Po trzech pierwszych tekstach z cyklu Naszosowych podsumowań sezonu 2024, w których opisywaliśmy ekipy mające za sobą bardzo udany okres pora przyjrzeć się pierwszej z formacji, której włodarze już tacy szczęśliwi być nie mogą. Rzućmy okiem na ostatnie miesiące w wykonaniu Team Jayco AlUla.
Australijska formacja zarządzana przez Brenta Copelanda w ciągu ostatnich 12 miesięcy zanotowała aż 25 zwycięstw UCI, a zatem na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że sezon 2024 był dla niej co najmniej udany. Gorzej będzie jednak gdy zerkniemy na to w jakiej kategorii wyścigach miały miejsce te sukcesy, a tylko 4 z nich zostały odniesione na poziomie World Tour, podczas gdy 12 pochodzi z imprez pierwszej kategorii, 5 zaś z mistrzostw krajowych. Niewiele lepiej jest przy rzucie oka na np. klasyfikacje generalne największych imprez – w żadnym z wielkich tourów przedstawiciel Team Jayco AlUla nie znalazł się w czołowej „10”. W efekcie mimo całkiem pokaźnego licznika zwycięstw australijska formacja sezon kończy na dopiero 14. miejscu w rankingu UCI i jednocześnie nie zmienia 15. lokaty w zestawieniu trzyletnim (2023-25), które zadecyduje o rozdziale licencji World Tour na sezony 2026-28. Warto jednak podkreślić, że zapas punktowy Team Jayco AlUla nad potencjalnymi spadkowiczami ponownie urósł i australijska ekipa już praktycznie nie musi się martwić utrzymaniem w najwyższej dywizji.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇦🇺Podwójne mistrzostwo Australii (RR + ITT)
🇪🇸Wygrana w Clàssica Comunitat Valenciana 1969 (1.1)
🇪🇸Zwycięstwo w Ruta de la Cerámica – Gran Premio Castellón (1.1)
🇸🇦Triumf na etapie i w kl. generalnej AlUla Tour (2.1)
🇴🇲Wygrany odcinek Tour of Oman (2.Pro)
🇫🇷6. miejsce w kl. generalnej Paryż-Nicea
🇮🇹2. lokata w Mediolan-San Remo
🇪🇸6. pozycja w generalce Volta Ciclista a Catalunya
🇮🇹Wygrany etap Tour of the Alps (2.Pro)
🇧🇪Triumf w Ronde van Limburg (1.1)
🇮🇹11. miejsce w kl. generalnej Giro d’Italia
🇸🇮Wygrany etap Tour of Slovenia (2.Pro)
🇸🇰3 triumfy na odcinkach, 1., 3. i 4. miejsce w generalce Okolo Slovenska (2.1)
🇫🇷Zwycięstwo na etapie i 12. pozycja w kl. generalnej Tour de France
🇪🇸Wygrana w Vuelta a Castilla y Leon (1.1)
🇪🇸Triumf na odcinku Vuelta a Burgos (2.Pro)
🇪🇸2 wygrane etapy i 11. miejsce w kl. generalnej Vuelta a España
🇨🇦Zwycięstwo w Grand Prix Cycliste de Québec
🇧🇪Triumf w Omloop van het Houtland (1.1)
Kluczowi kolarze Team Jayco AlUla w sezonie 2024:
🇦🇺Michael Matthews
34-letni Australijczyk poniżej pewnego poziomu po prostu nie schodzi. Choć urodzony w Canberrze zawodnik nie stoi w pierwszym szeregu największych gwiazd światowego kolarstwa to jego regularność jest godna pozazdroszczenia, a 31. miejsce w rankingu UCI nie może dziwić. Starczy powiedzieć, że przez ostatnie 12 lat Australijczyk odniósł 33 zwycięstwa, spośród których aż 28 miało miejsce na poziomie World Tour. W tym roku do swojego dorobku Michael Matthews dopisał kolejny triumf w Grand Prix Cycliste de Québec, a z dobrych lokat był także 2. w Mediolan-San Remo, 7. w Bretagne Classic, 10. w Amstel Gold Race czy 11. w Ronde van Vlaanderen. Dla ekipy pokroju Team Jayco AlUla taki solidny zawodnik jak Michael Matthews to prawdziwy skarb.
🇳🇱Dylan Groenewegen
Do 4 lipca australijski zespół musiał czekać na pierwszą wygraną na poziomie World Tour w sezonie 2024. Tą dał tej drużynie właśnie 31-letni sprinter, który wygrał 6. etap Tour de France. Holender uczynił to w zdobytej kilka tygodni wcześniej koszulce mistrza Holandii, a w jego tegorocznym dorobku znajdziemy także triumf na etapie Tour of Slovenia czy wygrane w Ronde van Limburg i Clàssica Comunitat Valenciana 1969. 31-latek w sumie 13-krotnie meldował się na podiach etapów i wyścigów.
🇬🇧Simon Yates
Był taki okres kiedy to właśnie Simon był wyraźnie lepszym bliźniakiem Yates w zawodowym peletonie. Ten czas chyba jednak bezpowrotnie minął – Adam kończy rok na 22. miejscu w rankingu UCI mimo nie bycia głównym liderem w UAE Team Emirates, Simon zaś jest 88. w tymże zestawieniu, choć praktycznie zawsze to na niego pracowali koledzy z Team Jayco AlUla. Brytyjczyk zaczął sezon w Australii, gdzie w domowym wyścigu dla swojej drużyny zajął „dopiero” 7. miejsce w Santos Tour Down Under. Sponsorzy po chwili nie mogli jednak narzekać – wygrana w AlUla Tour z pewnością ucieszyła partnerów z Arabii Saudyjskiej. Dalej niestety było już tylko gorzej – wymienić można co najwyżej 11. miejsce w Tour de Romandie czy 12. lokatę w Tour de France, gdzie Brytyjczyk w 3. tygodniu dwukrotnie otarł się o wygraną etapową. Teraz Simon Yates zamieni Team Jayco AlUla na Team Visma | Lease a Bike.
🇮🇪Eddie Dunbar
28-letni Irlandczyk miał w swojej karierze wzloty i upadki. W tym roku prześladował go pech – Eddie Dunbar wycofywał się m.in. z Volta a la Comunitat Valenciana, UAE Tour, Tour de Romandie czy przede wszystkim Giro d’Italia, gdzie przejechał tylko 2 etapy. Załamany Irlandczyk bez pokazywania jakiejkolwiek formy pojechał na Vuelta a España… i wygrał tam po pięknych ucieczkach 2 etapy dając masę szczęścia włodarzom swojego zespołu oraz pokazując, że wciąż drzemie w nim potencjał.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Jeśli szukać gdzieś pomniejszych plusów w australijskim zespole to warto spojrzeć w stronę młodzieży – swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo odnieśli w tym roku 23-letni Anders Foldager i 22-letni Davide De Pretto, kilka ciekawych wyników zanotował także 23-letni Welay Hagos Berhe. Ogólnie jednak takich pozytywnych niespodzianek w Team Jayco AlUla wyraźnie zabrakło.
Największe rozczarowania:
Słabego Simona Yatesa czy pechowego Eddiego Dunbara już opisałem, ale na tym nie kończy się lista kolarzy, po których można było oczekiwać czegoś więcej. Najgorszy sezon w zawodowej karierze zanotował szukający odbudowy w rodzimej ekipie Caleb Ewan. 30-letni sprinter otrzymał wielkie wsparcie, a to poza trzema pomniejszymi triumfami nie przyniosło ekipie sukcesów. Australijscy kibice mogą być także zawiedzeni brakiem progresu, żeby wręcz nie powiedzieć małym regresem u 23-letniego Luke’a Plappa oraz tym jak całkowicie przepadł Lucas Hamilton. 2024 rok był też krokiem wstecz dla takich zawodników jak 24-letni Felix Engelhardt czy jego rówieśnik Jesús David Peña. Wreszcie na koniec „listy żali” nie takiego końca kariery spodziewałem się po Lawsonie Craddocku – ten z zawodowym peletonem pożegnał się całkowicie anonimowo.
Podsumowanie
„Ja bym dał 5 – było stabilnie” kontra „Ja bym nawet się nad 3 zastanawiał, ich rok to takie rozczarowanie” – mniej więcej takie głosy padły w dyskusji na temat ostatecznej noty dla Team Jayco AlUla po sezonie 2024. Nie dziwię się ani jednemu, ani drugiemu, albowiem z jednej strony nasze przedsezonowe oczekiwania z perspektywy czasu były chyba troszkę za wysokie, a przecież ekipa ta ma w swoim dorobku 3 wygrane etapy wielkich tourów, triumf w worldtourowym klasyku czy podium monumentu, z drugiej jednak australijska ekipa była tłem w zdecydowanej większości wyścigów World Tour w minionym sezonie. Po analizie wszystkich plusów i minusów wyszło nam, że finalna nota to czwóreczka.
Ocena potencjału Team Jayco AlUla z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2024: 6,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2024: 4/10









