Primož Roglič pojawi się na starcie wyścigu ze startu wspólnego, którego stawką będzie tęczowa koszulka mistrza świata. Zwycięzca Vuelty jest kolejną kartą w ręce słoweńskiej drużyny, której liderem będzie Tadej Pogačar.
Pierwotnie Słoweniec celował jedynie w występ w jeździe indywidualnej na czas, jednak okazuje się, że hiszpański wielki tour w nogach nie będzie stał na przeszkodzie w starcie w wyścigu ze startu wspólnego. O planach na tegoroczną edycje światowego czempionatu powiedział selekcjoner reprezentacji Słowenii Uroš Murn:
Naszym celem jest złoto w obydwu wyścigach, zarówno w czasówce, jak i ze startu wspólnego. Primož niewątpliwie jest kandydatem do tytułu w jeździe indywidualnej na czas. Liczymy na conajmniej jeden medal ze startu wspólnego, ale oczywiście istnieją szanse również i na dwa, choć do tego potrzebne by nam było trochę szczęścia
-powiedział słoweński trener.
Fakt, że na starcie pojawią się dwie największe gwiazdy słoweńskiego kolarstwa, daje tej drużynie ogromne pole do manewru. Rywale muszą mieć na uwadze obecność zwycięzcy tegorocznej Vuelty i nie pozostaje im jedynie patrzeć się na to, co zrobi Tadej Pogačar. Trasa tego wyścigu zdecydowanie pasuje Rogličowi, więc kto wie? Może to nie będącemu na ustach wszystkich Pogačarowi przyjdzie wywalczyć tęczowy trykot, a jego starszy kolega dopisze ten tytuł do swojego obfitego palmares?
W składzie reprezentacji Słowenii znajdują się również: Domen Novak (UAE Team Emirates), Luka Mezgec (Jayco – AlUla), Jan Tratnik (Visma | Lease a Bike), Matej Mohorič i Matevž Govekar (Bahrain Victorious).








