Program Bena O’Connora w 2024 roku obejmował przede wszystkim wyścigi wieloetapowe, w tym zakończone na 4. miejscu Giro d’Italia i pamiętną Vuelta a España, gdzie Australijczyk był drugi. Po przejściu do Team Jayco AlUla 28-latek całkowicie odmieni swój program startów skupiając się na wyścigach klasycznych oraz Tour de France.
Ben O’Connor po sezonie 2024 zamieni Decathlon AG2R La Mondiale Team na Team Jayco AlUla. Jak się jednak okazuje to nie będzie jedyna zmiana w życiu Australijczyka, ten bowiem w nowym roku będzie miał prawdopodobnie całkowicie rozbieżny kalendarz w porównaniu z tym z sezonu 2024. Wicemistrz świata napędzany tak świetnym wynikiem w wyścigu jednodniowym postawi mocniej na omijane dotychczas klasyki, a zamiast dwóch wielkich tourów być może pojedzie tylko w jednym, a mianowicie w Tour de France.
Ben będzie przygotowywał się do Tour de France, a ten wyścig będzie jego głównym celem sezonu. Zima i wiosna będą za to stały pod znakiem klasyków, po których odpocznie przed intensywnymi przygotowaniami do Wielkiej Pętli. Reagując na wydarzenia z całego sezonu być może wyślemy Bena także na La Vueltę, ale na razie jestem daleki od takich deklaracji. Jego trener uważa bowiem, że Ben powinien bardziej skoncentrować się na klasykach, które dotychczas omijał. Postanowiliśmy, że w przyszłym roku Ben zostanie oddelegowany na co najmniej kilka wyścigów jednodniowych takich jak Liège-Bastogne-Liège. To wyścig odpowiadający jego mocnym stronom. Podobnie sprawa ma się z październikową Il Lombardią
— powiedział Matt White, menadżer Team Jayco AlUla w rozmowie z Danielem Bensonem.
Ben O’Connor będzie musiał podczas Tour de France podzielić się liderowaniem z Dylanem Groenewegenem. Holenderski sprinter na ten moment również może być spokojny o swój udział w Wielkiej Pętli, a zatem oznacza to, że u jego boku pojawi się jakiś pociąg sprinterski. To z pewnością wpłynie na mniejszą liczbę pomocników dla Bena O’Connora.
Co zatem z innymi wielkimi tourami dla Team Jayco AlUla? Matt White póki co nie chce rozmawiać o La Vuelcie, ale na Giro d’Italia wydaje się, że decyzje już zapadły. Po odejściu z australijskiej drużyny Simona Yatesa ta postawi na zawodników ze swojego kraju – obok Bena O’Connora na drugiego lidera wyrosnąć ma doświadczony Chris Harper.
W tej chwili uważamy, że Chris Harper może pojechać Giro d’Italia na klasyfikację generalną. To wyścig, który odpowiada jego charakterowi, ale nie jedziemy tam po zwycięstwo. Jesteśmy realistami i interesuje nas po prostu dobry rezultat, niezależnie od tego, czy mowa tu o czołowej ósemce, czy jakimś pokrewnym wyniku
— dodał Matt White.







