fot. Le Tour

Bardzo ciekawe, choć jednocześnie niepokojące informacje obiegły sieć. Jak donosi Johan Bruyneel podobno ASO, czyli organizator m.in. Tour de France, Vuelta a España, Paryż-Nicea czy Critérium du Dauphiné, miało wysyłać do ekip informacje, że jeśli zatrudnią Nairo Quintanę to automatycznie zablokują sobie możliwość udziału w ich wyścigach.

ASO, czyli Amaury Sport Organisation, to jedna z największych i najważniejszych organizacji działających w świecie kolarstwa. Pod ich kontrolą jest cała masa dużych imprez kolarskich, w tym Tour de France, o które rozchodzi się w kontekście Nairo Quintany. 32-letni Kolumbijczyk został wykreślony z tegorocznych wyników w związku z przekroczeniem normy tramadolu w organizmie, acz jego karą była wyłącznie dyskwalifikacja i teraz mógłby się dalej ścigał. Na przeszkodzie stoi jednak… brak drużyny.

Kontrakt z Kolumbijczykiem zerwała, a właściwie w ostatniej chwili unieważniła przedłużenie, ekipa Team Arkéa Samsic. Od tamtej pory Nairo Quintana był łączony z praktycznie każdym zespołem na świecie, te jednak każdorazowo zaprzeczały plotkom i dystansowały się od 32-latka. Kolarstwo widziało już wiele powrotów po przerwach dopingowych, a zatem może dziwić, że skazany nie za doping, a jedynie naruszenie przepisów Nairo ma aż taki problem ze znalezieniem pracodawcy mimo bycia bardzo solidnym zawodnikiem.

Czy ASO wzięło sprawy w swoje ręce i grozi ekipom? Tego pewnie nigdy się nie dowiemy, ale takie plotki rzucają zupełnie nowe światło na poszukiwania ekipy przez Nairo Quintanę. Czy podobne problemy będzie miał Miguel Ángel López? Obaj Kolumbijczycy to na papierze najbardziej łakome kąski na rynku transferowym, acz za oboma ciągnie się pewien smród – może nie dopingowy, ale jemu bliski.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments