Fot.: Decathlon CMA CGM Team / Getty Sport

Aubin Sparfel (Decathlon CMA CGM Team) triumfował w Lotto Grand Prix de Wallonie. Na trudnym finiszu utalentowany Francuz po pasjonującej walce pokonał Romaina Gregoire’a.

Jednodniowy wyścig Lotto Grand Prix de Wallonie rozgrywany był na trasie z Seraing do Namur. Pagórkowata trasa liczyła blisko 197 kilometrów. Kluczowe miały być dwa ostatnie podjazdy – Tienne aux Pierres (3 km; 4,9%) oraz finałowy na Citadelle de Namur (3,1 km; 4,2%).

Na starcie stanęli Filip Maciejuk (Movistar Team) i Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

Ucieczkę stworzyli: Davide Bais (Team Polti VisitMalta), Hartthijs de Vries (Unibet Rose Rockets), Marijn Maas (BEAT CC p/b Saxo), Yorben Lauryssen, Jonah Killy (obaj Tarteletto – Isorex) i Leandre Huck (Van Rysel – Roubaix). Na 100 kilometrów przed metą mieli ponad 3 minuty przewagi.

Na ponad 90 kilometrów przed zakończeniem wyścigu z peletonu zaatakowali Florian Vermeersch (UAE Team Emirates-XRG) i Cedric Beullens (Lotto Intermarche), ale zostali szybko doścignięci. Nie był to jedyny kontratak. Później odjechali Mathis Le Berre (TotalEnergies) oraz Carlos Verona (Lidl-Trek). Dogonili oni Yorbena Lauryssena, który odpadł z ucieczki.

Na ponad 60 kilometrów przed metą ucieczka liczyła już tylko czterech kolarzy. Odpadł również drugi z zawodników Tarteletto – Isorex, czyli Jonah Killy. Mniej więcej w tym samym momencie z peletonu ruszyli: Rui Oliveira (UAE Team Emirates – XRG), Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility) i Simone Gualdi (Lotto Intermarche). Ta trójka dołączyła do wcześniej atakujących Le Berrego i Verony oraz Killy’ego.

Na 50 kilometrów przed zakończeniem rywalizacji sytuacja wyglądała następująco: ucieczka dnia miała minutę przewagi nad grupą pościgową oraz dwie minuty nad peletonem. Dwie grupy połączyły się na 38 kilometrów przed finiszem. Wówczas czołowa dziesiątka jechała z zapasem liczącym półtorej minuty.

Grupa zasadnicza mocno przyspieszyła i na Cote d’Ermeton zdecydowanie zbliżała się do odjazdu. Peleton nie lekceważył groźnej ucieczki. Jeszcze swoich sił spróbował Hartthijs de Vries, ale i tak został dogoniony na niecałe 20 kilometrów przed metą.

Przed podjazdem na Tienne aux Pierres nie było już żadnej ucieczki. Mocne tempo dyktowali kolarze Decathlon CMA CGM Team. Jednak na atak przed szczytem zdecydował się Tim Wellens (UAE Team Emirates-XRG). Za Belgiem ruszył m.in. Paul Lapeira (Decathlon CMA CGM Team). Żaden z kolarzy poważnie nie odjechał od peletonu.

Pomimo ataków, głównie za sprawą Marco Hallera (Tudor Pro Cycling Team), nastąpiło oczekiwanie na walkę na Citadelle de Namur. Tam, na 2 kilometry przed szczytem i zarazem metą zaatakował Romain Gregoire (Groupama-FDJ United). Za mistrzem Francji ruszyli Jenno Berckmoes (Lotto Intermarche) i znowu Paul Lapeira. Belg nie wytrzymał tempa, a Francuzi wypracowali niewielki zapas.

Kolarze z głównej grupy mocno finiszowali. Romain Gregoire dzielnie walczył o zwycięstwo z Aubinem Sparfelem (Decathlon CMA CGM Team). Młody Francuz na ostatnich metrach pokonał kolarza Groupamy. Dla Sparfela to największy sukces w karierze. W tym roku wygrał już Tour de Bretagne oraz etapy na Tour de l’Avenir i Giro Next Gen. 20-latek jeszcze jest członkiem rozwojowej grupy Decathlon CMA CGM Team, ale na ten wyścig został dołączony do głównego zespołu. Trzeci był Milan Fretin (Cofidis).

Poprzedni artykułOkolo Slovenska 2026: Otwarcie dla Paula Magniera
Następny artykułMikołaj Legieć: „Cieszy mnie moja forma przed Kanadą”
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze