fot. UEC

Do tej pory na deskach welodromu w Saint-Quentin-en-Yvelines oglądaliśmy tylko wyścigi drużynowe i sprinterskie. Dziś na torze pojawią się średniodystansowcy, a wśród nich wielu zawodników bardzo dobrze znanych z szosy. W tym gronie znajdzie się reprezentant Polski Alan Banaszek.

Jedyną indywidualną konkurencją średniodystansową w kolarstwie torowym na igrzyskach olimpijskim jest omnium − wielobój, sprawdzający wszechstronność zawodników. Obecny format konkurencji składa się z czterech wyścigów, które odbywają się w trakcie jednej sesji zawodów.

Rywalizacja 22 zawodników rozpocznie się 10-kilometrowym scratchem — wyścigiem na kreskę. Następnie na takim samym dystansie rozegrany zostanie wyścigi tempowe, w którym po czwartym okrążeniu będzie można zdobywać po jednym punkcie na każdym finiszu. Za nadrobienie rundy zawodnik uzyskuje 20 punktów. Trzecią konkurencją jest widowiskowy wyścig eliminacyjny, w którym co 2 rundy ostatni zawodnik zostaje zdjęty z trasy.

Za pierwsze trzy konkurencje zawodnicy otrzymują punkty — 40 za zwycięstwo, 38 za drugie miejsce, 36 za trzecie i tak dalej. Wszystko konkluduje wyścig punktowy na dystansie 25 kilometrów. Co 10 okrążeń zawodnicy rywalizują na finiszu, na którym do zdobycia jest odpowiednio 5, 3, 2 i 1 punkt. Ostatni sprint jest punktowany podwójne, a za nadrobienie rundy kolarze otrzymują 20 oczek.

Rywalizacja mężczyzn w omnium została zaplanowana na czwartkowe popołudnie, a pierwsza konkurencja wieloboju rozpocznie się równo o godzinie 17.00. Polacy będą mogli kibicować w niej swojemu reprezentantowi − Alanowi Banaszkowi, mistrzowi Europy w omnium z 2021 roku. Najlepszy polski średniodystansowiec na co dzień ściga się na szosie, ale największe sukcesy osiągał właśnie na deskach welodromów. Dziś czeka go start, do którego przygotowywał się przez ostatnie miesiące.

Kolarz Mazowsze Serce Polski nie jest jedynym zawodnikiem dobrze znanym z szosy, który powalczy dziś w omnium. Głównymi faworytami są Brytyjczyk Ethan Hayter, srebrny medalista we wczorajszym wyścigu drużynowym na dochodzenie, a także ulubieniec gospodarzy − Benjamin Thomas, który jest wielokrotnym medalistą mistrzostw świata i Europy.

Na liście startowej w oczy rzucają się także Elia Viviani, były mistrz olimpijski, a także wracający na tor Fernando Gaviria i Sam Welsford, na co dzień ścigający się w ekipie Red Bull − BORA − hansgrohe. Australijczyk wraz z kolegami z drużyny wywalczył wczoraj złoty medal, ale z pewnością ma apetyt na kolejny krążek. Pośród faworytów należy również wymienić fenomenalnego Iuriego Leitao z Portugalii, Aarona Gate’a, Jana-Willema van Schipa czy Dylana Bibica.

Bardzo mocna stawka i torowa nieprzewidywalność sprawi, że będzie to jeden z najbardziej widowiskowych wieczorów tych igrzysk. Kibice na trybunach welodromu już zacierają ręce i nie ma się im co dziwić − już za chwilę w akcji zobaczymy grupę wybitnych zawodników, gwarantujących niesamowite ściganie!

Z welodromu w Saint-Quentin-en-Yvelines dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk

Poprzedni artykułBiniam Girmay wrócił do ojczyzny. Przywitano go jak bohatera narodowego [wideo]
Następny artykułParyż 2024: Kristen Faulkner podwójną złotą medalistką! Amerykanka napisała piękną historię
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze