Chyba każdy spodziewał się, że belgijska legenda szybko zabierze głos po pięknym triumfie swojego rodaka. Eddy Merckx nie szczędził Remco Evenepoelowi pochwał, na które ten drugi dziś wyjątkowo mocno zasłużył.

Kanibal rozmawiał z belgijską gazetą Het Laatste Nieuws w dziś rano. 77-latek nie szczędził komplementów i mądrych rad, którymi obsypał świeżo ukoronowanego mistrza świata. Ten podąża drogą dawnego mistrza – swój pierwszy monument, wielki tour i zdobycie tęczowej koszulki uzyskał ledwie średnio o pół roku później niż największa legenda światowego kolarstwa.

Był zdecydowanie lepszy od wszystkich rywali. Z wielką i niekłamaną przyjemnością oglądałem ten wyścig. Szczególnie podobał mi się sposób, w jaki odniósł sukces. Nie mogło być lepiej

— powiedział dziennikarzowi Eddy Merckx.

77-latek powiedział Het Laatste Nieuws, że oglądał wyścig ze swoim synem Axelem, który sam był byłym zawodowcem i medalistą olimpijskim, chociaż różnili się w punkcie, w którym byli pewni, że szykuje nam się kolejny belgijski mistrz świata.

Axel był już pewien, że Remco zostanie mistrzem świata już na 50 kilometrów przed metą. Ja uwierzyłem w to nieco później – gdy Evenepoel zgubił Alexeya Lustenkę na Mount Pleasant, 25 kilometrów przed metą, wiedziałem, że zostanie mistrzem świata

— kontynuowała legenda kolarstwa.

Eddy Merckx pochwalił całą reprezentację Belgii za to jak doprowadzili Remco Evenepoela do punktu, w którym mógłby wykonać idealny atak. 77-latek zasugerował też, że teraz jego dużo młodszy rodak powinien przede wszystkim cieszyć się noszeniem tęczowej koszulki. Pojawiło się też kilka sugestii na temat tego, co Remco powinien pojechać w przyszłym roku zaznaczając, że chciałby obejrzeć go na starcie na Tour de France.

Oczywiście, że sam musi o tym decydować, ale… Tour? Dlaczego nie, co? To największy Grand Tour ze wszystkich

— opowiadał Eddy Merckx.

Remco Evenepoel jest piątym kolarzem w historii, który wygrał w jednym roku monument, wielki tour i mistrzostwo świata. Legenda kolarstwa wypowiedziała się na temat potencjału swojego młodszego kolegi co do tego, by ten wygrał wszystkie pięć najważniejszych jednodniówek świata.

Dlaczego miałby tego nie osiągnąć? Oczywiście nie jest najszybszym zawodnikiem. Będzie zatem musiał pojechać na solo podczas Mediolan – San Remo. Paryż-Roubaix również nie będzie łatwym zadaniem. Ale może, w późniejszym wieku, dokona i tego

— zakończył Eddy Merckx.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments