fot. Team Visma | Lease a Bike

Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike) okazał się triumfatorem 3. etapu tegorocznej edycji PostNord Tour of Denmark (2.Pro). Na Belga nadal nie ma mocnych, ponieważ jest to jego trzecie etapowe zwycięstwo. Van Aert jest oczywiście liderem tego wyścigu. 

Trzeciego dnia zmagań w ramach tegorocznego wyścigu PostNord Tour of Denmark organizatorzy przygotowali dla zawodników wymagający odcinek. Do pokonania było ponad 200 kilometrów (Fredericia – Vejle), a kolarze praktycznie od startu do mety musieli się mierzyć z mocno pofałdowaną trasą, na której zlokalizowano liczne premie górskie. Nie brakowało krótkich i stromych podjazdów, a końcówka również była zlokalizowana na wzniesieniu.

Fot.: FirstCycling

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:00. W ucieczce dnia znalazło się 4 zawodników: Andreas Stokbro (Team ColoQuick), Boas Lysgaard (BHS-PL Beton Bornholm), Aksel Bech Skot-Hansen (Team Give Steel) oraz Thor Vangsø Nielsen (AIRTOX-Carl Ras). Defekty zaliczyli z kolei Matyáš Kopecký (Unibet Rose Rockets) i Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike). Panowie rywalizowali w deszczowych warunkach.

165 kilometrów przed metą ucieczka miała 2 minuty i 40 sekund zapasu nad peletonem, prowadzonym przez ekipy Lidl-Trek i Team Visma | Lease a Bike. W pewnym momencie wyścig opuścił Alessio Martinelli (Bardiani CSF 7 Saber). Na premii górskiej 1. kategorii Tingkærvej (0,9 km ; 6,4%) jako pierwszy zameldował się Boas Lysgaard. Przewaga ucieczki wynosiła 2,5 minuty, a do mety pozostało 127 kilometrów. Po chwili główna grupa zaczęła jednak mocno przyspieszać.

Na kolejnej górskiej premii 1. kategorii ponownie najlepszy okazał się Boas Lysgaard. Duńczyk dopisał do swojego dorobku kolejne 12 punktów w klasyfikacji górskiej. Ucieczka miała już tylko kilkadziesiąt sekund zapasu nad peletonem, w którym kraksę zaliczył Theodor August Clemmensen (reprezentacja Danii). Z defektem musiał się z kolei zmierzyć Tibor Del Grosso (Alpecin-Premier Tech). Na lotnym finiszu Bredsten po 3 sekundy bonifikaty czasowej sięgnął Andreas Stokbro. Mechaniczne problemy w peletonie miał William Blume Levy (Uno-X Mobility), a wkrótce z czołówki odpadł Thor Vangsø Nielsen. Przewaga ucieczki znów zaczęła nieco wzrastać. Do mety pozostały 82 kilometry.

W głównej grupie doszło do sporej kraksy, w której uczestniczyli m.in.: Ben Oliver (Modern Adventure Pro Cycling), Riley Sheehan (NSN Cycling Team), Christopher Juul-Jensen (reprezentacja Danii) czy też Lindsay De Vylder (Alpecin-Premier Tech). Ucieczkę goniły ekipy Uno-X Mobility i Unibet Rose Rockets, w związku z czym przewaga czołówki topniała. Odpadł z niej Lysgaard. Górską premię 1. kategorii Søvej (0,6 km ; 10,5%) wygrał Andreas Stokbro. Nadal było deszczowo. W peletonie jechało już tylko około 60 zawodników. Tempo nadawał tam Max Walscheid (Lidl-Trek).

Na solo postanowił ruszyć Andreas Stokbro, który miał minutę zapasu nad główną grupą. W międzyczasie wyścig opuścili m.in. Márton Dina (MBH Bank CSB Telecom Fort) i Dion Smith (NSN Cycling Team). Węgier i reprezentant Nowej Zelandii ucierpieli we wcześniejszej kraksie. Chwilę później kraksę zaliczył jeszcze Sam Brand (Team Novo Nordisk). Następnym przystankiem na mapie piątkowego etapu była kolejna premia górska 1. kategorii. Triumfował tam Andreas Stokbro. Tempo w peletonie nadawał Niklas Behrens (Team Visma | Lease a Bike). Główna grupa dogoniła Skota-Hansena. Niestety mieliśmy jeszcze jedną kraksę. Tym razem uczestniczył w niej Ashlin Barry (Team Visma | Lease a Bike).

Rower musiał zmieniać Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), ale Belg szybko wrócił do peletonu, z którego kontrę przeprowadzili William Blume Levy (Uno-X Mobility), Marcus Sander Hansen (BHS-PL Beton Bornholm) i Matyáš Kopecký (Unibet Rose Rockets). Ta trójka błyskawicznie dogoniła prowadzącego Stokbro. Na czele mieliśmy zatem 4 zawodników, a ich przewaga nad peletonem wynosiła 25 sekund. Do mety pozostały 43 kilometry. Z dalszej rywalizacji zrezygnował również Conrad Haugsted (Team ColoQuick).

Mocno pracowała ekipa Team Visma | Lease a Bike, a kraksę zanotował Anders Foldager (reprezentacja Danii). Przy pierwszym przejeździe przez linię mety zlokalizowany był lotny finisz. 3 sekundy bonifikaty czasowej wywalczył tam Matyáš Kopecký. Peleton tracił 30 sekund. Czołówka została dogoniona na około 20 kilometrów do mety. Wkrótce na atak zdecydowali się Wout van Aert i Lukáš Kubiš (Unibet Rose Rockets). Ta dwójka nadrobiła 10 sekund nad grupą pościgową. Do prowadzącej dwójki przeskoczyli najpierw Christophe Laporte i Alexander Kamp (Uno-X Mobility), a wkrótce dołączyła tam również grupka pościgowa.

Do mety pozostało 10 kilometrów, a na czele mieliśmy ponad 10-osobową grupkę. Aktywny był Søren Kragh Andersen (Lidl-Trek). Czołówkę tworzyli Van Aert, Laporte, Kamp, Kragh Andersen, Kubiš, Blume Levy, Matyáš Kopecký, Tomáš Kopecký, Henrik Pedersen, Pier-André Côté i Francisco Muñoz. Peleton tracił 40 sekund. Panowie wjechali na ostatnie 5 kilometrów. Pozostało nam czekać na finałowe rozstrzygnięcia.

Wkrótce rozpoczął się ostatni kilometr piątkowego etapu. Decydujący atak przeprowadził Wout van Aert, który sięgnął po swoje trzecie etapowe zwycięstwo. Belg oczywiście nadal jest liderem wyścigu. Na drugim miejscu finiszował Lukáš Kubiš, a podium uzupełnił Christophe Laporte. Do zakończenia zmagań pozostały zaledwie dwa odcinki.

Wyniki 3. etapu PostNord Tour of Denmark 2026:

Poprzedni artykułCzas wielkiej góry – zapowiedź Tour de France Femmes 2026
Następny artykułPrimož Roglič został potrącony przez samochód
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Van nieźle rozjeżdża ten wyścig