fot. FB Ag2r

BORA-hansgrohe potwierdziła transfer Boba Jungelsa. Luksemburczyk jest pierwszym nowym nabytkiem niemieckiej ekipy.

Kolarz jeżdżący dla AG2R Citroen Team w tym sezonie ewidentnie wrócił do grona żywych. Zwycięzca Liege-Bastogne-Liege z 2018 roku i autor kilku solidnych występów w wielkich tourach, do niedawna walczył z dużymi problemami zdrowotnymi.

Na szczęście w tym sezonie idzie mu już o wiele lepiej. Wygrał nawet etap Tour de France, co nie udało mu się nawet wtedy, gdy był czołową postacią Deceuninck-Quick Step. Poza tym do jego osiągnięć można doliczyć mistrzostwo kraju w jeździe na czas (to nie było takie oczywiste – w zeszłym roku stracił tytuł na rzecz Kevina Genietsa), a także 6. miejsce w Tour de Suisse. Jego dobre występy kontraktem postanowiła nagrodzić BORA-hansgrohe.

– To bardzo interesujący transfer. Ktoś mógłby odnieść wrażenie, że w peletonie jest od zawsze, a przecież dopiero wkroczył w najlepszy wiek dla kolarza. Wniesie do naszego zespołu mnóstwo doświadczenia i jednocześnie sportowej klasy. Wierzymy, że jego potencjał nie został jeszcze w pełni wyeksploatowany. Wraz z Bobem chcemy pracować nad jego rozwojem. Tym bardziej, że jego charakterystyka idealnie pasuje do naszej strategii opierającej się na wielu liderach

– mówił Rolf Aldag – dyrektor sportowy zespołu.

Sam kolarz również jest bardzo nastawiony do swojego transferu – to początek czegoś wielkiego – zapewnia. Być może w jego słowach bardzo dużo jest przesady, jednak jeśli faktycznie uda mu się wrócić do dyspozycji sprzed kilku lat, a jest na dobrej drodze ku temu, BORA-hansgrohe zyska kolarza, który może być bardzo przydatny zarówno w klasykach, jak i wielkich tourach.

 

 

Poprzedni artykułTour of Scandinavia 2022: Zapowiedź wyścigu
Następny artykułTour de l’Ain 2022: Jake Stewart o włos przed Jasonem Tessonem
Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments