Po raz kolejny zapraszamy Was do spędzenia z nami roku na 12 niezwykłych, szosowych podjazdach. Niewątpliwie będzie emocjonująco, bo przed nami najbardziej zróżnicowana z dotychczasowych tras.
Oprócz klasycznych destynacji – Francji, Włoch i Hiszpanii – ruszymy na podjazdy w Szwajcarii, Austrii, Belgii, a nawet Słowenii! Różnorodność czeka także w samych podjazdach – od morderczych 47 kilometrów pokonywanych na upalnej Teneryfie aż po ekstremalnie krótkie 400 metrów na słynnym Paterbergu na trasie belgijskiego klasyku Ronde van Vlaanderen.
PRZYGOTUJCIE SIĘ DOBRZE – BĘDZIE STROMO!
Kulminacyjnym punktem będzie majowe spotkanie z „różowym smokiem”, czyli kultowym Monte Zoncolan. Czeka tam na nas nachylenie rzędu 19% i opinia jednego z najcięższych podjazdów szosowych pokonywanych przez peleton World Touru. Cóż… już wkrótce sprawdzimy ile w tym prawdy 😉
JESZCZE GRUBSZY PAPIER
W tym roku zwiększyliśmy gramaturę papieru do 300g, aby kalendarz był bardziej odporny na zagniecenia i mniej podatny na falowanie.
POKAŹNA GARŚĆ STATYSTYK I KALENDARZ WORLD TOUR
Każdy podjazd uzupełniają jak zawsze informacje o jego dokładnej lokalizacji, długości czy średnim i maksymalnym nachyleniu. Kalendarium uzupełnione jest także o pełny harmonogram damskich i męskich wyścigów Wolrd Tour oraz Mistrzostw Świata. Dzięki nim nie przegapicie już swoich ulubionych wyścigów!
WYSELEKCJONOWANE ZDJĘCIA W NAJWIĘKSZYM DOSTĘPNYM FORMACIE
Majestat górskich przełęczy niełatwo oddać nawet fotografiami w najwyższej rozdzielczości, jednak za sprawą kalendarza The Climb 2025 będziecie mieli okazję przyjrzeć im się naprawdę dokładnie. Decydując się na format A2, otrzymacie produkt dwukrotnie większy od większości kolarskich kalendarzy dostępnych na rynku, a wydruk na grubym 300g papierze sprawi, że będzie on tak trwały jak to tylko możliwe.
Nie możemy się już doczekać tych wspólnych kilometrów i mamy wielką nadzieję, że będziecie tam z nami – do zobaczenia na trasie!
Wejdź na „LINK” i ruszaj w trasę!









