Fot. Trek-Segafredo

Fabio Felline podzielił się swoimi przemyśleniami odnośnie swojej kariery za pośrednictwem Instagrama. Łatwo wywnioskować, że być może utytułowany Włoch zastanawia się nad zakończeniem tego epizodu w swoim życiu.

Felline rozpoczął swoją karierę w 2010 roku, kiedy to występował w barwach nieistniejącej już drużyny Footon – Servetto. Rok pózniej reprezentował Geox – TMC, a w sezonach 2012 i 2013 ścigał się w trykocie Androni Giocattoli – Venezuela. Z world-tourowym środowiskiem związany jest od 2014 roku, kiedy to przeszedł do Trek – Segafredo. Wrócił do tego zespołu w tym sezonie po trzech latach spędzonych w Astanie.

Włoch to wszechstronny zawodnik – dobrze radzi sobie na podjazdach, ma w sobie też sporo dynamiczności, aby zafiniszować. Nienajgorzej radził sobie również w jeździe indywidualnej na czas. W trakcie swojej kariery udało mu się odnieść parę wartych odnotowania osiągnięć; zwycięstwo w Trofeo Laigueglia w 2017, Giro dell’Apenino w 2012 czy dwie wygrane w memoriale Marco Pantaniego (2012 oraz 2020). Zdarzało mu się również wygrywać etapy chociażby na trasie Wyścigu Dookoła Kraju Basków czy Tour de Romandie. Niewątpliwie, chyba największym jego sukcesem jest jednak wygranie klasyfikacji punktowej Vuelta a España w 2016 roku.

Za pośrednictwem Instagrama kolarz podzielił się swoimi refleksjami na temat jego kariery. Można zauważyć, że stawia swoją przyszłość, jako zawodowego kolarza, pod znakiem zapytania:

Zakończyłem sezon w Japonii. Nie wiem jeszcze, czy to był mój ostatni wyścig w karierze. Rozpatrzę to wszystko w nadchodzących tygodniach i wtedy zdecyduję. Przez ostatnie miesiące zdałem sobie sprawę, że wszystko ma swój początek, jak i koniec.

– opowiada Fabio Felline.

Włoch nie szczędził również słów podziękowań dla swojej ekipy oraz, co by się nie działo, z optymizmem patrzy w przyszłość:

Myślę, że istnieją momenty w życiu, na które nie jesteś gotowy, każda nagła zmiana buduje silne emocje, które wymagają czasu i okiełznania. Przez 34 lata mojego życia, kolarstwo było jego częścią w aż 25 z nich. Wpierw jako dziecko z marzeniami, potem ambitny chłopiec, aby stać się zawodowcem przez prawie 15 lat. Bądź co bądź, chciałbym podziękować Lidl – Trek i każdemu z moich kolegów, z którymi przeżywałem zwycięstwa i porażki.

– skwitował kolarz Lidl – Trek.

 

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Fabio Felline (@fabio_felline)

Poprzedni artykułMedia: Sven Vanthourenhout blisko Red Bull-BORA-hansgrohe?
Następny artykułRanking narodów 2024: Belgia na czele, Polska w połowie trzeciej dziesiątki
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
arancione
arancione

Kto tłumaczy u Państwa z j. włoskiego?