Powoli zbliżamy się do końca naszej podróży po World Tourze w ramach drugiego z cykli między sezonowych, ale nim to nastąpi do omówienia zostało jeszcze kilka ekip. Dziś ta, której przyszłość nie rysuje się w najjaśniejszych barwach, dysponująca prawdopodobnie najniższym budżetem belgijska drużyna Intermarché-Wanty.
2021 rok przyniósł nam z jednej strony upadek CCC Team, z drugiej za sprawą wolnego miejsca w World Tourze awans ekipy znanej wówczas jako Circus – Wanty Gobert do najwyższej dywizji. Ta od początku była troszkę takim kopciuszkiem – biedniejsza, mniej utytułowana itd. niż konkurencja, a jednak mająca w sobie coś wyjątkowego. O tym przekonaliśmy się szczególnie w sezonie 2022 – Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux zakończyło go wówczas na 5. miejscu w rankingu UCI przegrywając tylko z potęgami – Jumbo-Visma, UAE Team Emirates, INEOS Grenadiers oraz BORA – hansgrohe, a wyprzedzając np. Quick-Step Alpha Vinyl Team. Wspominam to wszystko nie bez powodu – zespół Jean-François Bourlarta takie osiągnięcie wywalczył mimo, według przecieków, najniższego budżetu spośród wszystkich World Teamów. Cóż, 2 lata minęły, a Intermarché-Wanty wciąż pozostaje jedną z biedniejszych ekip, o czym wprost mówi pracujący tam Aike Visbeek, a czego zmiany po cichu zapowiadał ostatnio szefujący drużynie Jean-François Bourlart.
Stan obecny jest jednak taki, że belgijska drużyna zakończyła poprzedni rok na 15. miejscu w rankingu UCI, a w naszym cyklu podsumowań otrzymała notę 3/10, którą tak naprawdę ratowało wyłącznie wspaniałe Tour de France okraszone 3 wygranymi etapowymi i zieloną koszulką wywalczoną przez Biniama Girmaya. Czy może być lepiej? Tegoroczne okienko transferowe raczej nie daje wielkich nadziei na rewolucję, bowiem pozyskani zostali głównie zawodnicy młodzi oraz z drugiego, a nawet trzeciego szeregu. Przychodzą Alexander Kamp, Jonas Rutsch, Louis Barré, Kamiel Bonneu, Luca Van Boven i Huub Artz, z ekipą żegnają się za to utalentowany Madis Mihkels, odpowiedzialni za wyniki Rune Herregodts i Mike Teunissen, kończący kariery Lilian Calmejane i Boy van Poppel, a także przechodzący na poziom kontynentalny Rein Taaramäe i Baptiste Planckaert.
Główne gwiazdy Intermarché-Wanty na sezon 2025:
a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:
Nie jest dobrze. Tak naprawdę jedynym kolarzem w szeregach belgijskiej ekipy, któremu w karierze udało się powalczyć o wysokie miejsca w klasyfikacjach generalnych worldtourowych wyścigów jest Louis Meintjes. 32-latek z RPA był m.in. 5-krotnie w top10 wielkich tourów, ale ostatni raz w 2022 roku. W ostatnim sezonie nie nawiązywał do tamtych wyników, a jego najlepszą lokatą było 14. miejsce w Critérium du Dauphiné.
Odbudowy potrzebują też inni potencjalni liderzy. Kobe Goossens po udanym sezonie 2023, kiedy to był m.in. 13. w Paryż-Nicea i 6. w Giro di Sicilia miał poważne problemy zdrowotne, zgasł też 25-letni Kevin Colleoni, 27-letni Georg Zimmermann czy 29-letni Lorenzo Rota. Każdy z nich może powalczyć w krótkich etapówkach nie zawierających wysokich gór, podobnie jak Alexander Kamp czy Kamiel Bonneu. Jeśli chodzi zaś o wysokie góry to wciąż czekam na pokaz siły Alexy Faure Prosta – 2. kolarza Giro Ciclistico della Valle d’Aosta – Mont Blanc 2023 czy 5. zawodnika Giro Next Gen z tamtego roku.
b) na sprinty:
Jeszcze jakiś czas temu wielu zastanawiało się czy Biniam Girmay może być nazywany sprinterem, czy też jednak daleko mu do klasycznego kolarza walczącego na płaskich końcówkach. 2024 rok pokazał, że może i 24-letni Erytrejczyk nie jest rasowym sprinterem, ale też potrafi się wśród takich nie tyle odnaleźć, ale i nawet ich pokonać. Biniam Girmay zapisał się w historii swoim genialnym, choć nie planowanym występem w Tour de France i jestem teraz ciekaw czy stać go na powtórkę.
Właśnie – Erytrejczyka miał nie jechać Wielkiej Pętli, ale plany zmieniła mu kraksa z Giro d’Italia. 24-latek wybrał się zatem do Francji, gdzie miał być pomocnikiem… Gerbena Thijssena. 26-letni Belg z roku na rok powoli się rozwija i notuje coraz większe wygrane, aczkolwiek teraz z wiadomych przyczyn stał się numerem 2 swojej ekipy na sprinty. Bez wątpienia warto jednak zwracać na niego uwagę.
Szybkimi kolarzami w szeregach Intermarché-Wanty są także 24-letni Vito Braet, czyli kolarz mający już w swoim dorobku podium etapowe z tegorocznej Vuelta a España, Arne Marit, który w 2024 roku był m.in. 2. na etapie Volta a Catalunya, a także Hugo Page, który stanął na podium jednego z odcinków tegorocznego Critérium du Dauphiné.
c) na klasyki:
Intermarché-Wanty dysponuje szerokim gronem zawodników, których zadaniem na wyścigach jest przetrwać ataki rywali, pokonać w dobrym stylu brukowane odcinki czy krótkie odjazdy, a potem dobrze zafiniszować. Bez wątpienia takimi kolarzami są bowiem Biniam Girmay, aktualny mistrz Europy do lat 23 Huub Artz, zwycięzca zeszłorocznego Liège – Bastogne – Liège U23 Francesco Busatto, Vito Braet, Hugo Page, a czasem nawet Gerben Thijssen i Arne Marit.
Akcje ofensywne przypuszczane w północnych klasykach? Tu bez wątpienia warto zwrócić uwagę na 3 zawodników – okrzykniętego w pewnym momencie królem ucieczek i wracającego po 500-dniowej przerwie spowodowanej wstrząśnieniem mózgu Taco van der Hoorna, a także Jonasa Rutscha i Laurenza Rexa.
Wyścigi zawierające więcej pagórków, np. włoskie klasyki? I tu do głosu mogą dojść zawodnicy Intermarché-Wanty, a w szczególności Kobe Goossens, Alexander Kamp, Lorenzo Rota, Georg Zimmermann czy Louis Barré. Każda ich wygrana będzie dla ekipy na wagę złota, aczkolwiek nie mówię, że te są niemożliwe – ot zapewne uda się policzyć je na palcach jednej ręki.
d) na „czasówki”:
Szukając na siłę znalazłbym, że Hugo Page był kiedyś mistrzem Francji juniorów, a Roel van Sintmaartensdijk zajął 7. miejsce podczas czasówki w ramach ZLM Tour, ale bądźmy szczerzy – belgijska ekipa nie namiesza podczas tego typu prób.
e) na górskie etapy:
Zasadniczo wszyscy kolarze, którzy nie walcząc o klasyfikację generalną mogą ruszyć w górskie odjazdy w poszukiwaniu etapowych skalpów zostali już wymienieni, a mowa tu o takich zawodnikach jak Louis Meintjes, Kevin Colleoni, Louis Barré, Kobe Goossens, Georg Zimmermann, Alexy Faure Prost czy Simone Petilli. Będąc szczerym stawiam jednak na to, że na poziomie World Touru takich zwycięstw będzie 0, ewentualnie jedno.
f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:
Jednym z większych talentów debiutujących na poziomie World Touru w sezonie 2024 będzie bez wątpienia Huub Artz. 22-letni Holender został w tym roku mistrzem Europy do lat 23, potrafił także wygrać zakończony podjazdem etap Giro d’Italia Next Gen czy Gandawa-Wevelgem dla orlików. Widać zatem w nim spory potencjał, który teraz musi zostać jakoś rozwinięty i wykorzystany.
Ciekawi mnie także w jaką stronę pójdą kariery Francesco Busatto i Vito Braeta, którzy worldtourowy debiut zaliczyli rok temu. Ten był całkiem udany, a teraz pora wykorzystać swoje pierwsze doświadczenia i przerodzić je w zwycięstwa. Te w swoim dorobku ma 25-letni Kamiel Bonneu – kolarz niezwykle regularny, ale debiutujący w World Tourze, co także jest dla mnie pewnym powodem do obserwowania go z ciekawością.
Skład drużyny Intermarché-Wanty na sezon 2025:
🇧🇪 – Gerben Thijssen, Kobe Goossens, Laurenz Rex, Kamiel Bonneu, Vito Braet, Arne Marit, Tom Paquot, Luca Van Boven, Gijs Van Hoecke, Dries De Pooter, Gerben Kuypers
🇮🇹 – Kevin Colleoni, Francesco Busatto, Lorenzo Rota, Simone Petilli
🇫🇷 – Hugo Page, Alexy Faure Prost, Louis Barré, Adrien Petit
🇳🇱 – Taco van der Hoorn, Huub Artz, Roel van Sintmaartensdijk
🇩🇪 – Jonas Rutsch, Georg Zimmermann
🇪🇷 – Biniam Girmay
🇿🇦 – Louis Meintjes
🇩🇰 – Alexander Kamp
🇳🇿 – Dion Smith
Podsumowanie
Być może przemawia przeze mnie bycie kibicem Intermarché-Wanty, ale nie umiem być dla tej ekipy bardzo ostry. Wiem, że poza Biniamem Girmayem reszta zawodników tak naprawdę mogłaby bez wielkiej straty dla światowego peletonu tworzyć obecnie nie World Team, a drużynę drugiej dywizji, z drugiej jednak strony ten kolektyw ma coś w sobie, a ich wyniki są wystarczające do utrzymywania się w World Tourze. Ja tam trzymam kciuki za to by wiodło im się jak najlepiej, bowiem styl jazdy belgijskiej formacji wnosi sporo kolorytu do światowego peletonu, a niespodzianki przez nich sprawiane są miłą odmianą od dominacji kilku najlepszych formacji, którą obserwujemy obecnie w kolarstwie.










Można być fanem Intermarche i jest to całkiem zrozumiale, ale to chyba najgorszy skład w WT (no może poza Arkeą) i 3/10 to chyba zawyzona punktacja, jeśli Groupama dostała 4/10, a Cofidis tyle samo – 3/10. Intermarche to Girmay, a potem długo długo nic. W górach nic, na klasyfikację generalne takie samo nic. Dobrze, że Intermarche na bezpieczną przewagę, ale w przyszłym roku ekipę trzeba jakoś wzmocnić, bo kolejny 3-letni cykl może okazać się ich ostatnim na tym poziomie. Choć w żadnym razie im tego nie życzę.
To ciekawa opinia – pod podsumowaniem sezonu Intermarche, gdzie ten sam skład dostał 3/10 dominowały głosy, że ocena jest zaniżona, teraz gdy ci sami kolarze dostają taką samą notę pojawia się głos, że to za dużo. Może i brak tu wielkich nazwisk, ale ci sami zawodnicy rokrocznie notują po kilkanaście, albo i kilkadziesiąt zwycięstw, co roku wygrywają etapy wielkich tourów itd., a moim zdaniem to właśnie jest takie 3/10.
Panie Jakubie, ale właśnie spora część tych którzy dowozili zwycięstwa w poprzednich latach – Bonifazio, Kristoff, Rui Costa, Taaramae, Mikhels juz sie w Intermarché nie ściga.
Celna ta uwaga porównująca z notą Cofidisu. Podzielam opinię że z tych dwóch drużyn Cofidis ma na papierze jednak wyraźnie silniejszy skład.
Abstrahując od dyskusji, fajnie się czyta Pana zapowiedzi, oczekiwanie na styczeń mniej się dłuży 😉
Mihkels – 0 zwycięstw w 2024, Bonifazio – 1 zwycięstwo dla Intermarche (ale to już przeszłość), Taaramae – po jednym zwycięstwie rocznie (i to w krajówkach, które nie wpływają na ocenę), zresztą Costy czy Kristoffa nie było już w ostatnim sezonie, który został przy bliźniaczym składzie oceniony na 3/10.
Co do Cofidisu – do 20. drużyny zeszłorocznego rankingu, która zanotowała tylko 5 zwycięstw dołożono grupę nowych, w wielu wypadkach niepewnych zawodników. Naprawdę wiara w to, że to zadziała jest godna podziwu, ale nie przekonają mnie Państwo, że tamten skład jest jakoś lepszy. Zresztą oceny nie są wyłącznie moją sprawą, ale zawsze konsultuje je w większym gronie. 😉