Ależ to był dobry sezon dla Uno-X Mobility! Bohaterowie dzisiejszego tekstu praktycznie podwoili zeszłoroczną, wówczas najlepszą w historii ekipy liczbę zwycięstw, odnieśli pierwszy triumf na poziomie World Touru, a gdyby przyznawać licencje tylko na bazie tego jednego roku to norweska drużyna stałaby się jego częścią. Oto Naszosowe podsumowanie sezonu 2024 drużyny Uno-X Mobility.
Powoli zbliżamy się do końca omawiania World Teamów w ramach pierwszego z naszych między sezonowych cykli – opisaliśmy już 16 z 18, na tapet trafiły także najlepsze 2 Pro Teamy, które są na prostej drodze do powrotu do World Touru. Dziś i jutro zerkniemy sobie za to na dwie ekipy, które co prawda w najwyższej dywizji nie są, ale mocno o niej marzą, a ich budżet, skład i wyniki pozwalają im marzyć, że w przyszłości uda im się tam awansować. Pora omówić sobie norweskie Uno-X Mobility – 18. drużynę tegorocznego rankingu UCI, która to drugi rok z rzędu wywalczyła sobie obligatoryjną dziką kartę na wszystkie wyścigi jednodniowe z cyklu UCI World Tour.
Podopieczni będącego niejako ojcem ekipy Vegara Kulseta oraz zarządzającego tym projektem Thora Hushovda, który w styczniu tego roku przejął stery z rąk Jensa Hauglanda, odnieśli w tym roku historyczne dla siebie 26 zawodowych zwycięstw, wśród których znalazł się pierwszy triumf na poziomie World Tour – Magnus Cort wygrał 2. etap Critérium du Dauphiné. Norweska drużyna jednak dała się zapamiętać nie tylko z licznych zwycięstw, ale i efektownej jazdy – chyba każdy kibic kolarstwa zauważył ten zespół dzięki temu, że Jonas Abrahamsen długo podczas tegorocznego Tour de France dzierżył na przemian dwie koszulki lidera – zieloną za klasyfikację punktową oraz w grochy za zestawienie górali. 29-letni Norweg wygrał zresztą głosowanie na najaktywniejszego zawodnika całej Wielkiej Pętli, ale głosami kapituły wybrano wówczas Richarda Carapaza. Nie zmienia to faktu, że kolarz Uno-X Mobility skradł wiele serc, niemniej jak zawsze – po kolei.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇸🇦Wygrany etap AlUla Tour (2.1)
🇧🇪6. miejsce w Classic Brugge-De Panne
🇧🇪2. pozycja w Dwars door Vlaanderen
🇫🇷9. lokata w Paryż-Roubaix
🇧🇪6. miejsce w Strzale Walońskiej
🇧🇪Triumf w Elfstedenronde Brugge (1.1)
🇳🇱Wygrana w Veenendaal-Veenendaal (1.1)
🇧🇪Zwycięstwo w Antwerp Port Epic / Sels Trophy (1.1)
🇳🇴Wygrany etap i 3. lokata w kl. generalnej Tour of Norway (2.Pro)
🇧🇪Triumf w Heylen Vastgoed Heistse Pijl (1.1)
🇧🇪Zwycięstwo w Brussels Cycling Classic (1.Pro)
🇫🇷Wygrany etap Critérium du Dauphiné
🇧🇪2., 4. i 5. miejsce w Duracell Dwars door het Hageland (1.Pro)
🇧🇪Wygrany etap i kl. generalna Baloise Belgium Tour (2.Pro)
🇳🇴Mistrzostwo Norwegii (ITT + RR, w sumie 5 medali)
🇷🇴Wygrany etap i 2. miejsce w kl. generalnej Sibiu Cycling Tour (2.1)
🇧🇪Triumf na odcinku Ethias-Tour de Wallonie (2.Pro)
🇳🇴3 wygrane etapy, zwycięstwo w kl. generalnej i punktowej Arctic Race of Norway (2.Pro)
🇩🇰Wygrany etap i 2. miejsce w kl. generalnej PostNord Tour of Denmark (2.Pro)
🇧🇪Triumf w Tour of Leuven (1.1)
🇫🇷2 wygrane etapy, dublet w kl. generalnej i zwycięstwo w kl. młodzieżowej Tour Poitou – Charentes (2.1)
🇩🇪3. miejsce w kl. generalnej i triumf w kl. młodzieżowej Lidl Deutschland Tour (2.Pro)
🇫🇷3. lokata w Bretagne Classic – Ouest-France
🇩🇪5. pozycja w BEMER Cyclassics
🇭🇷2 wygrane etapy Cro Race (2.1)
🇮🇹Triumf w Veneto Classic (1.Pro)
Kluczowi kolarze Uno-X Mobility w sezonie 2024:
🇳🇴Alexander Kristoff
37-latek w 2024 roku niesamowicie przybliżył się co celu, który wydawał się być nierealnym – 100 zawodowych zwycięstw. Obecnie norweski sprinter ma ich 96, a aż 8 z nich wywalczył w tym minionym sezonie. Genialna forma Alexandra Kristoffa rozpoczęła się w maju – wówczas w ciągu miesiąca wygrał Elfstedenronde Brugge, Antwerp Port Epic, etap Tour of Norway i Heistse Pijl. W sierpniu przed własną publicznością weteran szos zgarnął 2 pierwsze etapy Arctic Race of Norway, a na koniec sezonu 37-latek wygrał jeszcze 2-krotnie podczas Cro Race. Warto też wspomnieć wiele dobrych lokat – dwa podia etapowe podczas Tour de France, 5. miejsce w Mistrzostwach Europy oraz BEMER Cyclassics czy 2. lokatę na etapie Tirreno-Adriatico. Jeśli 50. w rankingu UCI Norweg dobrze przepracuje zimę to będąca marzeniem każdego sportowca setka zwycięstw może pęknąć już w przyszłym sezonie.
🇩🇰Magnus Cort
Po 9 latach w World Tourze Duńczyk zszedł poziom niżej i… zanotował sezon życia. 64. w rankingu UCI 31-latek jeszcze nigdy nie był, a na taką pozycję złożyła się historyczna dla jego nowej ekipy wygrana etapowa podczas Critérium du Dauphiné, wygrana w klasyfikacji generalnej Arctic Race of Norway, triumfy na etapach tejże norweskiej etapówki oraz Tour of Denmark, które skończył na 2. miejscu, 3. lokata w Bretagne Classic – Ouest-France oraz fantastyczne zakończenie sezonu – ponad 170-kilometrowy odjazd i solowy triumf w Veneto Classic. Magnus Cort pokazał, że może być świetnym liderem przy odpowiednim zaufaniu do jego umiejętności.
🇳🇴Jonas Abrahamsen
Następnych kilka zdań będzie dalekie od obiektywizmu, ale zakochałem się w jeździe 29-letniego Norwega. Polacy Jonasa Abrahamsena mogli kojarzyć od kilku lat – swój pierwszy triumf UCI ten odniósł w 2020 roku w Nowym Targu ogrywając Marcina Budzińskiego i Adama Żubera podczas Małopolskiego Wyścigu Górskiego, Norweg po zbieraniu sekund na premiach był także przez dzień liderem Tour de Pologne w 2022 roku. Szersza publiczność mogła jednak zauważyć istnienie kolarza Uno-X Mobility albo rok temu gdy ten był 3. na etapie Tour de France, albo dopiero w tym sezonie, gdy talent 29-latka eksplodował. Pierwsze odjazdy dały mu koszulkę górala Etoile de Bessèges, kolejny 7. lokatę na etapie Tirreno-Adriatico, gdzie złapano go dosłownie tuż przed metą. Następny raz Norwega zobaczyliśmy z przodu podczas E3 Saxo Classic, a to poskutkowało 12. miejscem i było preludium tego, co zobaczyliśmy w kolejnych tygodniach i miesiącach. 2. miejsce w Dwars door Vlaanderen, 5. w Tro-Bro Léon, pierwszy zawodowy triumf (po odjeździe – a jakże!) w Brussels Cycling Classic czy 2. lokata w Duracell Dwars door het Hageland zaprowadziły Norwega na start jego drugiego Tour de France. Podczas Wielkiej Pętli 29-latek uciekał praktycznie codziennie, drugiego dnia zakładając zieloną koszulkę i oddając ją dopiero Biniamowi Girmayowi. Jeszcze dłużej, bo od 1. do 10. etapu Norweg był liderem klasyfikacji górskiej, acz w koszulce jechał jeszcze dłużej, bo tą zabrał mu Tadej Pogačar. Końcówka roku to m.in. 8. miejsce w Tour of Leuven (z odjazdu) czy 12. lokata w klasyfikacji generalnej Tour of Britain (po dwóch ucieczkach). W sumie Procyclingstats naliczyło Norwegowi prawie 2000 kilometrów przed peletonem, a warto pamiętać, że nie prowadzą oni statystyk ze wszystkich wyścigów. Realnie było tego zapewne jeszcze więcej. Jak tu nie kochać mającego genialnego nosa do wybierania sobie akcji Jonasa Abrahamsena?
🇳🇴Søren Wærenskjold
24-letni Norweg w momencie sprowadzenia do Uno-X Mobility Alexandra Kristoffa stał się jego głównym rozprowadzającym, uczył się także od dużo starszego rodaka jazdy w klasykach. Z czasem miał wyjść z jego cienia i choć 37-latek jest głównym liderem to Søren Wærenskjold pokazuje, że jest gotowy na to by w przyszłości wejść w buty legendy norweskiego kolarstwa. W tym roku były mistrz świata orlików w jeździe indywidualnej na czas wygrał klasyfikacje generalne Baloise Belgium Tour i Tour Poitou – Charentes, na obu wyścigach dołożył po etapie, a także był najlepszy na jednym z odcinków AlUla Tour. Ponadto 24-latek został mistrzem kraju w jeździe na czas ogrywając m.in. byłego mistrza świata Tobiasa Fossa, a i warto wspomnieć o udanej wiośnie Norwega. Ten był m.in. 9. w Paryż-Roubaix, 6. w Scheldeprijs czy 5. w Duracell Dwars door het Hageland. Szybkość, świetna jazda na czas, dobre umiejętności klasyczne – Søren Wærenskjold rozwija się wszechstronnie i w przyszłości może stanowić o sile Uno-X Mobility.
🇳🇴Tobias Halland Johannessen
Tuż za pierwszą „100” rankingu UCI znajdziemy piątego z zawodników norweskiej grupy – jest nim Tobias Halland Johannessen. 25-letni Norweg w tym roku zaliczył lekki regres pod kątem wyników, acz wciąż nie było źle – już na przełomie stycznia i lutego Tobias 4-krotnie był wysoko na Majorce czy we Francji, później przyszło m.in. 6. miejsce w Strzale Walońskiej, 3. w Lidl Deutschland Tour, 2. w Muur Classic Geraardsbergen czy 6. w Gran Piemonte. Rysą na wizerunku Norwega z pewnością będzie Tour de France – mimo wielu ucieczek ani razu nie udało mu się wskoczyć do etapowego top10.
Największe pozytywne zaskoczenia:
W naszym redakcyjnym głosowaniu na objawienie roku (jego publikacja w najbliższych tygodniach) mocno biłem się z myślami czy nie nominować właśnie Jonasa Abrahamsena. Norweg dostał jednak bardzo długi akapit, więc skupmy się na innych – w fajną stronę idzie kariera Fredrika Dversnesa, Torda Gudmestada czy Ådne Holtera, cieszy też, że przypomniał o sobie 30-letni Markus Hoelgaard – po dwóch absolutnie zmarnowanych latach w Treku Norweg wrócił do Uno-X Mobility i m.in. wygrał Tour of Leuven. Odnoszę wrażenie, że pod skrzydłami Thora Hushovda wielu kolarzy potrafi sobie wszystko poukładać i odnaleźć najlepszą wersję siebie.
Największe rozczarowania:
Przechodząc płynnie do myśli z ostatniego zdania – wielu nie znaczy, że wszyscy. Ciężaru liderowania w nowych barwach nie dźwignął lider zeszłorocznego Giro d’Italia, czyli Andreas Leknessund. Na więcej liczyłem też w przypadku przychodzącego do ekipy Odda Christiana Eikinga, aczkolwiek warto podkreślić, że 29-latek po prostu ścigał się na swoim, równym i dobrym poziomie. Regres zaliczył za to Rasmus Tiller, acz ten w swojej karierze zawsze był lepszy w nieparzyste lata – czyżby to był sygnał, że za rok 28-latek będzie mocny? Smuci też to jak poszła kariera Andersa Hallanda Johannessena – drugi z bliźniaków z roku na rok coraz bardziej nie daje nadziei na to, że będzie z niego dobry kolarz.
Podsumowanie
Choć Uno-X Moblity stosuje jedne z najbardziej restrykcyjnych zasad zatrudnienia na świecie – w swoim składzie mają bowiem tylko Norwegów i Duńczyków, to w tym szaleństwie jest metoda, a skandynawska drużyna pokazuje, że stać ją nawet na awans do World Touru. Obawiam się, że rankingowe straty poniesione w 2023 roku są już za duże by powalczyć o licencję na cykl 2026-28, dodatkowym ciężarem jest brak obligatoryjnej dzikiej karty na wieloetapowe wyścigi, przez co temu zespołowi odpada wiele punktów za generalki, ale widzę oczami wyobraźni, że obrany obecnie kierunek z czasem przyniesie norweskiej formacji awans do najwyższej dywizji.
26 zwycięstw, bardzo aktywna jazda, wyraziste charaktery – Uno-X Mobility to zespół, który zdecydowanie da się lubić i mu kibicować. Jako że końcowe noty wystawiamy wyłącznie w worldtourowej skali, a norweska ekipa nie może liczyć na obligatoryjne dzikie karty to przy jej nazwie nie pojawi się żadna ocena, aczkolwiek gdyby trzeba było jakąś cyfrę postawić to już dziś ta byłaby wyższa niż ta Cofidisu, Arkéa – B&B Hotels czy Astana Qazaqstan Team mimo ograniczeń tego Pro Teamu. Skwituję to krótko – oby tak dalej!
Ocena potencjału Uno-X Mobility z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2024: –
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2024: –










Patrząc na te startowe ograniczenia to uno-x jako pro team otrzymało by między 7-8, a patrząc jak na world team to pewnie między 2-3 taka różnica między tymi dwoma światami. Ale też myślę, że gdyby mieli szerszą kadre jak WT i startowali wszędzie to by do oceny 4-5 mogli robić w skali world tour. A gdyby zatrudnili kilku Duńczyków to mogliby w top 3 rankingu wjechać. Taka fantastyka, ale do ich zasad pasują:
Jonas Vingegaard
Mads Pedersen
Matias Skjelmose
Żaden nie przyjdzie ale jeszcze jest lista dunczykow i Norwegów których na szybko nie wymienię a gwarantowałoby sporo punktów.
Dodanie tej trójki dałoby uno-x Top 5 rankingu.
Uno-X nie może mieć szerszej kadry – już rok temu zatrudniali 30 kolarzy + mają development.