fot. Canyon//SRAM Racing

Po wielu latach przerwy, tym razem pod egidą ASO, powraca prawdziwy kobiecy Wyścig Dookoła Francji. Zawodniczki rozpoczęły rywalizację etapem po paryskich ulicach, który wyłoni pierwszą liderkę Tour de France Femmes. Na starcie stanęły najlepsze kolarki świata, w tym dwie Polki – Katarzyna Niewiadoma i Marta Lach.

Trasa

Etap 1, 24 lipca: Paryż – Paryż (81,6 km)

Rywalizacja w pierwszym Tour de France Femmes rozpocznie się dziś na znanej i lubianej rundzie w Paryżu, prowadzącej w głównej mierze przez Pola Elizejskie. Zwyciężczynię etapu, a tym samym pierwszą liderkę wyścigu, poznamy najprawdopodobniej po finiszu z peletonu, którego główną faworytką będzie Lorena Wiebes, prezentująca niezwykłą formę.

Etap 2, 25 lipca: Meaux – Provins (136,4 km)

Profil drugiego etapu nie wygląda groźnie i ponownie powinien zakończyć się on finiszem z dużej grupy. Końcówka nie jest jednak całkowicie płaska – linia mety jest ulokowana po 600-metrowym podjeździe o średnim nachyleniu 4,5%. Będziemy więc najprawdopodobniej świadkami walki sprinterek, której faworytkami będą: Marianne Vos (Jumbo-Visma), Emma Norsgaard (Movistar Team), Lorena Wiebes (Team DSM), Elisa Balsamo (Trek-Segafredo) czy Lotte Kopecky (SD Worx).

Etap 3, 26 lipca: Reims – Epernay (133,6 km)

Trzeciego dnia rywalizacji peleton uda się w stronę Epernay, gdzie powalczy w nieco bardziej pagórkowatym terenie. Szczególnie w drugiej części etapu, na krótkich ściankach, można spodziewać się ataków – ciekawie wygląda podjazd pod Côte de Mutigny (900 m; 12,2%), ulokowany na 16 kilometrów do mety, gdzie można pokusić się o porwanie grupy. Etap odpowiada między innymi takim kolarkom, jak: Marianne Vos czy Lotte Kopecky.

Etap 4, 27 lipca: Troyes – Bar-Sur-Aube (126,8 km)

Jeden z ważniejszych etapów w kontekście klasyfikacji generalnej – choć nie można jej tu wygrać, z pewnością da się ją przegrać. W drugiej, pofałdowanej części zmagań, zawodniczki przejadą przez kilka sektorów szutrowych, mogących sprawić trudności niektórym faworytkom klasyfikacji generalnej. Podczas gdy one będą walczyć o minimalizowanie strat czasowych, losy zwycięstwa powinny rozstrzygnąć między sobą kolarki specjalizujące się w wyścigach klasycznych.

Etap 5, 28 lipca: Bar-le-Duc – Saint-Die-des-Vosges (175,6 km)

Najdłuższy etap w Tour de France Femmes – choć profil piątego odcinka, prowadzącego z Bar-le-Duc do Saint-Die-des-Vosges, jest praktycznie płaski, ze względu na jego długość może być bardzo ciężki do kontrolowania przez zaledwie 6-osobowe składy. Z tego powodu niewykluczone, że zobaczymy tu dojazd ucieczki do mety, w której mogą znaleźć się: Ellen van Dijk (Trek-Segafredo) czy Marlen Reusser (SD Worx). Jeśli jednak któraś z ekip zdecyduje się wesprzeć Team DSM, pracujący na Lorenę Wiebes, o wygranej po raz kolejny może przesądzić finisz z peletonu.

Etap 6, 29 lipca: Saint-Die-des-Vosges – Rosheim (129,2 km)

Przed wjazdem w góry, peleton pokona jeszcze jeden pagórkowaty etap, na którym organizatorzy ulokowali cztery górskie premie. Szczególnie w końcówce możemy spodziewać się ataków ze strony puncherek, ale bardzo możliwe, że triumfatorkę po raz kolejny poznamy po finiszu z dużej grupy.

Etap 7, 30 lipca: Selestat – Le Markstein (127,1 km)

Pierwszy z dwóch górskich etapów. Po około 40-kilometrowym, płaskim dojeździe, kolarki rozpoczną wspinaczkę pod Petit Ballon (9,3 km; 8,1%) i już tam można spodziewać się pierwszych ruchów faworytek. W zależności od taktyk poszczególnych drużyn – zaatakować może tam Annemiek van Vleuten (Movistar Team) bądź też kolarki takich ekip, jak FDJ – SUEZ – Futuroscope czy SD Worx, chcące odizolować Holenderkę. Następnie peleton pokona Col du Platzerwastel (7,1 km; 8,3%) – po kilkudziesięciu kilometrach prowadzących w dół i po płaskim zawodniczki dojadą do ostatniej wspinaczki, Grand Ballon (13,5 km; 6,7%). Szczególnie wymagająca jest druga część podjazdu, gdzie nachylenie nie spada poniżej 7%. Ze szczytu do mety pozostanie 7 kilometrów.

Etap 8, Lure – La Super Planche des Belles Filles (123,3 km)

Nieco łatwiejszy, ale i tak wymagający etap zamknie tegoroczną edycję Tour de France Femmes. Po przejechaniu Côte d’Esmoulieres (2,3 km; 8,5%) i Ballon d’Alsace (8,7 km; 6,9%) peleton ruszy w stronę La Super Planche des Belles Filles, gdzie przed dwoma tygodniami triumfował Tadej Pogacar. O wygraną powinny powalczyć tu najlepsze góralki w stawce – niewykluczone, że do ataków tych zawodniczek dojdzie już na wcześniejszym podjeździe, Ballon d’Alsace.

Faworytki klasyfikacji generalnej

Główną pretendentką do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej będzie rzecz jasna Annemiek van Vleuten (Movistar Team), która po triumfie w Giro d’Italia Donne przyjechała do Francji, by sięgnąć po dublet i zwyciężyć w pierwszej edycji Tour de France Femmes. W ostatnim czasie Holenderka dominowała w wyścigach etapowych i z pewnością będzie chciała dopisać do swojego palmares kolejne zwycięstwo. Nie będzie to jednak takie proste – Van Vleuten nie dysponuje bardzo mocną ekipą, jeśli chodzi o wsparcie w górach, a dodatkowo miewa problemy ze zjazdami, co może odegrać sporą rolę na przedostatnim etapie.

Cała „reszta świata” będzie szukała sposobów na pokonanie Holenderki. Wiele ekip, w tym SD Worx i FDJ – SUEZ – Futuroscope, postawiło na kilka liderek. Pierwsza z formacji stanęła na starcie z Demi Vollering i Ashleigh Moolman w składzie – obie zawodniczki wracają do ścigania po długiej przerwie, jednak można spodziewać się, że przygotowały dobrą formę, która pozwoli im na rzucenie rękawicy Annemiek van Vleuten. Ciekawie wygląda też sytuacja we francuskim zespole, w składzie którego znalazły się: Marta Cavalli (FDJ – SUEZ – Futuroscope) – druga zawodniczka Giro d’Italia Donne, Cecilie Uttrup Ludwig oraz Evita Muzic, będąca jedną z faworytek do zwycięstwa w klasyfikacji młodzieżowej. Kolarki francuskiej formacji również będą liczyć na to, że dzięki przewadze liczebnej uda im się pokonać niesamowitą Holenderkę.

Na wysokich pozycjach w klasyfikacji generalnej mogą uplasować się też Mavi Garcia (UAE Team ADQ), trzecia kolarka Giro d’Italia Donne, a także Elisa Longo Borghini (Trek-Segafredo), która we włoskim Wielkim Tourze uplasowała się pozycję za Hiszpanką. Zagadką będzie jednak forma zawodniczek, które zdecydowały się na start w Giro d’Italia kobiet.

Jedną z kolarek, która ominęła wyścig po Półwyspie Apenińskim, i skupiła się na przygotowaniach do Tour de France Femmes, jest Katarzyna Niewiadoma (Canyon//SRAM Racing), od lat imponująca regularnością. W tym roku Polka dobrze poradziła sobie w wyścigach jednodniowych, a także w Women’s Tour, w którym zajęła drugą pozycję. Oprócz Katarzyny Niewiadomej, warto zwrócić też uwagę na inną zawodniczkę Canyon//SRAM Racing – Paulienę Rooijakkers, która plasowała się w czołówkach Itzulia Women, Durango-Durango cz Tour de Suisse Women.

O miejsca w czołówce mogą powalczyć też takie zawodniczki, jak: Kristen Faulkner (Team BikeExchange – Jayco), a także Shirin van Anrooij (Trek-Segafredo) czy Juliette Labous (Team DSM) – dwie ostatnie kolarki, wraz z Evitą Muzic, będą głównymi pretendentkami do zdobycia białej koszulki dla triumfatorki klasyfikacji młodzieżowej.

Sprinterki i nie tylko

Trasa pierwszej edycji Tour de France Femmes w głównej mierze przebiega przez płaski lub pofałdowany teren. Z tego powodu sprinterki będą miały wiele okazji, by powalczyć o etapowe skalpy. Na papierze, najszybszą zawodniczką w stawce niewątpliwie jest Lorena Wiebes (Team DSM), dysponująca znakomitym pociągiem, z Charlotte Kool na czele. Holenderka odniosła w tym sezonie już 14 (!) zwycięstw i dużym zaskoczeniem będzie, jeśli przez kilka najbliższych dni nie powiększy tej liczby.

Przeszkodzić może jej w tym miedzy innymi mistrzyni świata – Elisa Balsamo (Trek-Segafredo), również mogąca liczyć na dobre rozprowadzenie. Niedawno Włoszka brała udział w Giro d’Italia Donne, gdzie była najszybsza na dwóch etapach. O wygrane na płaskich i pagórkowatych odcinkach Tour de France Femmes z pewnością powalczą też bardziej wytrzymałe zawodniczki, jak: Marianne Vos (Jumbo-Visma), Lotte Kopecky (SD Worx) czy Emma Norsgaard (Movistar Team), które mogą stoczyć między sobą kilka niezwykle ciekawych, sprinterskich pojedynków.

Warto zwrócić też uwagę na Martę Bastianelli (UAE Team ADQ), Rachele Barbieri (Liv Racing Xstra) czy Martę Lach (Ceratizit-WNT Pro Cycling).

Wyżej wymienione zawodniczki będą też pretendentkami do zwycięstwa w klasyfikacji punktowej.

Na kogo jeszcze zwrócić uwagę?

Miałem problem z dopasowaniem Marty Lach do odpowiedniej kategorii, toteż jako jedyna wylądowała w dwóch. Polka dysponuje bardzo dobrym finiszem, co pokazała między innymi w Bretagne Ladies Tour CERATIZIT czy Internationale LOTTO Thueringen Ladies Tour, wielokrotnie finiszując w czołówkach, a nawet sięgając po zwycięstwo. Marta Lach może poradzić sobie szczególnie dobrze na wymagających etapach, mogących zakończyć się finiszami z okrojonej grupy. Niewykluczone jednak, że poszuka też swojej szansy w różnego rodzaju akcjach – miejmy nadzieję, że któraś z nich zakończy się powodzeniem.

W podobnej roli może odnaleźć się Alexandra Manly, reprezentująca barwy Team BikeExchange – Jayco. Australijka zwyciężyła w tym roku w Internationale LOTTO Thueringen Ladies Tour, a także zajęła czwarte miejsce w Women’s Tour, kilkukrotnie będąc blisko zwycięstwa. Warto zwrócić też uwagę na jej koleżankę z drużyny – Ruby Roseman-Gannon.

Jeśli tylko dostaną wolną rękę, o etapowe skalpy mogą powalczyć zawodniczki z „wielkimi silnikami”, jak Marlen Reusser (SD Worx) czy Ellen van Dijk (Trek-Segafredo), których atak w końcowej części któregoś z etapów ma duże szanse powodzenia. Wypisując kolarki mogące pokusić się o etapowy triumf, należy wymienić też wszechstronne, jak Arlenis Sierra (Movistar Team) i Ally Wollaston (AG Insurance NXTG).

Transmisja w Eurosporcie 1 i Playerze

24 lipca – 13.00
25-29 lipca – 14.00
30 lipca – 15.00
31 lipca – 15.15

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
Jacek

Szkoda, że nie załączył Pan mapek etapów, i uproszczonej mapy Francji pokazującej, gdzie te etapy są umiejscowione.