fot. Team Cofidis / Getty Sport Images

2. etap Tour de Suisse zakończył się sprinterską wygraną Bryana Coquarda. Dzięki różnicom z prologu liderem 87. edycji pozostał Yves Lampaert.

Po krótkim prologu w stolicy Lichtensteinu, czyli mieście Vaduz, dziś na kolarzy czekał 177-kilometrowy etap z tego miasta do Regensdorf. Po drodze znalazło się kilka trudnych górskich premii, w tym przede wszystkim oddalona o ledwie 10 kilometrów od mety ścianka długa na 2900 metrów o średnim nachyleniu 6,3%, acz maksymalnym wynoszącym kilkanaście procent.

fot. Procyclingstats

Tuż po starcie, na którym nie stawili się dzisiaj Kevin Colleoni (Intermarché – Wanty) i Fausto Masnada (Soudal Quick-Step), zawiązała się 5-osobowa ucieczka, w składzie której znaleźli się przedstawiciele ledwie 3 zespołów. Konkretnie byli to Gerben Kuypers (Intermarché – Wanty), Antoine Debons i Roberto Carlos González (Team Corratec – Vini Fantini) oraz Félix Stehli i Luca Jenni (Reprezentacja Szwajcarii). Grupa szybko zyskała 4 minuty przewagi i z taką różnicą przejechała linię pierwszej górskiej premii na Kerenzerbergu (6 km; 4,8%). Tam po najwięcej punktów sięgnął Gerben Kuypers.

Podczas drugiej górskiej premii na Ricken (6,1 km; 5,9%) od ucieczki odpadł Roberto Carlos González. Pod nieobecność Panamczyka komplet oczek na szczycie zdobył Luca Jenni, acz wirtualnym liderem klasyfikacji górskiej pozostawał 2. na tej premii Gerben Kuypers. Z tyłu, czyli w peletonie pracowali koledzy lidera z Soudal Quick-Step oraz kolarze Alpecin-Deceuninck.

Kolejne kilometry mijały dość spokojnie. Tak dotarliśmy aż do podnóża Regensbergu (2,9 km; 6,3%), gdzie uciekinierzy na 14 kilometrów przed metą cały czas mieli około minuty przewagi nad peletonem. Podjazd, na którym mocno pracowali kolarze Alpecinu, był jednak gwoździem do trumny dla harcowników – ostatniego z nich złapano jeszcze przed szczytem, na którym peleton liczył jedynie około 40 kolarzy.

Na zjeździe od peletonu oderwali się Mauro Schmid (Team Jayco AlUla) i Søren Kragh Andersen (Alpecin-Deceuninck). Duet szybko złapano, a na poprawkę zdecydował się Alberto Bettiol (EF Education – EasyPost). Pogoń za Włochem była bardzo chaotyczna i ten na ulice Regensdorfu wjechał z niewielką przewagą nad coraz większym peletonem. W tym do pracy włączył się nawet jadący w koszulce lidera Yves Lampaert (Soudal Quick-Step) i przyniosło to skutek – Alberto Bettiol został złapany na równo kilometr przed metą.

Na finiszu najlepiej odnalazł się Bryan Coquard (Cofidis), który ruszył dość wcześnie i oderwał się od rywali, którzy nie złapali jego koła. 2. metę przeciął Michael Matthews (Team Jayco AlUla), a dopiero 3. był najlepiej rozprowadzany przez swój zespół w końcówce Arnaud De Lie (Lotto Dstny).

Wyniki 2. etapu 87. Tour de Suisse:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour de France 2024: 2 etapy zagrożone po rozwiązaniu francuskiego rządu
Następny artykułDerek Gee pojedzie Tour de France 2024 po etapy: „Za wcześnie na generalkę”
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzenie związane z tą dyscypliną? Wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments