fot. Voster ATS Team / Szymon Gruchalski

Przed nami ostatni w tym roku weekend z polskimi wyścigami UCI elity. Sezon mija bardzo szybko – pozostaje nam więc cieszyć się ostatnimi imprezami z kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej (we wrześniu odbędzie się jeszcze ORLEN Wyścig Narodów). Już dziś zawodnicy powalczą w Memoriale Henryka Łasaka, rozgrywanym na wymagającej rundzie w okolicach Limanowej.

Trasa

Ściganie UCI zawita dziś do Małopolski, a konkretniej do Limanowej, gdzie rozpocznie się i zakończy tegoroczna edycja Memoriału Henryka Łasaka. Peleton będzie rywalizował na znanej już rundzie, na której od dwóch lat rozgrywana jest polska jednodniówka. Ciężka pętla, o długości niespełna 30 kilometrów, rozpoczyna się wymagającym podjazdem pod Przełęcz pod Ostrą (4,8 km; 6%), znaną z wyścigów samochodowych.

Zanim kolarze zjadą z najdłuższej wspinaczki na trasie, czekać ich będzie selektywna Przełęcz Słopnicka (900 m; 9,6%). W końcówce rundy ulokowano dwie kilkuset metrowe ścianki, których nachylenie dochodzi do kilkunastu procent. Ze szczytu ostatniej z nich, do mety prowadzi wąski zjazd. Zawodnicy pokonają rundę pięciokrotnie.

Pogoda

Termometry w Limanowej mają wskazywać dziś około 20 stopni. Niestety, zmaganiom towarzyszyć będą opady deszczu (a być może nawet burze), co z pewnością nie ułatwi rywalizacji na wąskich szosach.

Możliwe scenariusze rozegrania wyścigu

Ostatnie dwie edycje Memoriału Henryka Łasaka w limicie czasu ukończyło 10 zawodników. W tym roku może być podobnie – po pierwsze ze względu na warunki atmosferyczne, które z pewnością zbiorą swoje żniwo. Do tego dochodzi wymagająca runda, która od samego początku nie odpuszcza, a także specyficzna lista startowa, gdzie znajdziemy zaledwie kilka ekip kontynentalnych. Są one jednak bardzo mocne, i gdy od peletonu oderwie się korzystny odjazd, to najzwyczajniej w świecie „może nie być komu gonić”. Stąd też dojazd ucieczki, w której znajdą się faworyci wyścigu, jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Na dwóch ostatnich rundach zawodnicy będą próbowali ataków, by zgubić swoich rywali. Możliwy jest zarówno dojazd samotnego uciekiniera do mety, jak i finisz z kilkuosobowej grupki.

Faworyci

HRE Mazowsze Serce Polski – mazowiecka formacja wystawiła na Memoriał Henryka Łasaka bardzo mocny skład, dzięki czemu – podobnie jak Voster ATS Team – będzie mogła grać wieloma kartami. Szczególnie warto zwrócić uwagę na triumfatora tego wyścigu sprzed dwóch lat, Marcina Budzińskiego, który niedawno brał udział w Tour de Pologne. „Zjechanie” z worldtourowych prędkości może dać mu dodatkową przewagę nad innymi zawodnikami. W podobnej sytuacji jest Piotr Brożyna. W kontekście walki o zwycięstwo należy pamiętać też o czwartym przed rokiem Tomaszu Budzińskim, prezentującym w tym sezonie znakomitą formę, a także o solidnym Adamie Stachowiaku.

Voster ATS Team – druga polska ekipa kontynentalna również stanie na starcie Memoriału Henryka Łasaka w solidnym składzie. Znajdzie się w nim Mateusz Grabis, który w małopolskim wyścigu radzi sobie bardzo dobrze. Choć nowa trasa nie jest dla niego idealna, w ubiegłym roku zajął na niej drugą pozycję. Kolarz z Sosnowca, podobnie jak Marcin Budziński i Piotr Brożyna, również brał udział w Tour de Pologne. W Memoriale Henryka Łasaka aktywnie mogą pojechać też górale ekipy Mariusza Witeckiego – Paweł Cieślik i Artur Sowiński, który uplasował się na czwartym miejscu w Małopolskim Wyścigu Górskim – a także dynamiczny Jakub Murias. Jeśli zdoła wytrzymać podjazdy z najlepszymi, w sprincie może nie być na niego mocnych.

Elkov-Kasper – trzecią silną ekipą kontynentalną na starcie będzie czeski Elkov-Kasper, z ubiegłorocznym triumfatorem – Michaelem Kukrle – którego można uznać za głównego faworyta tegorocznej edycji. Czech, który sezon zaczął jako zawodnik Gazprom-RusVelo – ściga się na naprawdę wysokim poziomie. W tym roku wygrał między innymi klasyfikacje generalne Tour du Loir et Cher i Tour du Pays de Montbeliard, a także plasował się na etapowych podiach Sibiu Cycling Tour i Sazka Tour – wyścigów pierwszej kategorii. Nie można zapominać też o utalentowanym Jakubie Toupaliku, który świetnie czuje się w wymagającym terenie. Namieszać mogą też Michael Boros i aktualny mistrz Czech, Matej Zahalka.

Karel Camrda (ATT Investments) – Czech dał się w tym roku poznać jako bardzo dobry, dynamiczny kolarz, potrafiący poradzić sobie w górzystym i górskim terenie. Jego wyniki mówią same za siebie – plasował się w czołówkach etapów i klasyfikacji generalnej Małopolskiego Wyścigu Górskiego, a także zajmował wysokie pozycje w wymagających „wyszehradzkich klasykach” – zajął szóste miejsce w Grand Prix Węgier, a w domowym Grand Prix Czech uplasował się na dziewiątej lokacie.

Piotr Pękala (Santic-Wibatech) – kolejnym pretendentem do zajęcia wysokiej pozycji w polskim wyścigu jest Piotr Pękala z Santic-Wibatech. Polak dobrze radzi sobie w trudnym terenie, co udowodnił plasując się na szóstej pozycji w Grand Prix Słowacji i ósmej w Grand Prix Węgier, zakończonym stromą ścianką. Z dobrej strony pokazał się też chociażby w Belgrad – Banja Luka, a niedawno zajął solidne, 20. miejsce na górskim etapie Sazka Tour (2.1).

Mój typ

Stawiam na powtórkę z ubiegłego roku – zwycięstwo Michaela Kukrle, będącego w znakomitej dyspozycji. Dodatkowo zaryzykuję stwierdzenie, że poza kolarzami HRE Mazowsze Serce Polski, Voster ATS Team i Elkov-Kasper, Piotrem Pękalą i Karelem Camrdą, żaden z zawodników nie ukończy dzisiejszego wyścigu.

Transmisja

Jak podaje organizator, z wyścigu będzie dostępna transmisja, którą będzie można znaleźć TUTAJ. Start honorowy nastąpi o godzinie 12.45.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
ines
ines

Wolę ten wyścig niż Tour de Balon. Więcej emocji i więcej pożytku dla polskiego kolarstwa

ines
ines

Świetna relacja. Kamera na motocyklu. Lepiej niż na MP. Chrzanić te telewizje…