fot. EF Education-TIBCO-SVB

Zoe Bäckstedt w juniorskim peletonie osiągnęła praktycznie wszystko. Wygrywała przeróżne wyścigi, zdobyła trzy tytuły mistrzyni świata – jeden w pierwszym sezonie w tej kategorii oraz podwójny w tym sezonie. Teraz przed 18-latką nowe wyzwania w postaci rywalizacji w elicie kobiet.

Córka Magnusa Bäckstedta i Megan Hughes ma już za sobą premierowe starty między seniorkami, albowiem w tym roku znalazła się na stażu w EF Education-TIBCO-SVB. To właśnie w amerykańskiej formacji Zoe Bäckstedt będziemy oglądać także i w kolejnym sezonie, podczas którego 18-latka od razu stawia sobie kilka ambitnych celów. W ramach przygotowań do tegoż Brytyjka mieszka ze swoim ojcem w specjalnie wynajętym pod kątem sezonu przełajowego domu w Belgii.

To lepsza sytuacja, ponieważ nie mieszkam w kamperze przez całą mroźną belgijską zimę [tak spędziła poprzedni rok – przyp. red.]. Oczywiście tęsknię za mamą, nie ma jej tutaj. Prawdopodobnie nie zobaczę jej do Bożego Narodzenia. Ale w tej chwili jest w porządku

— uchyliła kulisy życia zawodowej kolarki Zoe Bäckstedt.

Brytyjką, rzecz jasna oprócz rodziny, opiekuje się Emma Trott. Starsza siostra słynnej Laury Kenny odgrywa ogromną rolę w rozwoju swojej podopiecznej, na której ciąży ogromna presja. Od 18-latki oczekuje się wielkich wyników za sprawą tego jak wielką ma przewagę nad swoimi rówieśniczkami, a zatem potrzebny jest ktoś, kto dobrze poprowadzi młodą zawodniczkę.

Czuję większą presję ze swojej strony niż od innych ludzi. Moja trenerka potrafi z tym sobie nieźle poradzić. Wie, kiedy się denerwuję. Szczególnie gdy stresuję się wyścigiem, po prostu tracę kontrolę nad tym, o czym myślę i tak dalej. Ona to widzi i potrafi zareagować. Dzięki niej byłam tak dobra w Wollongong

— opowiada 18-latka nawiązując do świetnych dla siebie Mistrzostw Świata.

Przed Zoe Bäckstedt teraz pierwszy rok w elicie kobiet. Czemu nie w orliczce? Cóż, ta kategoria jest traktowana przez Międzynarodową Unię Kolarską po macoszemu, acz coś postępuje. W tym roku pierwszy raz rozdano medale podczas światowego czempionatu także dla pań do lat 23, acz te nie miały osobnego wyścigu. Brytyjka uważa, że to powinno się szybciej zmienić.

Wydaje mi się, że jest wystarczająco dużo kobiet do lat 23, które są na odpowiednim poziomie, aby się ścigać. Chodzi mi o to, że widać, że w pierwszej grupie na Mistrzostwach w tym roku było wiele orliczek. Dla prawie wszystkich jest jasne, że jesteśmy w stanie mieć własny wyścig

— zasugerowała Zoe Bäckstedt.

Pierwszy raz osobno orliczki pojadą dopiero w 2025 roku w Kigali, ale do tego czasu można się spodziewać, że Brytyjka będzie już wybierała rywalizację w elicie kobiet. Do startów w tej 18-latka szykuje się poprzez starty przełajowe, które jak sama przyznaje sporo ją uczą i pozwalają jej zbudować dobrą formę.

Obecny plan zakłada, że prosto z przełajów stanę na starcie pierwszych klasyków. Pierwszy wyścig szosowy w przyszłym roku odbywa się dzień wcześniej niż ostatni crossowy. Dosłownie nachodzą się na siebie. Mam więc nadzieję, że jeśli dobrze mi pójdzie pod koniec sezonu przełajowego, to będę miała formę na szosę. To gdzie będę jeździła pozostawiam trenerowi i drużynie. Mam do nich duże zaufanie

— kontynuuje 18-latka.

Jako że Zoe to córka Magnusa Bäckstedta to nie mogło w rozmowie dla CyclingTips zabraknąć pytania na temat legendarnego Paryż-Roubaix, które teraz ma również swój kobiecy odpowiednik. Szwed swoją kostkę brukową wygrał w 2004 roku, czy młoda Brytyjka również będzie miała okazję to uczynić podczas swojej kariery?

Może nie w przyszłym roku, ale zdecydowanie na przyszłość Paryż-Roubaix to coś, co bardzo chciałbym wygrać. Obserwowałam jego wyścig, oglądałam zresztą wszystkie wyścigi, które ukończył. Opowiadał mi historie o różnych sektorach bruku, zakrętach, kostkach brukowych i kraksach, które się wydarzyły, a także o wejściu do każdego sektora – zna to wszystko jak własną kieszeń. To szalone, ile szczegółów może mi podać. Niemniej na wszystko przyjdzie czas, ponieważ nie chcę się wypalić, mam nadzieję, że mam przed sobą długą karierę. Muszę pracować tak, bym mogła nadal występować na najwyższym poziomie za 10 lat, a nawet za 20 lat

— zakończyła Zoe Bäckstedt.

Wydaje się, że pod odpowiednią opieką wiele marzeń zawodniczki, którą w przyszłym roku będziemy oglądać w barwach EF Education-TIBCO-SVB jest możliwe do spełnienia. 18-latka ma w nogach ogromną moc, czuwają nad nią wielcy specjaliści, a to może być mieszanka, która stworzy nam wielką zawodniczkę wygrywającą kolejne imprezy przez kolejne dwie dekady.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments