fot. La Vuelta

W czwartkowy wieczór w Madrycie odbyła się uroczysta prezentacja trasy 80. edycji Vuelta a España. Wyścig po raz 6. w historii rozpocznie się poza granicami Hiszpanii, a po raz pierwszy we Włoszech. Start zaplanowano na 23 sierpnia, a meta w Madrycie zostanie przez kolarzy osiągnięta 14 września.

Przed nami jubileuszowa, 80. edycja Vuelta a España. Hiszpański wielki tour jest najmłodszym z całej trójki, ale bez wątpienia ma swój charakter i organizatorzy wyścigu starali się to mocno podkreślić podczas prezentacji, która miała miejsce w czwartkowy wieczór w Madrycie. Tegoroczna edycja wystartuje po raz pierwszy w historii we Włoszech, a swój finał po raz 55. znajdzie w stolicy Hiszpanii. Po drodze kolarze przejadą tradycyjnie 21 etapów, które tym razem pozbawione zostały długich transferów – cały wyścig rozegra się bowiem na północy Półwyspu Iberyjskiego jedynie okazyjnie zjeżdżając bliżej jego centrum. Jeśli wszystko się potwierdzi to do obrony tytułu nie przystąpi Primož Roglič, który w sezonie 2025 wybrał Giro d’Italia i Tour de France.

Trasa 80. Vuelta a España

Na wyścig złoży się 21 etapów o łącznej długości 3265 kilometrów, w tym według strony organizatorów:

  • 1 płaski odcinek
  • 5 etapów pagórkowatych
  • 5 etapów w niskich górach
  • 8 górskich etapów
  • 2 etapy jazdy indywidualnej na czas

Zdjęcie

1. etap (23.08, sobota): Turyn – Novara (183 km)

Wszystko rozpocznie się we Włoszech, gdzie pierwszym zdobywcom czerwonej koszulki powinien zostać jeden zapewne nielicznych sprinterów zgromadzonych na starcie La Vuelty.

2. etap (24.08, niedziela): Alba – Limone (157 km)

Już drugiego dnia do głosu dojdą po raz pierwszy górale, na których czeka coraz trudniejsza z każdym kolejnym kilometrem wspinaczka na Puerto Limone.

3. etap (25.08, poniedziałek): San Maurizio Canavese – Ceres (139 km)

Trzeci dzień wygląda jak marzenie uciekinierów, ale pytanie rodzi się jedno – czy już na tak wczesnym etapie wyścigu zostanie odpuszczony odjazd? Nauczony szarżą Bena O’Connora z tegorocznej edycji peleton nie powinien tak łatwo zrezygnować z kontroli rywalizacji.

4. etap (26.08, wtorek): Susa – Voiron (192 km)

4. dnia rywalizacji zawodnicy opuszczą Włochy, by poprzez położone na przeszło 2 tysiącach metrów nad poziomem morza Col du Lautaret wjechać do Francji. Niestety dla emocji druga połowa etapu jest bardzo spokojna, a do głosu mogą wręcz dojść sprinterzy, którzy przetrwają wcześniejsze wspinaczki.

5. etap (27.08, środa): Figueres – Figueres (20 km)

Jeden z dwóch etapów jazdy indywidualnej na czas będzie miał miejsce w pierwszym tygodniu i zapoczątkuje rywalizację na terytorium Hiszpanii. 20 kilometrów będzie niemal całkowicie płaskie, ale na koniec przygotowano krótką hopkę.

6. etap (28.08, czwartek): Olot – Pal. Andorra (171 km)

W czwartek kolarze ponownie znajdą się poza Hiszpanią, ale tym razem ruszą w stronę gór Andory. Patrząc na finałową stromiznę to będzie pierwsza okazja do zrobienia różnic w klasyfikacji generalnej.

7. etap (29.08, piątek): Andorra La Vella – Cerler / Huesca La Magia (187 km)

W piątek kolarze już po kilometrze jazdy powrócą na terytorium Hiszpanii, by poprzez aż 4 górskie premie dotrzeć na metę w Huesca La Magia.

8. etap (30.08, sobota): Monzon Templario – Saragossa (158 km)

Wydawać by się mogło, że w weekendy organizatorzy przygotują emocjonujące etapy, ale nic z tych rzeczy. Pierwsza sobota była dedykowana sprinterom, druga także jest szansą dla najszybszych w stawce.

9. etap (31.08, niedziela): Alfaro – Estacion de Esqui de Valdezcaray (195 km)

Pierwszy, tradycyjnie dłuższy tydzień zakończy wspinaczka na Estacion de Esqui de Valdezcaray. Jej średnie nachylenie to jednak zaledwie 5,2%, a zatem wydaje się, że nieco za mało by obejrzeć zdecydowane ataki.

DZIEŃ PRZERWY – 1.09 (poniedziałek)
10. etap (2.09, wtorek): Parque de la Naturaleza Sendaviva – El Ferial Larra Belagua (168 km)

Tuż po dniu przerwy na kolarzy czeka kolejny finisz na podjeździe pierwszej kategorii – w 2023 roku z odjazdu wygrał tu Remco Evenepoel, a faworyci w kilkunastu przyjechali na remis.

11. etap (3.09, środa): Bilbao – Bilbao (167 km)

W środę na kolarzy czeka pagórkowaty etap w Kraju Basków – zawodnicy pokonają aż 7 górskich premii, ale te będą wyłącznie drugiej i trzeciej kategorii.

12. etap (4.09, czwartek): Laredo – Los Corrales de Buelna (143 km)

2 podjazdy, ale mocno oddalone od mety – to wygląda jak idealny przepis na etap dla uciekinierów w połowie rywalizacji w ramach 80. edycji Vuelta a España.

13. etap (5.09, piątek): Cabezon de la Sal – Alto de l’Angliru (202 km)

Choć ciężko w to uwierzyć to w 2025 roku tylko jeden etap Vuelta a España przekroczy 200 kilometrów – 13. dnia rywalizacji kolarze przejadą 202 kilometry i zafiniszują na słynnym Alto de l’Angliru (13,1 km; 9,5%). Ta końcówka nie wybacza braku formy i jest okazją do zrobienia sporych różnic. W 2023 roku Primož Roglič, Jonas Vingegaard i Sepp Kuss ustrzelili tu tryplet dla Jumbo-Visma.

14. etap (6.09, sobota): Aviles – Alto de la Farrapona (135 km)

Trzecia sobota w wyścigu nie będzie dedykowana sprinterom, a ich przeciwieństwu – najlepszym góralom w peletonie. Finałowe Alto de la Farrapona to aż 18,5 kilometra o średnim nachyleniu 6,2%, a zatem będzie gdzie się wspinać. Jak na hiszpański podjazd jest to jednak dość spokojna góra, a jej maksymalne nachylenie wynosi ledwie 9%.

15. etap (7.09, niedziela): A Viega / Vegadeo – Monforte de Lemos (167 km)

Drugi tydzień zakończy nieco prostszy etap z metą w Monforte de Lemos. Wygląda to na okazję do przeciągania liny między uciekinierami a sprinterami.

DZIEŃ PRZERWY – 8.09 (poniedziałek)
16. etap (9.09, wtorek): Poio – Castro de Herville (172 km)

Finałowy tydzień rozpocznie się niepozorny, 172-kilometrowym etapem, który na papierze wygląda niepozornie, ale w praktyce może być szaloną próbą. Wiele krótkich podjazdów potrafi bowiem skutecznie porwać peleton i wywołać chaos, który jedni kochają, a inni wprost nienawidzą.

17. etap (10.09, środa): O Barco de Valdeorras – Alto de el Morredero (137 km)

W środę na kolarzy czeka bardzo trudna przeprawa, której finał to długimi fragmentami jazda po średnim nachyleniu na poziomie niemal 10%. Pytanie tylko czy faworyci zechcą to wykorzystać, czy też będą się czaili przed czwartkowym etapem.

18. etap (11.09, czwartek): Valladolid – Valladolid (26 km)

4 dni przed końcem rozegrany zostanie jeden z kluczowych etapów – jazda indywidualna na czas w Valladolid. 26 kilometrów może przynieść spore różnice i dać nam wiele odpowiedzi przed ostatnią górską próbą.

19. etap (12.09, piątek): Rueda – Guijuelo (159 km)

Po czasówce na kolarzy czeka dzień przerwy, bo ciężko inaczej nazwać etap z Ruedy do Guijuelo. 0 górskich premii, ot okazja do odpoczynku i finiszu dla pozostających w stawce sprinterów.

20. etap (13.09, sobota): Robledo de Chavela – Puerto de Navacerrada (159 km)

Puerto de Navacerrada – to ta góra może zadecydować o tym kto wygra 80. edycję Vuelta a España. Finałowa wspinaczka to aż 18,3 kilometra podjazdu o średnim nachyleniu 5,3%. Po spokojniejszym początku ostatnie fragmenty mają stale 7-8%, a zatem będzie gdzie atakować.

21. etap (14.09, niedziela): Alalpardo – Madryt (101 km)

Na koniec przygotowano dla kolarzy etap przyjaźni – nieco ponad 100 kilometrów z rundami w Madrycie. Kto pójdzie w ślady Kadena Grovesa, Juana Sebastiána Molano, Pascala Ackermanna, Fabio Jakobsena czy Elii Vivianiego, którzy jako ostatni sięgali po wygrane na ulicach stolicy Hiszpanii?

Poprzedni artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2025: Intermarché-Wanty
Następny artykułMovistar przedstawia nowe stroje i plany na przyszły sezon
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Bart
Bart

Oo, Bola del Mundo powraca!

Alek
Alek

Dawać Staszka tutaj

Naro
Naro

Zna ktoś gdzie będzie dokładnie meta