Komplikacje związane z Grande Partenza Giro d’Italia w Albanii doprowadziły do zmiany daty prezentacji trasy włoskiego wyścigu. Ta została przeniesiona na styczeń, ale zawodnicy mogą liczyć na wcześniejsze informacje na temat tego, czego można spodziewać się po przyszłorocznej edycji La Corsa Rosa.
Wczoraj planowo miała zostać zaprezentowana trasa 108. Giro d’Italia. Dwa tygodnie temu organizatorzy poinformowali, że wydarzenie zostało przesunięte, co — jak dowiedziały się media — miało być spowodowane problemami ze startem wyścigu z Albanii.
Jak informował hiszpański dziennik AS, chodziło o „problemy finansowe i logistyczne”, ale obie strony wciąż są zainteresowane wizytą „różowego wyścigu” w Albanii, co potwierdził premier kraju, Edi Rama, w rozmowie z RAI.
Najnowsze doniesienia wskazują, że prezentacja ma odbyć się 13 stycznia, a miesiąc wcześniej RCS — główny organizator Giro d’Italia — ma podjąć decyzję o miejscu startu. Z artykułu Cicloweb wynika także, że organizatorzy liczą na zachęcenie do udziału „wielkiej czwórki” — Tadeja Pogačara, Jonasa Vingegaarda, Remco Evenepoela i Primoža Rogliča.
Kibice na poznanie trasy będą musieli czekać do połowy stycznia, ale zawodnicy i drużyny zostaną poinformowani o jej przebiegu wcześniej — takie informacje przekazał belgijski dziennik Het Laatste Nieuws.
— Oni (organizatorzy) także wiedzą, że kolarze nie mogą zwlekać z planowaniem kolejnego sezonu. Właśnie dlatego informacja dotycząca trasy zostanie podana wcześniej. Szczegóły kluczowych etapów również są już znane
— czytamy.
Przyszłoroczna edycja Giro d’Italia potrwa od 9 maja do 1 czerwca.









