Jordi Meeus (Red Bull-BORA-hansgrohe) okazał się najlepszy na trasie jednodniowego wyścigu Brussels Cycling Classic 2026 (1.Pro). O wszystkim zadecydowała sprinterska potyczka.
W niedzielę ścigano się m.in. w Belgii, gdzie dużo wskazywało na to, że w tegorocznej edycji Brussels Cycling Classic o zwycięstwo powalczą sprinterzy. Panowie mieli do pokonania ponad 200 kilometrów. Na liście startowej mieliśmy trzech reprezentantów Polski – Stanisława Aniołkowskiego (Cofidis), Marcina Budzińskiego (MBH Bank CSB Telecom Fort) oraz Kamila Małeckiego (Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:30. Ucieczkę dnia utworzyło 5 zawodników: Marius Mayrhofer (Tudor Pro Cycling Team), Henrik Pedersen (Uno-X Mobility), Titouan Fontaine (Groupama-FDJ United), Casper Pedersen (Soudal Quick-Step) oraz Sébastien Grignard (Lotto Intermarché). Panowie szybko wyrobili sobie ponad 3 minuty przewagi nad peletonem. Kontry próbował jeszcze Alexys Brunel (TotalEnergies), ale jego akcja nie zakończyła się powodzeniem.
135 kilometrów przed metą ucieczka miała 3 minuty i 40 sekund zapasu nad główną grupą. Mijały kolejne kilometry, a przewaga utrzymywała się na podobnym poziomie, choć w pewnym momencie spadła do nieco poniżej 3 minut. Peleton wziął się do pracy. Do mety pozostało 100 kilometrów. Goniła ekipa NSN Cycling Team. Jakiś czas później z peletonu odpadli m.in. Timo Roosen (Team Picnic PostNL) i Oded Kogut (NSN Cycling Team). W wyniku mechanicznych problemów kontakt z czołówką stracił z kolei Marius Mayrhofer, który szybko został złapany przez peleton. Aktywny był tam m.in. Milan Lanhove (Team Flanders-Baloise).
Główna grupa zbliżała się do czołówki, a do mety pozostało 70 kilometrów. W pogoń zaangażowały się drużyny Cofidis oraz Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team. Chwilę później kraksę zaliczył Jed Smithson (Team Jayco AlUla). Z peletonu odpadł natomiast Michiel Mouris (Red Bull-BORA-hansgrohe). Na około 54 kilometry do mety w peletonie doszło do podziału. Z czołówki odpadł natomiast Titouan Fontaine, który został błyskawicznie złapany przez pierwszą część peletonu, w której jechało około 40 zawodników. Tempo dyktowała tam ekipa Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team.
Ucieczka miała już tylko kilkadziesiąt sekund przewagi. Byliśmy świadkami licznych ataków. Na skutek wzmożonej pracy Team Flanders-Baloise peleton się zjechał. 25 kilometrów przed metą tempo w głównej grupie dyktował zespół Red Bull-BORA-hansgrohe, a problemy mechaniczne miał Niklas Märkl (Team Picnic PostNL). Cały czas z przodu była ucieczka, chociaż główna grupa w pełni kontrolowała sytuację. Wkrótce dogoniono czołówkę. Kraksę zanotował jeszcze Aless De Bock (Alpecin-Premier Tech).
Kilkanaście kilometrów przed metą niewielką przewagę uzyskał Jonas Geens (Alpecin-Premier Tech), ale peleton nie pozwolił mu daleko uciec. Aktywni byli Rasmus Tiller (Uno-X Mobility) i Vincenzo Albanese (EF Education-EasyPost). Tempo dyktował Laurence Pithie (Red Bull-BORA-hansgrohe). Panowie wjechali na ostatnie 10 kilometrów. Swojej szansy szukał jeszcze Erik Nordsæter Resell (Uno-X Mobility), ale mocną pracę wykonywał z tyłu Floris Van Tricht (NSN Cycling Team). Z mechanicznymi problemami musiał sobie radzić Liam Slock (Lotto Intermarché). Norweg został dogoniony, m.in. na skutek zaangażowania zawodników Red Bull-BORA-hansgrohe. Później przyspieszył Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility).
Niestety na mniej niż 5 kilometrów do mety w peletonie mieliśmy kraksę, a uczestniczyli w niej m.in.: Ferre Geeraerts (Team Flanders-Baloise), Colby Simmons (EF Education-EasyPost) oraz Kamil Małecki. W końcowej fazie mocną pracę wykonywali kolarze Tudor Pro Cycling Team. Wielkimi krokami zbliżała się sprinterska batalia. Dzielnie walczyły również zespoły Unibet Rose Rockets i Team Picnic PostNL. Doszło do jeszcze jednej kraksy, w której uczestniczył m.in. Stanisław Aniołkowski. Zaskoczyć wszystkich próbował Vincenzo Albanese. Finalnie na finiszowych metrach najlepszy okazał się Jordi Meeus (Red Bull-BORA-hansgrohe), choć była to bardzo emocjonująca końcówka. Drugie miejsce zajął Milan Fretin (Cofidis), a trzeci był Biniam Girmay (NSN Cycling Team).
🏆🚀 𝙅𝙊𝙍𝘿𝙄 𝙈𝙀𝙀𝙐𝙎 🇧🇪 𝘿𝙊𝙈𝙄𝙉𝙀 𝙀𝙉𝘾𝙊𝙍𝙀 !!! 👑😍💫
4e victoire de la saison pour le belge de Red Bull-Bora (27 ans) qui remporte la Brussels Cycling Classic, Milan Fretin 🇧🇪 finit 2e après avoir dû se débrouiller seul 👀🥈❤️🔥 pic.twitter.com/bTE4AeM5yT
— Cyclisme Belge 🇧🇪 (@LeCyclismebelge) June 7, 2026
Wyniki Brussels Cycling Classic 2026:









