fot. Jumbo-Visma

Niestety pierwszy etap ze startu wspólnego w męskim World Tourze w sezonie 2023 nie należał do najbezpieczniejszych. Nie była to jednak wina organizatorów, a po prostu pewnej nerwowości w peletonie, która przyczyniła się do wielu kraks i wypadnięcia ze zmagań w 23. Santos Tour Down Under niejednego kolarza.

Już długo przed metą z wyścigu wypadł Patrick Bevin. U kolarza Team DSM odezwały się urazy kostki i kolana, których doznał podczas Schwalbe Classic, a które ponowny kontakt z asfaltem tylko uwypuklił. Wraz z Nowozelandczykiem leżało zresztą kilkunastu innych kolarzy, którzy poszlifowani zdołali dotrzeć do mety.

W jednej z kolejnych kraks leżał m.in. James Knox i Hermann Pernsteiner. Obaj zdołali wsiąść na rower i dotrzeć do mety, ale dla tego pierwszego i tak ściganie zakończyło się. Kolarz Soudal-Quick-Step został wyrzucony z wyścigu przez sędziów za zbyt długi drafting, Austriak z Bahrain-Victorious otrzymał z kolei 3 minuty kary do klasyfikacji generalnej.

Najgorszym wypadkiem był z kolei ten, w którym leżeli zawodnicy Jumbo-Visma. Momentalnie z wyścigu wycofać się zmuszony był Robert Gesink, który złamał miednicę i w wyniku tego urazu czeka go wielomiesięczny rozbrat z kolarstwem.

Na mecie z kolei prześwietlenie wykazało, że obojczyk złamał Chris Harper (Team Jayco AlUla) i go także już nie obejrzymy w jego domowym wyścigu World Tour.

Niejeden wypadek zaliczył dziś z kolei Jordi Meeus. Belgijski sprinter zespołu BORA-hansgrohe każdorazowo wracał do peletonu by na finiszu liznąć koło poprzedzającego go zawodnika i ponownie uderzyć w asfalt. 24-latek jest paskudnie poobijany i zespół podjął decyzję o wycofaniu kolarza z wyścigu.

Poprzedni artykułNairo Quintana znajdzie zespół? Trwają poważne rozmowy
Następny artykułCees Bol również oficjalnie w Astana Qazaqstan Team
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze