fot. Criterium du Dauphine

Magnus Cort odniósł 27. zwycięstwo w karierze, ale pierwsze w barwach Uno-X Mobility. Duńczyk pokazał się najlepszy na finiszu drugiego etapu Critérium du Dauphiné. Grupa faworytów dogoniła na 150 metrów przed metą uciekającego Bruno Armiraila.

Drugiego dnia na kolarzy czekały dużo większe trudności niż pierwszego. Trasa z Gannat na Col de la Loge liczyła 142 kilometry, ale zawierała aż 5 podjazdów. Dwie z nich – Cote de Fagot oraz Col Saint-Thomas znajdowały się daleko od mety, ale trzy pozostałe stanowiły wymagającą końcówkę etapu. Ostatnie 30 kilometrów w znacznej większości prowadziło pod górę po podjazdach – Cote de Saint-Georges-en-Couzan, Col de la Croix Ladret i Col de la Loge.

Tuż po kilometrze zero stworzyła się ucieczka w składzie: Bruno Armirail (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Mathis Le Berre (Arkéa – B&B Hotels), Jonas Gregaard (Lotto Dstny), Xandro Meurisse (Alpecin – Deceuninck) i Filippo Conca (Q36.5 Pro Cycling Team). Czołówka wypracowała nawet ponad 5 minut przewagi.

Dwie pierwsze premie górskie zwyciężył Mathis Le Berre. Przed kluczowym fragmentem etapu peleton mocno przyspieszył. Już podczas pierwszego podjazdu z głównej grupy odpadło wielu kolarzy, w tym zmęczony po Giro d’Italia – Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious).

Przed szczytem Cote de Saint-Georges-en-Couzan w czołówce zaatakował Filippo Conca, ale Mathis Le Berre skutecznie skontrował i jako pierwszy minął linię premii górskiej. Zaś w końcowej fazie podjazdu na Col de la Croix Ladret z ucieczki odskoczył Bruno Armirail. Jego przewaga nad rozpędzonym peletonem wynosiła już niecałe pół minuty.

Pozostali uciekinierzy zostali doścignięci, więc przed główną grupą jechał już tylko Armirail, któremu do pokonania została tylko ostatnia premia górska. Z koszulką lidera żegnał się Mads Pedersen. Zwycięzca pierwszego etapu odpadł z peletonu na 7 kilometrów przed metą.

Bruno Armirail zachował dużo sił na swój samotny rajd. Jego przewaga zbytnio nie topniała. Kiedy Francuz wjeżdżał na ostatni kilometr, to miał jeszcze kilkanaście sekund zapasu. To nie wystarczyło, bo główna grupa dogonił uciekiniera na około 150 metrów przed linią mety. Z mgły jako pierwszy na metę wyłonił się Magnus Cort. Duńczyk genialnie wykończył pracę kolarzy Uno-X Mobility. Drugie miejsce zajął Primož Roglič (BORA-hansgrohe), a trzeci finiszował Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike).

Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) zajął 59. miejsce ze stratą 1:33. Mads Pedersen ostatecznie przyjechał na metę 4 minuty za najlepszymi. Nowym liderem został Magnus Cort, który wyprzedza Primoža Rogličia o 4 sekundy.

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułCzym jest „rower”? W Światowy Dzień Roweru rozważa Wacław Skarul
Następny artykułTour du Maroc 2024: Paweł Więczkowski na 6. miejscu na 4. etapie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments