Foto: Movistar Team / Sprint Cycling

Odejście Matteo Jorgensona, wielki powrót Nairo Quintany i wiele, wiele więcej – tegoroczne okienko transferowe było bardzo intensywne dla Movistar Teamu. Co czeka jedyny hiszpański World Team w sezonie 2024? Przeanalizujmy.

W Naszosowym podsumowaniu sezonu 2023 Movistar Team otrzymał od nas notę 4.5/10. Od tamtej pory jednak aż 10 z 30 kolarzy pożegnało się z zespołem z Półwyspu Iberyjskiego, a w ich miejsce przyszło 9 nowych zawodników. Przeszło 30-procentowa zmiana jest naprawdę zauważalna, szczególnie biorąc pod uwagę, że transfery nie dotyczyły tylko zawodników z drugiego i trzeciego szeregu.

Odszedł przede wszystkim Matteo Jorgenson, ale także Max Kanter, Carlos Verona, Gorka Izagirre, Óscar Rodríguez, Lluís Mas, Abner González i Juri Hollmann. Do tego kariery zakończyli Imanol Erviti oraz José Joaquín Rojas. Nie są to jednak duże straty, bowiem w ich miejsce przychodzą Nairo Quintana, Davide Formolo, Rémi Cavagna, Davide Cimolai, Pelayo Sánchez, Carlos Canal, Javier Romo, Jon Barrenetxea i Manilo Moro.

Główne gwiazdy Movistar Team na sezon 2024:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:
Hiszpański zespół od lat ma dość konserwatywne podejście do walki w poszczególnych wyścigach stawiając na tych samych zawodników, którzy to cechują się dobrą jazdą w górach i niekoniecznie najwybitniejszymi umiejętnościami jazdy na czas. W sezonie 2024 na duże wyścigi tymi kolarzami będą Enric Mas i powracający Nairo Quintana, a w imprezach nieco niższych kategorii po wysokie miejsca, a może nawet wygrane, sięgać mogą Ruben Guerreiro, Einer Rubio, Iván Ramiro Sosa czy Javier Romo.

b) na sprinty:
Przez długie lata Movistar Team nie miał w swoim składzie żadnego sensownego sprintera. To się zmieniło wraz z przyjściem Fernando Gavirii, który teraz nie będzie osamotniony. Do Kolumbijczyka dołącza Davide Cimolai, szybkim kolarzem zdaje się być także znany głównie z toru Manlio Moro. Finisze na trudniejszych etapach czy ze zredukowanego peletonu to z kolei szansa dla Alexa Aranburu, Ivána García Cortiny i Carlosa Canala.

c) na klasyki:
Wielkie ambicje w temacie północnych klasyków w wywiadach zdradzał Rémi Cavagna. 28-letni Francuz zmienił barwy by zostać liderem i to może być ciekawy sezon w jego wykonaniu. Z pewnością w tych imprezach liczyć będzie się także jedno z objawień sezonu 2023 – Oier Lazkano. Pewne ambicje przez lata miał także Iván García Cortina czy Johan Jacobs, ale ciężko wierzyć by ci mieli się nagle przełamać. Warty obserwacji jest z kolei Iván Romeo – wicemistrz Europy i 8. kolarz Mistrzostw Świata do lat 23.

Jeśli zaś chodzi o jednodniówki poprowadzone po pagórkach to z pewnością powalczyć będzie mógł Davide Formolo. Nie jest on jednak jedynym specjalistą od ścianek – takowe lubi także Gonzalo Serrano, Alex Aranburu czy debiutujący w World Tourze Pelayo Sánchez.

d) na „czasówki”:
Movistar Team może się pokazać także podczas etapów jazdy indywidualnej na czas. Największe szanse na wysokie pozycje mają Nelson Oliveira, Rémi Cavagna i Will Barta, acz swoje potrafi także Mathias Norsgaard i dołączający do ekipy Iván Romeo.

e) na górskie etapy:
Movistar Team to przede wszystkim górale i choć to się nieco zmieniło, to jednak nadal hiszpańska grupa powinna się pokazywać przede wszystkim właśnie w trudnym terenie. Oprócz liderów na klasyfikacje generalne, czyli Enrica Masa i Nairo Quintany, grupa w największych wyścigach może liczyć na wygrane w wykonaniu np. Einera Rubio. Z pewnością w odjazdach pokażą się także Antonio Pedrero, Ruben Guerreiro, Javier Romo, Jon Barrenetxea, Gregor Mühlberger, Davide Formolo, Sergio Samitier, Will Barta czy Nelson Oliveira.

f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:
Bardzo podobają mi się nieoczywiste transfery Movistar Teamu. Pelayo Sánchez w sezonie 2023 mocno zapracował na awans do World Touru i liczę na to, że szybki 23-latek pokaże się na jakimś finiszu na ściance nie tylko w małych imprezach, ale i wyścigach z kalendarza World Tour.

Po genialnych startach w barwach reprezentacyjnych kolejny krok w swojej karierze powinien zrobić 20-letni Iván Romeo. Czołowy orlik świata lubi aktywną jazdę, świetnie radzi sobie w pagórkowatym terenie, a przy tym jest dobrym czasowcem. Hiszpan to taka słabsza wersja Stefana Künga – kto wie, może kiedyś osiągnie jego poziom?

Skład drużyny Movistar Team na sezon 2024:
?? – Enric Mas, Oier Lazkano, Alex Aranburu, Iván García Cortina, Antonio Pedrero, Iván Romeo, Javier Romo, Gonzalo Serrano, Sergio Samitier, Pelayo Sánchez, Jon Barrenetxea, Carlos Canal, Jorge Arcas, Albert Torres
?? – Nairo Quintana, Fernando Gaviria, Einer Rubio, Iván Ramiro Sosa
?? – Davide Formolo, Davide Cimolai, Manilo Moro
?? – Ruben Guerreiro, Nelson Oliveira
?? – Rémi Cavagna
?? – Gregor Mühlberger
?? – Will Barta
?? – Mathias Norsgaard
?? – Johan Jacobs
?? – Vinicius Rangel

Podsumowanie
Movistar Team zrobił ciekawe wzmocnienia, ale zapewne nie wyniesie go to nagle ponad poziom średniej drużyny. Hiszpańska ekipa nie powinna mieć problemów z utrzymaniem się w World Tourze, a licznik zwycięstw zapewne zatrzyma się gdzieś na poziomie kilkunastu. Odchył w którąkolwiek stronę byłby małą niespodzianką – ciężko bowiem spodziewać się po tych kolarzach eksplozji talentu, ale jednocześnie to na tyle sprawdzone marki, że i kiepski sezon byłby zaskoczeniem.

Nasza ocena potencjału ekipy Movistar Team na sezon 2024: 5/10
Poprzedni artykułBjarne Riis żegna się z kolarstwem: „To zamknięty rozdział”
Następny artykułGuillaume Martin z nagrodą… literacką
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Paf
Paf

Zgodzę się z oceną. Ode mnie również solidne „5”.
Co jest i tak progresem względem poprzedniego sezonu!

Poprzednie okienko transferowe/rok został przez Movistar mocno przespany.. nie chcieli mocniej przebudować drużyny po odejściu Valverde, chociaż już rok temu został poczyniony pewien trend (w końcu jacyś sprinterzy – Gaviria). Co z tego, jeżeli cały rok był ustawiony pod Enrice Masa, który totalnie zawiódł..

Ledwo 3 transfery przed sezonem 2023 i teraz aż 10(!) czyli jedna trzecia kadry (+ jeszcze jedno wolne miejsce) przed sezonem 2024.
Zaczęła się przebudowa na całego. Odmłodzenie i poszerzenie repertuaru..

Pojawił się ciekawy klasykowiec i czasowiec w jednym – Cavagna.
Jest świetny puncher – Formolo
Jest wybitny góral/GC – Quintana (no ciekawe jak ten rok przerwy na niego wpłynie, na razie na rocznej umowie tylko)

No i szerokie grono młodych hiszpanów, którzy świetnie się pokazywali w minionym sezonie na drugim poziomie (P.Sanchez, Barrenetxea, Canal, Romo) i dorzucony do rozprowadzania Cimolai.

Bardzo fajna mieszanka i cóż.. są nadzieje, że ten sezon będzie lepszy.. tylko czy na pewno?

Z drugiej strony odszedł Matteo Jorgenson, który miał największy potencjał by na już wskoczyć na mocnego lidera pod GC. Młodzi hiszpanie potrzebują jeszcze trochę czasu by wskoczyć pod ten choćby level.

Dlatego nie zdziwię się, jeżeli ten sezon nie będzie jakimś super krokiem do przodu. Na papierze ekipa wygląda jednak ciut lepiej niż w zeszłym, gdzie zakończyła go z notą „4,5”.

Także pełna zgoda z redaktorem co do ocen/przewidywań 🙂