Za nami wyścig elity kobiet ze startu wspólnego. Zwycięska okazała się Lorena Wiebes pokonując na linii mety Elise Balsamo i Darię Pikulik. Co do powiedzenia miały tegoroczne medalistki?
Lorena Wiebes po raz drugi w swojej karierze sięgnęła po tytuł mistrzyni Europy. Przed startem uważano ją za murowaną faworytkę dzisiejszych zawodów i niewątpliwie spełniła oczekiwania kolarskich kibiców. Oto co powiedziała o dzisiejszym wyścigu:
Dziewczyny zrobiły super robotę przez cały wyścig, a na ostatniej rundzie miałyśmy już pełną kontrolę. Pod koniec każda zawodniczka odczuła chaos towarzyszący sprinterskim finiszom. Finalnie udało mi się złapać koło włoskiego pociągu. Musiałam trochę wcześnie rozpocząć swój sprint, ale miałam takie poczucie, że to odpowiedni moment, aby przyspieszyć. To wyjątkowe uczucie nosić koszulkę czempionatu podczas wyścigów
-powiedziała na mecie Lorena Wiebes.
Zawodniczka SD Worx – Protime ponownie założy trykot mistrzyni Europy, który przejmuje od koleżanki z zespołu Mischy Bredewold. Zapytana o plany na najbliższą przyszłość odpowiedziała:
Chciałabym wystartować w kilku gravelowych wyścigach, mistrzostwach kraju i Pucharze Świata. Następnie planuję się wybrać na Simac Ladies Tour, ostatni wyścig w TYm sezonie. Tuż po tym, przyjdzie czas na przerwę między sezonami
-zakończyła świeżo upieczona mistrzyni Europy.
Elisa Balsamo musiała obejść się smakiem na linii mety. Mimo dobrego rozprowadzenia przez włoski pociąg, nie zdołała pokonać na finiszu Loreny Wiebes. W swojej wypowiedzi podkreśliła ewidentny niedosyt:
To żaden sukces, że przyjechałam druga. Jestem troche niezadowolona. To był świetny dzień, jechałyśmy bardzo dobry wyścig. Moje koleżanki z zespołu wykonały wspaniałą pracę, za co muszę im podziękować. Lorena była dziś zwyczajnie silniejsza. Zrobiłam co mogłam, ale to nie wystarczało
-powiedziała Elisa Balsamo.
Niewątpliwie, utalentowanej włoskiej zawodniczce jest żal, że nie udało się wykończyć pracy koleżanek. Oto, jak skomentowała chaotyczny finisz tegorocznych Mistrzostw Europy:
Muszę przyznać, że ostatnie dwa kilometry były szalone. Trudno było mi znaleźć koło swoich koleżanek, perfekcyjne rozprowadzenie nie wchodziło w grę. Na szczęście, udało nam się znaleźć trochę miejsca po lewej stronie.
Zawsze jestem skupiona tylko na finiszu, nie oglądam się za innymi. Oczywiście, zauważyłam jak (Lorena) zaczęła swój sprint i naciskałam na pedały najmocniej, jak się da, ale była po prostu szybsza
-skwitowała srebrna medalistka.
Dzisiejszy wyścig to wielki sukces Darii Pikulik. Oczywiście, przed startem wymieniano ją jako kandydatkę do dobrego wyniku, jednak Polka nie zakładała sobie medalu jeszcze przed ściganiem. Niemniej jednak, była bardzo pewna siebie o czym wspominała na mecie:
Spodziewałyśmy się tego, ale byłyśmy dobrze przygotowane, finisz z grupy nas nie zaskoczył. Być może byłyśmy spóźnione na ostatnim kilometrze, ale udało mi się znaleźć trochę miejsca po lewej stronie, a tam pozostało już tylko sprintować, choć może nie “pełnym gazem”. To mój pierwszy medal na szosie, więc jestem bardzo szczęśliwa, również z powodu mojej drużyny, która wykonała świetną pracę
-powiedziała Daria Pikulik.
Brązowa medalistka jest bardzo wdzięczna pracy swoich koleżanek z reprezentacji. O klasie ich umiejętności wypowiedziała się tłumacząc, co działo się na ostatnich kilometrach:
Mamy bardzo mocną drużynę do rozprowodzenia – dziewczyny w trakcie sezonu mają głównie taką rolę w swoich drużynach. Mogłyśmy spokojnie wyprowadzić nasz pociąg 3 kilometry przed metą. Takie coś się po prostu czuje, jesteś sprinterką, lub tą która ją rozprowadza, więc po prostu wiesz, jak znaleźć trochę miejsca, choć wiem, że to trudne w wytłumaczeniu. Jestem bardzo szczęśliwa, ten medal dużo znaczy dla mnie i dla polskiego kolarstwa.
Polka nie szczędziła również słów, jeśli chodzi o jej plany na resztę sezonu:
Teraz ścigałam się w Mistrzostwach Europy, potem planuję wystartować w Chinach. Nie przyjadę na Mistrzostwa Świata, ale mamy Kasię Niewiadomą, która moim zdaniem będzie jedną z najlepszych zawodniczek na starcie tego czempionatu. Możemy wyśmienicie zakończyć ten sezon dla polskiego kolarstwa, kobiecego również. Jesteśmy aktualnie bardzo mocne, mamy kolejny dobry rezultat, więc jestem bardzo dumna z każdej dziewczyny w naszej drużynie i z całej polskiej reprezentacji
-skwitowała Polka.










świetnie !!!
No i git !