Fot. Szymon Gruchalski

Frans Maassen, dyrektor sportowy Team Visma | Lease a Bike, w rozmowie dla WielerFlits opowiedział o minionym sezonie w wykonaniu Jonasa Vingegaarda, a także planach jego ekipy w stosunku do Duńczyka na kolejny rok.

Po wygranej w sierpniowym Tour de Pologne Jonas Vingegaard rozpoczął bardzo długą przerwę między sezonową. Obecnie kolarz Team Visma | Lease a Bike wznowił już delikatne treningi, acz do nowego roku jeszcze daleko. O tym co za 27-letnim kolarzem oraz jak mogą kształtować się jego plany na kolejny sezon opowiedział dziennikarzom Frans Maassen, dyrektor sportowy holenderskiej ekipy, z którą Jonas Vingegaard jest związany kontraktem ważnym do końca 2028 roku.

Jonas rozpoczął okres po sezonie z dobrym samopoczuciem. Nie czujemy tego, że w tym roku przegraliśmy Tour de France. Wielka Pętla była dla Jonasa nawet zwycięstwem. Do ostatniej chwili nie było pewne, czy w ogóle wystartuje w Tourze. Na pierwszych etapach byliśmy naprawdę bardzo zdenerwowani tym czy w ogóle Jonas wytrzyma jazdę w peletonie. To było coś stresującego, ale ciekawego. Na szczęście wszystko poszło dobrze. W takich okolicznościach Tadej Pogačar był po prostu najlepszy. Pozostała część peletonu, w tym i my, musimy teraz postarać się zmniejszyć jego przewagę. Będziemy musieli zrobić wszystko, co w naszej mocy, wraz z innymi zespołami, aby go pokonać. Mam nadzieję, że w przyszłym roku różnica będzie znowu mniejsza. Nazywają go nowym Eddym Merckxem. Nigdy nie widziałem Eddy’ego przy pracy, ale to, co robi Pogačar, jest fenomenalne. Niemniej jeszcze rok temu potrafiliśmy go pokonać w najważniejszym wyścigu sezonu, dlaczego zatem nie byłoby to możliwe teraz?

— opowiadał Frans Maassen.

Praktycznie przesądzone jest, że Jonas Vingegaard wystąpi w przyszłym roku w Tour de France. Otwartą kwestią pozostaje jednak jak będzie wyglądała reszta programu Duńczyka – niektórzy twierdzili, że ten pojawi się na Giro d’Italia, ale przedstawiciele Team Visma | Lease a Bike póki co jednogłośnie dementują te plotki mówiąc, że decyzje jeszcze nie zapadły.

Obecnie Tadej był na poziomie nieosiągalnym dla reszty, ale Jonas w swojej najlepszej formie powinien być w stanie z nim konkurować. W tym roku mieliśmy dużo pecha, nasi liderzy doświadczyli poważnych upadków, ale dzięki dobrej zimie i dobrym przygotowaniom do nadchodzącego sezonu wszystko może dla nas wrócić na dobre tory. Tour de France pozostaje dla nas i dla Jonasa najważniejszym celem. To tam zawsze ścigają się najlepsi kolarze świata, ale Giro d’Italia i La Vuelta również przyciągają mocnych zawodników, więc rozważamy różne opcje. Żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte

— zakończył Frans Maassen przepytywany przez dziennikarza WielerFlits.

Poprzedni artykułDuża grupa nowych kolarzy Alpecin-Deceuninck
Następny artykułWielki przegląd męskich transferów i prolongat – październik 2024
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze