fot. Tour de l'Avenir

Od zwycięstwa Michaela Leonarda rozpoczęła się jubileuszowa, 60. edycja Tour de l’Avenir. 20-letni Kanadyjczyk wygrał jazdę indywidualną na czas w Sarrebourgu, a najlepszy z Polaków, Mateusz Gajdulewicz, zajął 23. miejsce.

Od krótkiej, ale całkiem solidnie pofałdowanej 7-kilometrowej czasówki rozpoczęła się 60. edycja Tour de l’Avenir. Na starcie najważniejszego wyścigu kolarskiego do lat 23 na świecie ponownie zameldowała się reprezentacja Polski – w 7-dniowej imprezie biorą udział Mateusz Gajdulewicz, Julian Kot, Maciej Banaszak, Marek Kapela, Igor Sęk i Kamil Szymacha.

Kolarze rampę startową opuszczali co minutę i już po kilku pierwszych przejazdach było jasne, że różnice na mecie będą ogromne. Wynikało to m.in. z faktu, że nie wszyscy zabrali do Francji rowery do jazdy na czas, a i poziom stawki był mocno zróżnicowany.

Pierwszym poważniejszym i dłużej okupującym gorące krzesło liderem został Fabian Weiss (Szwajcaria), którego 8:08 poprawił dopiero Joseph Blackmore (Wielka Brytania). 8:06 21-latka z Israel – Premier Tech nie dało mu jednak zwycięstwa – finalnie jeszcze lepszy był Michael Leonard (Kanada) – 20-latek reprezentujący na co dzień INEOS Grenadiers wykręcił 7:59 i został pierwszym liderem wyścigu.

Z całkiem niezłej strony pokazał się Mateusz Gajdulewicz, który ze stratą 19 sekund zajął 23. miejsce. Różnica jest to jednak praktycznie żadna w obliczu tego, że przed zawodnikami jeszcze 6 niezwykle selektywnych etapów, w tym przejazd przez tak legendarne wspinaczki jak Col de Iseran czy meta wyścigu na Colle delle Finestre.

Wyniki 1. etapu 60. Tour de l’Avenir:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com


Wszystko o 60. Tour de l’Avenir:

Poprzedni artykułKatarzyna Niewiadoma: „To była szalona walka i emocjonalny rollercoaster”
Następny artykułJulian Alaphilippe oficjalnie zmienia barwy! 3-letni kontrakt w nowym zespole
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Olano
Olano

Pozostali Polacy dostali minutę na kilku km… Katastrofa… Chociaż sukcesem jest to że w ogóle Polacy startują… bywało gorzej