fot. Paris-Nice

Pogoda stanęła na drodze rozegrania sobotniego etapu Paryż-Nicea zgodnie z początkowymi planami. Na skutek złych warunków atmosferycznych, organizatorzy podjęli decyzję o skróceniu i modyfikacji siódmego odcinka.

Ze względu na swoją charakterystykę, organizatorzy wyścigów kolarskich regularnie mierzą się z niezależnymi od nich problemami, w postaci niekorzystnych warunków atmosferycznych. Podczas zimowych i wiosennych imprez, kolarzom doskwierają między innymi niskie temperatury oraz intensywne opady.

Wszystko to wiąże się z odwoływaniem, neutralizowaniem bądź skracaniem poszczególnych etapów, jak chociażby w przypadku niedawnego O Gran Camiño. Na złe warunki atmosferyczne zawczasu byli przygotowani organizatorzy Paryż-Nicea, którzy w czwartek podjęli decyzję o skróceniu sobotniego etapu. Planowo zawodnicy mieli rywalizować na 173-kilometrowej trasie – w jej drugiej części zaplanowano kilkukilometrowe wspinaczki pod La Colmiane i Auron (7,3 km; 7,2%), gdzie miała zakończyć się rywalizacja.

– Z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych w departamencie Alp Nadmorskich, by zapewnić bezpieczeństwo zawodników, organizatorzy Paryż-Nicea […] zadecydowali o modyfikacji trasy 7. etapu. Meta zostanie ulokowana na podjeździe pod Madone d’Utelle, oferującym podjazd o długości 15,3 kilometra i średnim nachyleniem 5,7%, z 8-procentowymi fragmentami

– poinformowali organizatorzy w oficjalnym komunikacie.

Nowa trasa sobotniego etapu będzie mierzyła 104 kilometry i w znacznej mierze będzie pofałdowana. Zawodnicy pokonNajwiększa trudność odcinka – wspomniany podjazd pod Madone d’Utelle – zostanie ulokowana w samej końcówce. Wspinaczka po raz drugi w historii znajdzie się na trasie Paryż-Nicea. W 2016 roku triumfował na niej Ilnur Zakarin, który w trzyosobowym pojedynku pokonał Gerainta Thomasa oraz Alberto Contadora.

Po pięciu etapach w klasyfikacji generalnej prowadzi Luke Plapp, wyprzedzając Santiago Buitrago i Brandona McNulty’ego.

Poprzedni artykułCzesław Lang ogłasza: Wraca Tour de Pologne Women
Następny artykułTirreno-Adriatico 2024: Pokaz siły Jonasa Vingegaarda. 30-kilometrowa szarża
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze