fot. Alpecin-Deceuninck / Photopress.be

Rozegrane w przeddzień wigilii Świąt Bożego Narodzenia wyścigi Telenet Superprestige w Mol zakończyły się zwycięstwami podopiecznych braci Roodhooft — Mathieu van der Poela oraz Ceylin del Carmen Alvarado.

Wyczekał i zadał decydujący cios

Zmagania mężczyzn w Mol rozpoczęły się zgoła inaczej niż te w Zonhoven. Wielu czołowych zawodników, razem z Mathieu van der Poelem, Nielsem Vandeputte (Alpecin-Deceuninck), Laurensem Sweeckiem, Joranem Wyseure (Crelan-Corendon) czy Larsem van der Haarem (Baloise Trek Lions), jechało w jednej grupie na pierwszych rundach. Brakowało tam jedynie Eliego Iserbyta (Pauwels Sauzen-Bingoal).

Wszyscy czekali na nieunikniony atak Mathieu van der Poela, który nastąpił na czwartym okrążeniu. Mistrz świata błyskawicznie zyskał przewagę, ale jego tempo starał się utrzymać Laurens Sweeck. Śledząc jazdę Holendra było widać, że dysponuje on zdecydowanie większą mocą, jednak na technicznych, piaszczystych odcinkach zdecydowanie lepiej odnajdywał się specjalista od tej nawierzchni — Sweeck.

Był w stanie jechać razem z Mathieu van der Poelem do szóstego okrążenia, gdy na dobre stracił z nim kontakt. Wtedy zmęczony Sweeck zaczął popełniać błędy, przez co tracił kolejne sekundy.

Ponad pół minuty za Sweeckiem jechali Michael Vanthourenhout, Niels Vandeputte, Lars van der Haar, Kevin Kuhn i Joran Wyseure. W drugiej części wyścigu na atak zdecydował się kolarz Pauwels Sauzen-Bingoal, Vanthourenhout i zyskał na piasku kilkanaście sekund przewagi nad pozostałymi zawodnikami z grupy pościgowej.

Po zwycięstwo w Mol sięgnął Mathieu van der Poel, przed Laurensem Sweeckiem i Michaelem Vanthourenhoutem. Samotnym liderem klasyfikacji Telenet Superprestige został Niels Vandeputte, mający 1 punkt przewagi nad Larsem van der Haarem i 3 nad trzecim dziś Vanthourenhoutem.

Ceylin del Carmen Alvarado ponownie najlepsza

Od pierwszego okrążenia wyścigu elity kobiet w Mol było widać dużą dysproporcję poziomów pomiędzy najlepszymi zawodniczkami a ich rywalkami. Prowadzenie objęła Inge van der Heijden z Crelan-Corendon, a na kolejnych pozycjach jechały Lucinda Brand (Baloise Trek Lions) i Ceylin del Carmen Alvarado (Fenix-Deceuninck).

Kolarki początkowo jechały pojedynczo, ale na drugiej rundzie połączyły siły, razem oddalając się od grupy pościgowej, napędzanej przez mistrzynię Belgii Sanne Cant (Crelan-Corendon).

Na czwartym okrążeniu czołówka ponownie się podzieliła, a Inge van der Heijden została z tyłu. Jak się później okazało, była to kluczowa runda dla przebiegu wyścigu. Niedługo później, na jednym z piaszczystych sektorów, podczas schodzenia z roweru Lucinda Brand zanotowała upadek, przez co straciła kontakt z liderującą Alvarado.

Zawodniczka Fenix-Deceuninck utrzymała prowadzenie do końca i pokonała Lucindę Brand oraz Inge van der Heijden, sięgając po drugie zwycięstwo z rzędu. W klasyfikacji generalnej cyklu pierwsza jest dzisiejsza zwyciężczyni, Alvarado, mająca 2 punkty przewagi nad Brand.

Kolejny przełajowy wyścig na najwyższym poziomie odbędzie się w drugi dzień świąt w Gavere, gdzie zaplanowana jest kolejna runda Pucharu Świata. Telenet Superprestige wróci 30 grudnia w Diegem.

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2025: Potwierdzono albańskie Grande Partenza i zaprezentowano pierwsze etapy
Następny artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2025: Lotto
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze