rozprowadzającym sprintera cieszyć się ze zwycięstwa kolegi na finiszu.
Sprinter co do zasady nie wygrywa sam z siebie – duża w tym zasługa spójnego i dynamicznego rozprowadzenia. Nic więc dziwnego, że gdy etap wygrywa Jasper Philipsen, to w tle możemy zobaczyć unoszącego ręce w geście triumfu Mathieu van der Poela. Takie obrazki są już jednak przeszłością.
Jak argumentuje UCI, kolarz, który podnosi ręce zdecydowanie zwalnia, co stwarza niebezpieczeństwo dla innych finiszujących zawodników. Taki, wypadałoby powiedzieć, dość ludzki odruch od teraz wiąże się z ryzykiem kary finansowej w wysokości od 100 do 500 franków szwajcarskich oraz żółtej kartki. Przepis ten celuje jedynie w kolarzy, którzy nie liczą się w stawce o zwycięstwo – triumfujący zawodnik oczywiście wciąż może z dumą zapozować na linii mety.
System żółtych kartek to najświeższa nowość mająca poprawić bezpieczeństwo w peletonie. Zawodnik, który zostanie takową ukarany dwa razy podczas tego samego wydarzenia, zostanie zawieszony na 7 dni. W przypadku trzech kartek na koncie w przeciągu 30 dni, okres zawieszenia przedłuża się do 14 dni, a sześć zapisów w notesie sędziego zawodów w trakcie roku skutkuje miesięczną przerwą od startów.









Idotyzm
To pewnie ci sami ludzie co wymyślili zielony ład….
Niech zabronia glupich decyzji
2 żółte na tour de frace i wylatujesz z wyścigu??
Zamiast kary finansowej powinna być chłosta. Dla recydywy przypiekanie ogniem.
Chorzy ludzie rządzą wszystkim
Kolejny Krok to zakaz jazdy na rowerze w trakcie wyścigu.
UCI generalnie coś musi zrobić z tą ilością wypadków na wyścigach. Po pierwsze, nie po to gwiazdy kolarstwa tyle pieniędzy zarabiają żeby się przez 3/4 sezonu rehabilitować. Po drugie przy tej ilości kraks i wypadków śmiertelnych, za chwilę kolarstwo stanie się rozrywką pokroju freak fight.
Niestety jak na razie wykonują ruchy bardzo chaotyczne, a sam efekt też będzie minimalny.