Arvid de Kleijn (Tudor Pro Cycling Team wygrał po finiszu z peletonu trzeci etap ZLM Tour. Liderem pozostał Olav Kooij (Jumbo-Visma). 

W przedostatnim dniu holenderskiego wyścigu na kolarzy czekał etap ze startem i metą w Roosendaal. Do przejechania były 194 kilometry po płaskiej trasie.

Od samego początku mieliśmy wiele ataków, ale także i kraksy. W jednej ucierpiał lider wyścigu Olav Kooij (Jumbo-Visma), ale szybko wrócił do peletonu.

W połowie rywalizacji na czele kręciła bardzo duża grupa, która odłączyła się od peletonu na wiatrach.

Jednak już 80 kilometrów przed metą dojechała do nich kolejna grupa i w czołówce mieliśmy około 60 kolarzy. Po chwili spokoju na atak zdecydowali się: David Martin (EOLO-Kometa), Aaron Van Poucke (Team Flanders – Baloise) i Jan-Willem van Schip (ABLOC CT).

Prowadząca trójka na 45 kilometrów przed metą miała niewiele ponad minutę przewagi.

Lotną premię i trzy sekundy wywalczył Martin. Po tej premii na czele został już tylko Jan-Willem van Schip, który na 25 kilometrów przed metą miał 80 sekund przewagi.

Przy wjeździe na ostatnią rundę w dużej grupie mieliśmy sporą kraksę. Samotny Holender ambitnie walczył, ale został doścignięty na 11 kilometrów przed metą.

Przechytrzyć sprinterów próbował Rick Ottema (Allinq Continental Cycling Team), ale doświadczony Holender nie miał szans z rozpędzoną grupą.

O zwycięstwie zadecydował więc sprinterski finisz. Na ulicach Roosendaal najszybszy okazał się Arvid de Kleijn (Tudor Pro Cycling Team), który tuż przed metą wyprzedził Jakuba Mareczko (Alpecin-Deceuninck).

Wyniki trzeciego etapu ZLM Tour 2023:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułCriterium du Dauphine 2023: Bezlitosny Jonas Vingegaard
Następny artykułDwars door het Hageland 2023: Rasmus Tiller powtarza swój sukces sprzed dwóch lat
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze