fot. Voster ATS Team

Szymon Rekita wygrał drugi z pięciu etapów wyścigu Tour of Szeklerland oraz został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Komentując swój sukces zapewniał, że drużyna Voster ATS Team jest w stanie odnieść w Rumunii jeszcze więcej zwycięstw. 

Rekita zdecydował się na samotną akcję 20 kilometrów przed metą, ale szczegóły taktyki na środowym etapie zdradził w wypowiedzi poniżej.

– Etap od startu był bardzo spokojny. Uformowała się trzyosobowa ucieczka, ale nie zyskiwała za szybko przewagi, więc po 100 km zdecydowaliśmy podkręcić tempo, żeby wymęczyć trochę grupę. Taki sam plan miała drużyna Friuli, więc wspólnie próbowaliśmy naciągnąć grupę przed ostatnimi podjazdami. Na około 40 km do mety mieliśmy dość stromy podjazd, gdzie uformowała się grupa licząca mniej więcej 25 zawodników. Byłem w niej razem z Maćkiem Paterskim. Ustaliliśmy, że ja będę próbował odjazdu. Wiedzieliśmy, że nie będzie zbyt dużej siły w pogoni z racji tego, że drużyny były już okrojone, a Maciek z kolei mógł zaoszczędzić siły na finisz. Zaatakowałem 2 km do szczytu ostatniej góry i zyskałem niedużą przewagę, którą przez kolejne kilometry utrzymywałem. Na 3 km do mety z grupy pościgowej zaatakował kolarz z Giotti Vittoria. Pomyślałem, że choć do mety zostało niewiele, to poczekam na niego, bo we dwóch będzie większa szansa dojechać. 
Próbował mi odjechać, ale gdy doskoczyłem do niego, to dobrze współpracowaliśmy i na finiszu okazałem się szybszy

– dokładnie sprawozdawał przebieg etapu Szymon Rekita, a także zapowiedział, co wydarzy się w kolejnych dniach.

– Plan na kolejne etapy mamy taki, żeby utrzymać prowadzenie w klasyfikacji generalnej i jednocześnie walczyć na kolejnych etapach. Stać nas tu na więcej zwycięstw, bo wszyscy nasi chłopcy pokazali dziś bardzo dobrą jazdę, za co im bardzo dziękuję

– dodał na zakończenie „Rekin”, jak popularnie jest nazywany w drużynie Voster ATS Team.

Szczegółowe sprawozdanie z drugiego etapu Tour of Szeklerland wraz z wynikami znajduje się TUTAJ.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
grupetto
grupetto

Ja tam widzę metę na podjeździe więc Polacy tradycyjnie w grupetto… Jak to jest że w 40 milionowym kraju wystarczy wiadukt i cała elita polskiego kolarstwa odpada z peletonu?