fot. Bingoal WB

Zawodnik Bingoal-WB – Julian Mertens, który 3 tygodnie temu ucierpiał w groźnym upadku, nareszcie może opuścić mury szpitala.

Ostatnim jak do tej pory wyścigiem Belga było Ronde Van Limburg. Mertens zakończył ten wyścig na niezłej – 21. pozycji, najlepszej w swoim zespole. Niestety, już dwa dni później wziął udział w treningu, który zakończył się dla niego w niemal najgorszy możliwy sposób. W pewnym momencie zaliczył upadek, w wyniku którego doznał m.in. urazów kręgosłupa i szczęki, a także złamań żeber i ramienia.

Krótko po pierwszej operacji kręgosłupa został wprowadzony w stan śpiączki, której długość miała być uzależniona od postępów leczenia. Na szczęście to przebiegło dość sprawnie, dzięki czemu 25-latek mógł zostać z niej wybudzony już po dwóch dniach. Teraz natomiast, po trzech tygodniach, wreszcie może opuścić szpital, choć proces jego leczenia wciąż nie jest całkowicie zakończony – wciąż musi przejść operację pleców. Najważniejsze jest jednak to, że najgorsze jest już za nim.

 

Poprzedni artykułWalka do utraty tchu – srebrny odjazd Kingi Marek [wywiad]
Następny artykułMistrzostwa Polski 2023: Mikołaj Szulik zwycięzcą wyścigu ze startu wspólnego orlików!
Bartek Kozyra
Magister politologii, ale bardziej niż polityka pasjonuje go sport. Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością. W liceum wygrał finał międzyklasowego turnieju z drużyną Kacpra Krawczyka.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze