Foto: Getty Images

Christophe Laporte (Jumbo-Visma) po ładnej akcji wygrał wyścig Binche – Chimay – Binche. To piąty triumf Francuza w sezonie. 

35. edycja Binche – Chimay – Binche / Mémorial Frank Vandenbroucke rozgrywana była tradycyjnie na trasie wokół Binche. Do przejechania było prawie 199 kilometrów Na każdej z pięciu rund na kolarzy czekał krótki odcinek brukowany usytuowany tuż przed metą.

Na liście startowej mieliśmy dwóch Polaków. Byli to Stanisław Aniołkowski (Bingoal Pauwels Sauces WB) i Maciej Bodnar (TotalEnergies).

Po raz pierwszy (a zarazem ostatni w oficjalnym wyścigu) koszulkę mistrza świata zaprezentował Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl Team). Natomiast Philippe Gilbert (Lotto Soudal) jechał swój ostatni wyścig w Belgii.

W ucieczkę zabrali się: Torsten Demeyere (Tarteletto – Isorex), Adam de Vos (Human Powered Health), Luke Durbridge (Team BikeExchange – Jayco), Karl Patrick Lauk (Bingoal Pauwels Sauces WB), Evaldas Šiškevičius (Go Sport – Roubaix Lille Métropole) i Yentl Vandevelde (Minerva Cycling).

90 kilometrów przed metą harcownicy mieli niewiele ponad minutę przewagi. Siedem kilometrów dalej z peletonu mieliśmy kilka ataków. To spowodowało, że po chwili ucieczka została wchłonięta.

Bardzo aktywnie w koszulce mistrza świata jechał Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl Team). Atakować próbował także Christophe Laporte (Jumbo-Visma).

Peleton dzielił się na grupki. 25 kilometrów przed metą do samochodu ekipy podjechał Evenepoel i było już wiadomo, że dziś nie powalczy o zwycięstwo. Chwilę później na samotny atak zdecydował się Tony Gallopin (Trek – Segafredo).

Do Francuza na ostatniej rundzie dojechało 12 kolarzy. Z tej grupki zaatakowali Christophe Laporte (Jumbo-Visma) i Rasmus Tiller (Uno-X Pro Cycling Team). Peleton tracił do nich 20 sekund.

Dwójka świetnie ze sobą współpracowała i ostatecznie między sobą rozegrała walkę o zwycięstwo, mimo naciskającego peletonu. Zdecydowanie szybszy okazał się Laporte, a Tiller ponownie jak w zeszłym roku musiał zadowolić się drugim miejscem.

Trzeci był Hugo Page (Intermarché-Wanty-Gobert). Na zakończenie wyścigów w Belgii bardzo dobre, szóste miejsce wywalczył Gilbert.

 

Results powered by FirstCycling.com

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments