fot. Lidl-Trek

Tegoroczna edycja Giro d’Italia kobiet była pojedynkiem dwóch zawodniczek. Wyścig wygrała Elisa Longo Borghini (Lidl-Trek), ale duże problemy sprawiła jej Lotte Kopecky (Team SD Worx-Protime).

Longo Borghini była posiadaczką różowej koszulki od początku do końca wyścigu. Na inauguracyjnej czasówce w Brescii wykręciła najlepszy czas. Lotte Kopecky już wtedy straciła do niej 25 sekund, ale dzięki bonifikatom odrabiała straty. Po zwycięstwie na 5. etapie miała już tylko 3 sekundy straty. Siódmego dnia rywalizacji na Blockhausie Belgijka utrzymała tempo Włoszki i wygrała z nią na finiszu o 2. miejsce, zbliżając się w klasyfikacji na sekundę. Jednak na ostatnim etapie Elisa Longo Borghini przypieczętowała zwycięstwo, odjeżdżając od Kopecky o 20 sekund, więc wygrała wyścig z przewagą 21 sekund.

Wszystko zależało ode mnie. Wielu miało wątpliwości, czy wygram wyścig. Myśleli, że Kopecky wyprzedzi mnie na finiszu i tak stracę różową koszulkę. Jednak mogłam liczyć na mój zespół, któremu bardzo dziękuję. Chciałam sama dotrzeć na metę w koszulce lidera i pokazać, że jestem najlepsza. Jestem dumna, że mogłam we Włoszech wygrać. To było wyjątkowe. Towarzyszyło mi wiele emocji. Kiedy zobaczyłam metę, to poczułam, że mogę więcej

– przyznała Longo Borghini na mecie.

Lotte Kopecky jest w trakcie znakomitego sezonu. Wygrała m.in. mistrzostwa Belgii, Tour of Britain, Paryż-Roubaix, Strade Bianche i UAE Tour. We Włoszech triumfowała na 5. etapie oraz w klasyfikacji punktowej. W generalnej musiała uznać wyższość Elisy Longo Borghini.

Właściwie po etapie na Blockhausie czułam, że wygram. Dzisiaj [po ostatnim etapie] czuję rozczarowanie. Ale muszę spojrzeć na to szerzej. Celem było zwycięstwo etapowe i utrzymanie formy. Na czasówce straciłam 25 sekund, a na jednym etapie przegrałam o pół koła. To kosztowało mnie cenne sekundy. Teraz jadę do domu i mam kolejne cele przed sobą. W środę wieczorem mam trening na torze przed igrzyskami w Paryżu

– powiedziała mistrzyni świata dla Het Nieuwsblad.

Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej zajęła Neve Bradbury. Australijka z Canyon//SRAM Racing triumfowała na królewskim etapie z metą na Blockhausie. Za podium uplasowały się Pauliena Rooijakkers (Fenix-Deceuninck) oraz Juliette Labous (Team dsm-firmenich PostNL). Najlepsza z Polek, Dominika Włodarczyk (UAE Team ADQ) uplasowała się na 28. pozycji.

Poprzedni artykuł9 medali polskich torowców na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy 2024
Następny artykułParyż 2024: Marlen Reusser nie wystartuje na igrzyskach
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze