fot. Tour of Szeklerland

Lucas Carstensen (Bike Aid) był najszybszy na pierwszym etapie Turul Romaniei. Na czwartej pozycji finiszował Alan Banaszek z ekipy HRE Mazowsze Serce Polski.

Pierwszy etap Turul Romaniei wystartował z Satu Mare, gdzie wczoraj odbył się 2-kilometrowy prolog. Pierwsza część odcinka była płaska – trudności terenowe pojawiły się natomiast w jego środkowym fragmencie, gdzie kolarze walczyli o punkty na trzech górskich premiach. Później ponownie zrobiło się płasko – jedynym podjazdem w końcówce było niekategoryzowane wzniesienie na 13 kilometrów do mety.

W wyścigu startują dwie polskie ekipy kontynentalne – HRE Mazowsze Serce Polski (Alan Banaszek, Tobiasz Pawlak, Piotr Brożyna, Adam Stachowiak, Tomasz Budziński) i Voster ATS Team (Patryk Stosz, Maciej Paterski, Mateusz Grabis, Jakub Murias, Damian Papierski, Szymon Rekita).

fot. procyclingstats.com

Początek pierwszego etapu Turul Romaniei był bardzo aktywny. Wielu zawodników atakowało lub naciągało peleton – w tym gronie byli między innymi: Tobiasz Pawlak (HRE Mazowsze Serce Polski), Matej Zahalka (Elkov-Kasper), Oscar Sevilla (Team Medellin), Lorenzo Ginestra (Work Service Vitalcare Vega), a nawet Tom Sexton (Bolton Equities Black Spoke Pro Cycling), jadący w żółtej koszulce lidera klasyfikacji generalnej.

Niestety, nie obyło się bez kraksy – ucierpiało w niej kilku kolarzy, w tym: Damian Papierski (Voster ATS Team), Lorenzo Di Camillo (Giotti Victoria-Savini Due), Luke Mudgway (Bolton Equities Black Spoke Pro Cycling) czy Tobiasz Pawlak, jednak, jak poinformowali organizatorzy, wszyscy zdołali wrócić do rywalizacji.

Sytuacja ustabilizowała się po pokonaniu 45 kilometrów, kiedy to uformował się dwuosobowy odjazd w składzie: Cormac McGeough (Wildlife Generation Pro Cycling) i Robin Plamondon (Premier Tech U23 Cycling Project). Ucieczka została odpuszczona na ponad trzy minuty, jednak cały czas była kontrolowana przez zawodników Drone Hopper – Androni Giocattoli oraz reprezentanta Rumunii, Serbana Luncana.

Co ciekawe, 20-latek na co dzień… ściga się w ekipie Drone Hopper-Gsport, więc nic dziwnego, że pomagał swoim starszym kolegom.

Tymczasem czołówka walczyła o punkty na górskich premiach – na pierwszych dwóch podjazdach najlepszy był Cormac McGeough, a komplet oczek na ostatnim kategoryzowanym wzniesieniu zgarnął Robin Plamondon. Za każdym razem punkty za trzecie miejsce zdobywał Michal Schuran (ATT Investments), zaznaczając tym samym, że jego celem na Turul Romaniei jest klasyfikacja górska.

Gdy teren stopniowo zaczął się wypłaszczać, przewaga ucieczki spadłą do dwóch minut i stale się zmniejszała. W zlikwidowaniu odjazdu pomogli też sami uciekinierzy, którzy długo czarowali się przed drugą lotną premię. Ostatecznie, podobnie jak w przypadku pierwszego finiszu, szybszy był Robin Plamondon.

Na pierwszej premii bonusową sekundę za trzecie miejsce zdobył Eduard-Michael Grosu (Drone Hopper – Androni Giocattoli), natomiast na drugiej najlepiej poradzili sobie kolarze Bolton Equities Black Spoke Pro Cycling. Trzecią pozycję zajął Aaron Gate, który – wraz z liderem wyścigu, Thomasem Sextonem – próbowali odjechać od rywali. Po chwili wszystkie ataki zostały jednak zlikwidowane i peleton jechał razem.

Na ostatnim podjeździe tempo było bardzo wysokie, co doprowadziło do rozciągnięcia głównej grupy. Żadnemu zawodnikowi nie udało się jednak wypracować znaczącej przewagi nad resztą stawki.

O zwycięstwie zadecydował wyrównany finisz z grupy, w którym najszybszy był Lucas Carstensen (Bike Aid), pokonując Daniela Babora (Elkov-Kasper) i Eduarda-Michaela Grosu, który został nowym liderem wyścigu. Na czwartej pozycji uplasował się Alan Banaszek (HRE Mazowsze Serce Polski).

Wyniki pierwszego etapu Turul Romaniei 2022:

Results powered by FirstCycling.com

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments