Po tym jak na pierwszy ogień w tegorocznym cyklu Naszosowych podsumowań sezonu 2024 trafił Decathlon AG2R La Mondiale Team pora kontynuować naszą podróż po ocenie poszczególnych World Teamów. Jako kolejny na tapet wzięty zostanie Alpecin-Deceuninck – prawdopodobnie najbardziej charakterystyczna ze wszystkich ekip na świecie.
Po upadku Team HTC – Columbia i zmianie profilu ekip sponsorowanych przez Quick-Step wydawać by się mogło, że w światowym peletonie zabraknie ekipy skupiającej się w całości na jedynie części kolarskiego rzemiosła. Lukę tę świetnie wypełniła jednak drużyna zarządzana przez braci Roodhooft, czyli Alpecin-Deceuninck. Belgijska formacja najpierw dostała się do World Touru, a następnie na dobre zadomowiła w jego czołówce całkowicie ignorując klasyfikacje generalne wyścigów i skupiając się wyłącznie na klasykach oraz sprinterskich pojedynkach. Czy w tym szaleństwie jest metoda? A i owszem.
Alpecin-Deceuninck sezon 2024 kończy z 26 wygranymi – to o 9 mniej niż przed rokiem, a ubytek ten jest dość zauważalny, albowiem z listy sukcesów zniknęła m.in. klasyfikacja punktowa Tour de France, a pośrednio także fakt posiadania w ekipie mistrza świata. Z drugiej jednak strony udało się ponownie wygrać Mediolan-San Remo czu powtórzyć dublet w Paryż-Roubaix, a zatem powodów do narzekania także nie ma. Przyjrzyjmy się temu dokładniej w znanej nam od lat formule Naszosowych podsumowań sezonu.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇫🇷Wygrany etap Etoile de Bessèges (2.1)
🇮🇹Triumf na odcinku Tirreno-Adriatico
🇮🇹1. i 10. miejsce w Mediolan-San Remo
🇧🇪Zwycięstwo w Classic Brugge-De Panne
🇧🇪Wygrana w E3 Saxo Classic
🇪🇸Triumf na etapie Volta Ciclista a Catalunya
🇧🇪2. i 4. pozycja w Gandawa-Wevelgem
🇳🇱Zwycięstwo w Volta NXT Classic (1.1)
🇧🇪Wygrana w Ronde van Vlaanderen
🇪🇸Triumf na etapie Itzulia Basque Country
🇫🇷Dublet oraz 6. pozycja w Paryż-Roubaix
🇧🇪3. miejsce w Liège-Bastogne-Liège
🇳🇴Wygrany etap i kl. generalna Tour of Norway (2.Pro)
🇧🇪Triumf w Dwars door het Hageland (1.Pro)
🇧🇪Wygrany etap i kl. punktowa oraz 4. miejsce w generalce Baloise Belgium Tour (2.Pro)
🇨🇳2 triumfy na odcinkach Tour of Qinghai Lake (2.Pro)
🇫🇷3 zwycięstwa na etapach Tour de France
🇧🇪Wygrany odcinek i kl. punktowa oraz 6. lokata w kl. generalnej Renewi Tour
🇪🇸3 triumfy na etapach oraz kl. punktowa La Vuelta a España
🇱🇺Zwycięstwo na odcinku, w kl. punktowej oraz 2. pozycja w generalce Skoda Tour de Luxembourg (2.Pro)
🇩🇪Wygrana w Sparkassen Münsterland Giro (1.Pro)
🇮🇹Triumf w Coppa Bernocchi (1.Pro)
🇮🇹10. miejsce w Il Lombardii
Kluczowi kolarze Alpecin-Deceuninck w sezonie 2024:
🇧🇪Jasper Philipsen
Najwyżej sklasyfikowanym w rankingu UCI kolarzem „zespołu Mathieu van der Poela”, jak przez lata można by nazywać Alpecin-Deceuninck… nie był Mathieu van der Poel. Holender zajął w zestawieniu Międzynarodowej Unii Kolarskiej 5. miejsce, a 2 oczka wyżej sezon kończy Jasper Philipsen. Czy oznacza to, że belgijski sprinter może być w pełni usatysfakcjonowany tym rokiem? Tu miałbym spore wątpliwości – z jednej strony ten wygrał swój pierwszy monument w karierze, a konkretnie Mediolan-San Remo czy ponownie zajął 2. miejsce w Paryż-Roubaix, z drugiej jednak 26-latek nie obronił wygranej w klasyfikacji punktowej Tour de France, a liczba jego zwycięstw spadła z 19 (1. miejsce na świecie w 2023 roku) do ledwie 9 (5. lokata, za Tadejem Pogačarem, Timem Merlierem, Madsem Pedersenem i Jonathanem Milanem).
Jasper Philipsen wciąż jest topowym sprinterem, aż 7 z 9 jego zwycięstw miały miejsce na poziomie World Tour, w tym były 3 etapy Tour de France czy wspomniane Mediolan-San Remo, 26-letni zawodnik był także m.in. 6. w klasyfikacji generalnej worldtourowego Renewi Tour, ale jednak gdzieś można odczuć, że do pełni szczęścia ciut zabrakło – kto wie jaki będzie dla niego kolejny rok? Ten spędzi w Alpecin-Deceuninck – z belgijską formacją jest bowiem związany aż do końca 2028 roku.
🇳🇱Mathieu van der Poel
Nie wiem jak oceniać 29-letniego Holendra. Z jednej strony ten wygrał 2 monumenty, czyli Paryż-Roubaix oraz Ronde van Vlaanderen, a dwa kolejne skończył na podium (3. w Liège-Bastogne-Liège) i pierwszej „10” (10. w Mediolan-San Remo), a w innych startach był najlepszy m.in. w E3 Saxo Classic czy na etapie Skoda Tour de Luxembourg, z drugiej jednak poprzeczka dla byłego już mistrza świata (w tym roku brąz!) jest zawieszona niebotycznie wysoko, a ten mając zaledwie 41 dni wyścigowych, w tym 21 podczas „treningowego” Tour de France po prostu nie miał zbyt wielu okazji by zrobić jeszcze więcej niż ten piękny dorobek. Oby za rok Holender miał bogatszy kalendarz, bo jego pojedynki z pozostałymi najlepszymi kolarzami świata zawsze ogląda się bardzo ciekawie.
🇦🇺Kaden Groves
Australijski sprinter „robi swoje” i drugi rok z rzędu wrócił z Vuelta a España z wygraną klasyfikacją punktową, a po drodze 3 etapami. Warto jednak przy tym pamiętać, że tym razem zieloną koszulkę zdobył wyłącznie dzięki temu, że z rywalizacji wycofać po kraksie musiał się Wout van Aert, a bez tego 25-letni sprinter zanotowałby pewien regres. Triumfy w Hiszpanii są zresztą jedynymi Kadena Grovesa w minionym sezonie – to nieco mało jak na kolarza tej klasy, a np. Giro d’Italia pokazało, że do Jonathana Milana i Tima Merliera Australijczykowi obecnie nieco brakuje.
🇫🇷Axel Laurance
23-letni Francuz przeszedł do World Teamu z Belgii jako mistrz świata do lat 23 i pokazał, że ten tytuł nie był przypadkiem. Wygrana klasyfikacja generalna Tour of Norway oraz etapy Volta a Catalunya, Etoile de Bessèges i norweskiego wyścigu pokazują, że ten potrafi wykorzystywać swoje szanse. Teraz młody zawodnik przechodzi do INEOS Grenadiers, gdzie spróbuje wykonać kolejny krok w swojej karierze.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Choć zabrzmi to na pozór kuriozalnie to muszę przyznać, że wciąż zaskakuje mnie jak bardzo Alpecin-Deceuninck potrafi udźwignąć ciężar w tych aspektach, w które celuje, czyli przede wszystkim w monumentach. 3 z 5 kończą się dla nich zwycięstwem, w czwartym notują podium, a nawet teoretycznie nie pasująca nikomu charakterystyką Il Lombardia przynosi ekipie lokatę w czołowej „10”. Taka regularność w wygrywaniu jest czymś niesamowitym, szczególnie patrząc na to, że ciężko w ekipie wskazać jakiegoś zawodnika, którego sezon byłby wielkim zaskoczeniem na plus.
Największe rozczarowania:
Przed sezonem rozpisywałem się, że głębia składu Alpecin-Deceuninck rośnie, że ci mają coraz więcej zawodników zdolnych do walki o zwycięstwa, a koniec końców robotę robi w sumie cały czas tylko i wyłącznie dwóch liderów. Okej, swoje momenty mieli wspomniani Kaden Groves i Axel Laurance czy Quinten Hermans, Xandro Meurisse albo Jensen Plowright, ale kurczę – moim zdaniem to wciąż mało. Szczególnie szkoda tego jak zgasł Søren Kragh Andersen, dla którego to był najgorszy sezon od 8 lat.
Podsumowanie
Analizując nasze zapowiedzi i oceny z tego cyklu publikowane już dla Naszosie.pl zauważyliśmy pewien trend – Alpecin-Deceuninck zawsze przekracza notę, jaką dostaje jej skład przed sezonem. 2022? 6,5 oczekiwane i 7 w podsumowaniu. 2023? Odpowiednio 6,5 oraz 9,5. Tym razem przy potencjale 7,5 wystawiamy ostateczne 9 – wyżej nie wypadałoby ocenić ekipy praktycznie całkowicie ignorującej klasyfikacje generalne, ale z drugiej strony ciężko dać mniej formacji, która wygrała większość monumentów. Belgijski zespół braci Roodhooft jest jedyny w swoim rodzaju, a w ich szaleństwie zdecydowanie jest metoda.
Ocena potencjału Alpecin-Deceuninck z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2024: 7,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2024: 9/10

![Mathieu van der Poel cudem uniknął kraksy [wideo]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2025/07/Mathieu-van-der-Poel-218x150.jpeg)







