fot. Klub Kolarski Ziemia Darłowska

Srebrny medal Mistrzostw Polski juniorek w jeździe indywidualnej na czas w pięknym stylu wywalczyła Weronika Wąsaty. Nieco zaskoczona tym sukcesem zawodniczka włoskiego Canturino 1902 ASD oraz polskiego Klubu Kolarskiego Ziemia Darłowska opowiedziała nam o swoim sukcesie.

W stawce 26 juniorek złoto wywalczyła Alicja Matuła z MAT Atom Deweloper Wrocław. Z utalentowaną 17-latką o 33 sekundy przegrała nie mniej obdarzona talentem Weronika Wąsaty, która jednak okazała się być bardzo szczęśliwa z tego sukcesu. Srebro jest dla niej wielkim sukcesem i małą niespodzianką, na którą po cichu liczyła.

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego po swoich ostatnich występach. Uważam co prawda, że mogłam pojechać jeszcze lepiej, ale i tak jestem bardzo zadowolona z tego jak się dzisiaj zaprezentowałam. Teraz przede mną start wspólny, na który się nastawiałam, a dzisiejszy wynik to dla mnie takie miłe zaskoczenie

— przyznawała nam Weronika Wąsaty.

Juniorki jako pierwsze zmierzyły się z niespełna 15-kilometrową rundą ze startem i metą w Radzanowie, na której rozegra się również rywalizacja we wszystkich pozostałych kategoriach wiekowych. Wszystkie medalistki podkreślały, że trasa jest bardzo szybka i nie inaczej opowiadała zdobywczyni srebra z KK Ziemia Darłowska.

Trasa była bardzo dynamiczna, trzeba było mocno rozkręcać po zakrętach. Nie miałam z tym problemów, a wręcz bardzo mi odpowiadało, bo jestem dynamiczną zawodniczką

— krótko zrecenzowała trasę srebrna medalistka.

Nie mogło także zabraknąć pytania o drogę jaką do tego krążka przebyła Weronika Wąsaty oraz tego czego możemy się po niej spodziewać w piątek, kiedy to odbędzie się wyścig ze startu wspólnego juniorek. Co na to miała do powiedzenia zawodniczka klubu z Darłowa?

Nie lubię za bardzo wybiegać w przyszłość, więc zobaczymy jak to będzie. Póki co mogę jednak podziękować przede wszystkim mojemu trenerowi Marcinowi Adamowi, ale też i po prostu tym wszystkim, którzy mnie wspierali w tej drodze bym znalazła się tu gdzie jestem

— kontynuowała Weronika Wąsaty.

Przy nazwisku srebrnej medalistki znajdziemy nazwy dwóch klubów i nie jest to przypadek. W Polsce na szosie i torze 17-latka ściga się w barwach Klubu Kolarskiego Ziemia Darłowska, ale młoda zawodniczka rywalizuje także we Włoszech. W tym sezonie miała już okazję zakładać koszulkę tamtejszego Canturino 1902 ASD.

Na początku tego roku byłam przez 1,5 miesiąca we Włoszech, tam sezon rozpoczyna zdecydowanie wcześniej niż u nas. Teraz wybieram się tam co jakiś na ważniejsze starty – na Mistrzostwa Polski przyjechałam właśnie z Włoch. Bardzo chciałabym kontynuować swoją karierę gdzieś za granicą, ale tak jak mówiłam nie lubię wybiegać przesadnie w przyszłość, więc zobaczymy jak to będzie

— zakończyła Weronika Wąsaty.

W Radzanowie z Weroniką Wąsaty rozmawiał Jakub Jarosz


Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym Płock 2024 prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!

Poprzedni artykułAlicja Matuła po zdobyciu mistrzostwa Polski: „Czasówka była dla mnie bardzo ważna”
Następny artykułMistrzostwa Polski 2024: Złoty Dominik Krzyśków w czasówce juniorów
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze