fot. Giro d'Italia

Organizatorzy Eurometropole Tour lubią zmiany – no właśnie, już nie Eurometropole Tour, a Circuit Franco-Belge, bo tak od tego roku nazywa się belgijska jednodniówka, która kiedyś była… etapówką. Względem poprzednich edycji zmieniła się też trasa – tym razem zawodnicy nie będą ścigać się z La Louviere do Tournai, lecz na odwrót. Wyścig powinien jednak, niezmiennie (!), dostarczyć nam wielu emocji.

Trasa

Kolejna runda Exterioo Cycling Cup rozpocznie się w Tournai. Po 75 kilometrach względnie płaskiego dojazdu, peleton wjedzie na rundę w okolicach La Louviere – pełne, 20-kilometrowe okrążenie, kolarze pokonają cztery razy. Runda poprowadzona jest po pagórkowatym terenie – największe trudności będą ulokowane w jej drugiej części. Mowa tu o ponad 3-procentowym podjeździe na linię mety, ciągnącym się przez 1500 metrów, a także brukowaną ścianką Bois de Breuxq. Jest to krótkie, 300-metrowe wzniesienie, jednak jego nachylenie wynosi ponad 8%, a dodatkowo droga w tamtym miejscu jest bardzo wąska.

Dodatkowo, warto zwrócić uwagę na wymagającą technicznie końcówkę, w której zawodnicy będą mieli do pokonania kilka zakrętów, w tym sekwencję w kształcie litery „S” na kilkaset metrów do mety.

Pogoda

Choć Circuit Franco-Belge z oczywistych względów trasą przypomina wiosenne klasyki, pogoda, w której przyjdzie dziś rywalizować kolarzom, będzie zgoła inna niż w przypadku marcowych i kwietniowych wyścigów. W Belgii jest dziś słonecznie, a termometry pokazują ponad 30 stopni Celsjusza. Zmaganiom towarzyszyć będą podmuchy wiatru (20 km/h), które – szczególnie na dojeździe do La Louviere – mogą wprowadzić odrobinę niepokoju w peletonie.

Możliwe scenariusze rozegrania wyścigu

Mam wrażenie, że pisząc zapowiedzi belgijskich wyścigów stale się powtarzam, ale co zrobić, jeśli ich trasy są tak podobne… Profil Circuit Franco-Belge, obfitujący w krótkie ścianki, zachęca do ataków, które z pewnością będziemy oglądać na każdej z rund w La Louviere. Lista startowa jest przepełniona ekipami worldteamowymi, mającymi w swoich składach kolarzy, którym będzie zależało na porwaniu grupy. Mimo tego, w stawce znalazło się też wielu sprinterów, toteż powodzenie odjazdu będzie zależało od układu sił i tego, komu będzie opłacało się gonić, a komu nie. Biorąc pod uwagę, że tempo wyścigu powinno być bardzo wysokie, finisz z dużego peletonu jest raczej mało prawdopodobny. Niewykluczone jednak, że sprinterzy znajdą się w wyselekcjonowanej grupie i powalczą tam o zwycięstwo z kolarzami, którzy specjalizują się w belgijskich jednodniówkach. Ci drudzy mogą próbować też licznych ataków z dystansu – a nuż któryś z nich się powiedzie.

Faworyci

Biniam Girmay (Intermarche – Wanty Gobert – Materiaux) – Erytrejczyk wraca do ścigania po obozie wysokościowym w swojej ojczyźnie, więc mimo braku startów w ostatnim czasie, należy brać go pod uwagę w kontekście walki o zwycięstwo. Niedawno z dobrej strony pokazał się w Tour de Wallonie, gdzie zajmował drugie i piąte miejsce na etapach. Aktywnej jazdy można spodziewać się też po pozostałych kolarzach Intermarche – Wanty Gobert – Materiaux. Alexander Kristoff, Dimitri Claeys, Aime De Gendt, Loic Vliegen – każdy z nich dysponuje dobrym przyspieszeniem, w szczególności Norweg, i powinien poradzić sobie z tego typu ściankami.

Victor Campenaerts i Arnaud De Lie (Lotto Soudal) – wieloma kartami może też grać Lotto Soudal, które na kolejną rundę Exterioo Cycling Cup przygotowało bardzo mocny skład. Znaleźli się w nim będący w świetnej formie: Victor Campenaerts, Jasper De Buyst i Brent Van Moer, którzy z pewnością będą inicjowali i zabierali się w groźne akcje. Gdyby jednak o zwycięstwie zadecydował finisz z okrojonej grupy, ekipa może liczyć na rewelacyjnego w tym roku Arnauda De Lie, który jest jednym z najszybszych sprinterów w stawce. Ekipa zabrała też do Belgii Caleba Ewana, jednak nie wydaje mi się, by byłby on w stanie powalczyć dziś o wygraną.

AG2R Citroen Team – podobnie jak w przypadku wiosennych wyścigów, AG2R Citroen Team będzie liczyło na jak największe utrudnienie wyścigu i zgubienie najszybszych zawodników. O aktywną jazdę mogą pokusić się tacy kolarze, jak: Greg Van Avermaet, Stan Dewulf czy Oliver Naesen, natomiast w przypadku sprintu ekipa będzie polegać na szybkości Marca Sarreau. Nie sądzę, by którykolwiek z nich był w stanie sięgnąć po zwycięstwo, ale z pewnością będą oni próbować.

Israel – Premier Tech – izraelska formacja jest jedną z najlepszych na liście startowej i, przynajmniej w teorii, może być przygotowana na każdy możliwy scenariusz. Skład wypełniony jest dynamicznymi kolarzami, którym nie straszne są belgijskie pagórki. Wymagającą część rundy w La Louviere mogą chcieć wykorzystać: Sep Vanmarcke, Tom Van Asbroeck czy Jenthe Biermans, piąty w niedawno rozegranym Tour of Leuven. Najszybszym zawodnikiem w składzie Israel – Premier Tech jest natomiast Giacomo Nizzolo, który, jeśli tylko dojedzie do mety w pierwszej grupie, będzie mógł myśleć o końcowym zwycięstwie.

Fabio Jakobsen (Quick-Step Alpha Vinyl) – ekipa Patricka Lefevere’a nie będzie najsilniejszą drużyną w stawce, ale w swoim składzie ma najszybszego kolarza – Fabio Jakobsena. Nie wiadomo jednak czy Holender, wracający do ścigania po Tour de France, będzie w stanie wytrzymać ataki klasykowców na wymagających ściankach w końcówce wyścigu. Z tego powodu, wolną rękę może otrzymać szybki Bert Van Lerberghe, który zazwyczaj pomaga swoim liderom. W tym roku zdołał jednak zanotować kilka dobrych rezultatów – w czołówce kończył takie wyścigi, jak Le Samyn czy Danilith Nokere Koerse. Oprócz niego, nie można skreślać też Ethana Vernona.

O miejsce w czołówce mogą powalczyć też tacy zawodnicy, jak: Bryan Coquard (Cofidis),  Dries De Bondt (Alpecin-Deceuninck), Luca Mozzato (B&B Hotels – KTM), Edward Theuns (Trek-Segafredo), Daniel McLay (Team Arkea Samsic), Niccolo Bonifazio, Dries Van Gestel (TotalEnergies), Sasha Weemaes (Sport Vlaanderen – Baloise), Rasmus Tiller (Uno-X Pro Cycling Team), a także zawodnicy Bingoal Pauwels Sauces WB, w tym Stanisław Aniołkowski.

Oprócz byłego Mistrza Polski ze startu wspólnego, na liście startowej Circuit Franco-Belge znalazł się też Maciej Bornar (TotalEnergies).

Mój typ

Arnaud De Lie po finiszu z kilkunastoosobowej grupy.

Transmisja

Wyścig będzie transmitowany od 15.30 w Eurosporcie 1 i od 15.00 w GCN+.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments