fot. Arkea-B&B Hotels

Mało kto się spodziewał, że na sprinterskim etapie w środku Tour de France może wydarzyć się tak dużo. Oprócz serii wycofań, trzech kolarzy zakończyło wczoraj swój udział w Wielkiej Pętli z powodu przekroczenia limitu czasu, a Mark Cavendish i Arnaud Demare zostali relegowani.

Wczorajszy etap Tour de France zapamiętamy głównie z trzeciego zwycięstwa Biniama Girmaya w tegorocznej edycji wyścigu, ale emocjonujący sprint nie był jedynym istotnym wydarzeniem na trasie z metą w Villeneuve-sur-Lot. Wysokie tempo od samego startu sprawiało kłopoty niektórym zawodnik, co ostatecznie poskutkowało wycofaniem się z wyścigu Fabio Jakobsena (Team dsm-firmenich PostNL), Pello Bilbao (Bahrain Victorious) oraz Michaela Morkova (Astana Qazaqstan Team).

Dziś rano ekipa Red Bull – BORA – hansgrohe poinformowała również o wycofaniu Primoža Rogliča, którego marzenia o żółtej koszulce legły w gruzach w kraksie kilkanaście kilometrów przed metą.

Wyścig po wczorajszym etapie opuściło też trzech innych kolarzy. Jonas Rickaert, Soren Kragh Andersen (Alpecin-Deceuninck) i Yevgeniy Fedorov (Astana Qazaqstan Team) o kilka minut przekroczyli limit czasu, przez co nie będą mogli kontynuować rywalizacji. Pierwsi dwaj zawodnicy to istotni pomocnicy walczącego o zwycięstwa etapowe i zieloną koszulkę Jaspera Philipsena.

Rickaert był poszkodowany w kraksie na początku odcinka, ale walczył do końca, by móc wspierać swojego lidera. Kragh Andersen od kilku dni zmagał się z bólem i po pracy na czele peletonu został z tyłu.

– Dziękuję za jego poświęcenie. Szkoda, bo po dobrej nocy mógłbym być gotowy, by jutro wystartować. Bardzo chciałem pomóc Jasperowi wygrać drugi etap w tym Tourze, ale nie było mi to pisane

– mówił Jonas Rickaert cytowany przez WielerFlits.nl.

Do kontrowersji doszło natomiast na finiszu, gdzie relegowani zostali Arnaud Demare (Arkea-B&B Hotels) oraz Mark Cavendish (Astana Qazaqstan Team). Pierwszy z nich po rozpoczęciu sprintu zamknął Wouta van Aerta i decyzją sędziów został przeniesiony na koniec grupy. Francuz przeciął linię mety na trzeciej pozycji.

– To tylko motywuje mnie przed kolejnymi etapami, które mogą zakończyć się finiszem z peletonu. W ekipie mamy dobre flow i jeśli wszystko dalej będzie się tak układać, to zrobimy wszystko, by zabłysnąć na kolejnych etapach

– mówił Arnaud Demare.

Dziś kolarze będą ścigali się na pagórkowatym etapie z Agen do Paul.

Poprzedni artykułTour of Qinghai Lake 2024: Kolejne 4. miejsce Norberta Banaszka
Następny artykułGiro d’Italia Women 2024: Triumf Liane Lippert, Elisa Longo Borghini wciąż prowadzi
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Trochę za późno te newst wrzucacie.
Mam nadzieję, że finisz w Paulu nam to wynagrodzi 😀

Greg
Greg

A Cavendish dlaczego? Chyba nie wspomnieliście…

ABDUU
ABDUU

Powielanie stare wiadomości, każdy to widzi patrząc TdF.

Radek
Radek

A Cavendish…?