fot. Jumbo-Visma

Okolo Slovenska / Tour de Slovaquie to kolejny wyścig, który układa się dla kolarzy Jumbo-Visma wprost jak marzenie. Wczoraj po triumf sięgnął Archie Ryan, dziś najlepszy okazał się być Koen Bouwman.

Holenderska formacja to nie tylko jej największe gwiazdy, ale i drugie noże oraz bardzo zdolna młodzież. To sprawia, że licznik zwycięstw Jumbo-Visma w tym sezonie wynosi już 44 i zdaje się, że ta ekipa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Wczoraj po wygraną sięgnął młody Archie Ryan, dla którego to był pierwszy taki sukces w karierze. Nie ma co się zatem dziwić, że na mecie radość młodego Irlandczyka była ogromna oraz bardzo ekspresywna.

Jestem zachwycony tym zwycięstwem. To był bardzo trudny etap. Zespół był mocny na podjazdach. Muszę podziękować moim kolegom za całą dzisiejszą pomoc. Normalnie kostka brukowa nie jest dla mnie. Na szczęście ostatnia wspinaczka była wystarczająco stroma i mogłem coś zmienić

— mówił po etapie zakończonym właśnie na kocich łbach Archie Ryan.

W zupełnie innym miejscu swojej kariery jest Koen Bouwman, ale 28-letni Holender także ma mnóstwo powodów do zadowolenia. Świat będzie go co prawda pamiętał z 2 wygranych etapowych podczas Giro d’Italia i zgarniętej przez niego koszulki najlepszego górala, ale dla zawodnika mającego ledwie 4 zawodowe zwycięstwa każdy taki sukces jest na wagę złota.

Bardzo fajnie jest tu wygrywać. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jesteśmy tutaj z młodym zespołem [aż 4 kolarzy jedzie na zasadzie wypożyczenia z Jumbo-Visma Development Team – przyp. red.]. Ten tydzień jest dla nas bardzo udany. To był wyczerpujący dzień. Zespół wykonał fantastyczną robotę. Fajnie, że mogłem to wykończyć

— opowiadał na mecie w Spišská Nová Ves dzisiejszy triumfator – Koen Bouwman.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments