Niespodziewaną wiadomość podały media społecznościowe INEOS Grenadiers. Zespół ogłosił, że Egan Bernal wróci do ścigania już w najbliższy wtorek.
Poprzednim startem Kolumbijczyka była… zeszłoroczna Vuelta a Espana. Startem w tym wyścigu zakończył on sezon 2021. Kolejnego jeszcze nie było mu dane rozpocząć z powodu koszmarnego wypadku, któremu uległ podczas styczniowego obozu przygotowawczego. W jego wyniku doznał licznych złamań i na rower mógł wrócić dopiero po kilku miesiącach.
Do niedawna wydawało się, że po raz pierwszy w tym roku zobaczymy go podczas Deutschland Tour – wyścigu, którego start zaplanowano na 24 sierpnia. Jednak dziś, dzień przed rozpoczęciem Tour of Denmark (16-20 sierpnia) jego ekipa ogłosiła, że zwycięzca Tour de France (2019) i Giro d’Italia (2021) pojawi się już na starcie w Danii.
Welcome back @Eganbernal!
We’re excited to announce that Egan has been added to our Tour of Denmark squad and he will return to the peloton tomorrow ? pic.twitter.com/rHKhIys1m1
— INEOS Grenadiers (@INEOSGrenadiers) August 15, 2022
Powrót do jazdy ze swoimi kolegami z zespołu – to właśnie na to czekałem od tych nieszczęsnych styczniowych wydarzeń. Nie jestem w stanie wyrazić słowami tego, jak trudne było ostatnie osiem miesięcy – zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Tego dnia, a także całej tej podróży, którą odbyłem, by znów się tu znaleźć, nie zapomnę już chyba nigdy.
– mówił Bernal. Podobne słowa padają z ust jego szefa – Roda Ellingwortha. Nikt nie mówi o celach sportowych. Nic dziwnego, po takiej przerwie to nie wynik będzie najważniejszy.










Can’t wait to see him again