fot. Jumbo-Visma

Skoro mamy weekend to wiadomo, że w naszym cyklu sięgniemy po jeden z najlepszych zespołów świata. Tym razem będzie to Jumbo-Visma, które będzie drugim z bohaterów Naszosowej zapowiedzi sezonu 2023. Holenderska formacja już rok temu dostała potencjał na poziomie 10/10. Jak jest po wzmocnieniach?

Podczas podsumowania 2022 roku w wykonaniu kolarzy Jumbo-Visma na samym końcu tekstu pojawiła się nota 9,5/10. Do pełni szczęścia zabrakło holenderskiej formacji wygranej w monumencie czy lepszych występów podczas Giro d’Italia i La Vuelty. Jest to jednak drobne czepianie się, które nie może przyćmiewać 48 zwycięstw tej ekipy, w tym wygranej w Tour de France czy w rankingu UCI.

Choć ciężko to uwierzyć, to podczas tegorocznego okienka transferowego Jumbo-Visma zdołało się jeszcze bardziej wzmocnić. Karierę skończył Tom Dumoulin, odeszli daleki od szczytu formy Mike Teunissen (do Intermarché – Circus – Wanty), mistrz Holandii Pascal Eenkhoorn (do Lotto-Dstny), nie spełniający oczekiwań David Dekker (do Team Arkéa Samsic) oraz Chris Harper (do Team BikeExchange – Jayco), a w ich miejsce przychodzą zwycięzca Paryż-Roubaix Dylan van Baarle (INEOS Grenadiers), specjalista od wielkich tourów Wilco Kelderman (BORA-hansgrohe), świetny pomocnik Jan Tratnik (Bahrain-Victorious), młody, 21-letni talent Thomas Gloag (Trinity Racing) oraz Attila Valter (Groupama-FDJ).

Główne gwiazdy Jumbo-Visma na sezon 2023:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:
Jak pogodzić w jednej ekipie interesy Jonasa Vingegaarda, Primoža Rogliča i wielu innych kolarzy? Przed zarządzającymi holenderskim zespołem niemałe wyzwanie w postaci sprawienia, by każdy z zawodników był zadowolony. Do zespołu dołącza przecież Wilco Kelderman, uskrzydlony tęczową koszulką w jeździe indywidualnej na czas Tobias Foss może ponownie przejawiać osobiste ambicje, a gdzieś w mniejszych wyścigach nie bez szans jest fenomenalny Wout van Aert.

Jumbo-Visma dysponuje genialnym potencjałem nie tylko w postaci liderów, ale i wspaniałych pomocników. Widoki z Tour de France, gdzie holenderska ekipa potrafiła w wysokich górach stanowić większość grupy faworytów będą się zapewne powtarzały także i w sezonie 2023. Cóż, czas przestać psioczyć, że to INEOS Grenadiers betonuje wyścigi – te czasy już minęły, a Jumbo-Visma już dawno przejęła pałeczkę w byciu dominatorem podczas największych imprez wieloetapowych.

b) na sprinty:
21 lat na karku i 12 zwycięstw w jednym sezonie to dorobek Olava Kooija w 2022 roku. Młody Holender szturmem wchodzi do światowego peletonu i powinien stanowić o sile tej ekipy podczas płaskich finiszów. Na tych liderem będzie także… Wout van Aert, którego można wypisać w chyba każdym z akapitów. 28-letni Belg to fenomen, na którego momentami zdaje się nie być mocnych.

W odwodzie pozostają jeszcze szybki Christophe Laporte, teoretycznie specjalizujący się w jeździe na czas, ale potrafiący zafiniszować Edoardo Affini, a także młodzi bracia Tim i Mick van Dijke. Może i żaden z nich nie jest gwarantem zwycięstw, ale jednocześnie o każdym z nich pomarzyć mogłyby najsłabsze z World Teamów.

c) na klasyki:
Jak będzie wyglądała współpraca między Woutem van Aertem a Dylanem van Baarle? Belg i Holender zapowiadają w wywiadach, że cieszy ich perspektywa współpracy, acz wydaje się, że panowie mogą być dla siebie wewnętrzną konkurencją w najważniejszych północnych klasykach. Do tego jako drugie noże służyć mogą Christophe Laporte i Tiesj Benoot, a jednym z bohaterów sezonu 2022 był Nathan Van Hooydonck.

W trudniejszych wyścigach jednodniowych z pewnością na swoje szanse liczyć będzie mógł dysponujący niezłą dynamiką Primož Roglič. Zwycięzca Liège-Bastogne-Liège 2020 zdaje się być nadal nieco lepszym kolarzem na klasyki od Jonasa Vingegaarda, acz Duńczyk też zdaje się nieśmiało spoglądać w stronę takiego ścigania. Pomóc im będzie mógł wydatnie nowy nabytek w postaci Jana Tratnika – Słoweniec był w tym roku w pierwszej dziesiątce bądź tuż za nią podczas Mediolan-San Remo, Ronde van Vlaanderen, Dward door Vlaanderen, Amstel Gold Race, Bretagne Classic czy Mistrzostw Świata – jego praca w końcówkach może być kluczowa.

d) na czasówki:
Jumbo-Visma jest w stanie wystawić 2 zespoły, które wygrają każdą drużynową czasówkę na świecie w cuglach. Liczba kolarzy zdolnych do walki o zwycięstwach w jeździe na czas w tej ekipie jest ogromna, a listę otwiera sensacyjny mistrz świata w tej specjalności Tobias Foss. Holenderska formacja ma także aktualnego mistrza olimpijskiego Primoža Rogliča, dwukrotnego zdobywcę tęczy Rohana Dennisa, genialnych Wouta van Aerta i Jonasa Vingegaarda, a także solidnych Jana Tratnika, Josa van Emdena, Dylana van Baarle, Edoardo Affiniego czy młodego Michela Hessmanna. Robi wrażenie.

e) na górskie etapy:
Większość z górali w Jumbo-Visma raczej nieczęsto jeździ na własne konto, a jest to spowodowane obowiązkami pomagania swoim liderom. Gdy jednak dostają już swoje szanse to Koen Bouwman zostaje najlepszym góralem Giro d’Italia, a Sepp Kuss wygrywa etapy największych wyścigów. W zespole ścigają się także rutynowany Steven Kruijswijk, niegdyś okrzyknięty wielkim talentem Sam Oomen, Attila Valter, Tobiass Foss czy młodzi, acz bardzo utalentowani Gijs Leemreize i Thomas Gloag.

f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:
Ciężko opisywać kogoś w tej sekcji w przypadku tak wspaniałej drużyny jak Jumbo-Visma. Większość kolarzy to bowiem już odkryte talenty, acz gdybym miał opisać osobiste odczucia to ciekawi mnie jak wiele w nowym roku pokazać będzie w stanie Olav Kooij. Czy młody Holender zacznie na stałe wygrywać w World Tourze, czy też zabraknie dla niego miejsca na duże imprezy i będzie miał problem z pokazaniem się światu? Interesująca wydaje mi się także przyszłość Michela Hessmanna – 21-letni Niemiec zajął w tym roku 3. miejsce w Tour de l’Avenir i tym samym zdradził ogromny potencjał.

Skład formacji Jumbo-Visma na sezon 2023:
🇳🇱 – Dylan van Baarle, Wilco Kelderman, Olav Kooij, Robert Gesink, Steven Kruijswijk, Koen Bouwman, Sam Oomen, Jos van Emden, Gijs Leemreize, Timo Roosen, Tim van Dijke, Mick van Dijke, Lennard Hofstede, Milan Vader
🇧🇪 – Wout van Aert, Tiesj Benoot, Nathan Van Hooydonck, Tosh Van der Sande
🇸🇮 – Primož Roglič, Jan Tratnik
🇩🇰 – Jonas Vingegaard
🇺🇸 – Sepp Kuss
🇳🇴 – Tobias Foss
🇫🇷 – Christophe Laporte
🇦🇺 – Rohan Dennis
🇮🇹 – Edoardo Affini
🇩🇪 – Michel Hessmann
🇭🇺 – Attila Valter
🇬🇧 – Thomas Gloag

Podsumowanie
Chyba już każdy przeczuwa, że na końcu tekstu ponownie pojawi się nota 10/10. Jumbo-Visma to drużyna kompletna, mająca specjalistów od walki w dosłownie każdej kolarskiej specjalności. Oczywiście to nie oznacza, że mają gwarancję wszystkich największych sukcesów, bo taki jest sport, takie jest kolarstwo, acz jeśli chodzi o bycie w gronie największych faworytów to chyba nie będzie wyścigu, w którym zabraknie kolarza holenderskiej formacji wśród takowych.

Wyścig zbrojeń między Jumbo-Visma a UAE Team Emirates trwa w najlepsze. Wydaje się, że niegdyś królujące w tej materii INEOS Grenadiers powoli traci dystans, gdzieś swoją dominację we wiosennych klasykach stracił Quick-Step Alpha Vinyl Team. Różnice między najlepszymi a słabszymi w sporcie zawsze były, acz ostatnimi czasy to rozgraniczenie na bogatą i mocną czołówkę oraz resztę świata robi się jeszcze bardziej widoczne, a holenderska ekipa wyciąga z rynku transferowego co roku kolejne głośne nazwiska. To czy ten proces jest dobry dla kolarstwa to jednak temat na zupełnie inną dyskusję.

Nasza ocena potencjału ekipy Jumbo-Visma na sezon 2023: 10/10
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments