fot. Valcar - Travel & Service

Triumfatorzy ostatnich etapów nie mają łatwo – o ile bowiem jeszcze zwycięzca z Pól Elizejskich jest głośno omawiany, o tyle najczęściej uwaga kamer skupia się na osobie wygrywającej klasyfikację generalną. Tymczasem wczoraj jeden z większych sukcesów w karierze odniosła Chiara Consonni.

Dla 23-letniej Włoszki ten sezon jest kolejnym świetnym momentem w karierze. Za sprawą wygranych w takich imprezach jak Dwars door Vlaanderen, Dwars door de Westhoek czy
SPAR Flanders Diamond Tour młoda zawodniczka plasuje się obecnie w pierwszej dziesiątce rankingów. Sprinterka ekipy Valcar – Travel & Service przyjechała więc do Włoch jako jedna z faworytek do potyczek najszybszych kolarek, a do ostatniego dnia nie miała nawet etapowego podium. Zwycięstwo przyszło w ostatniej chwili i z pewnością było genialnym momentem w karierze tej młodej zawodniczki.

Bardzo się cieszę, nie mam słów. Dziękuję wszystkim moim towarzyszkom, z którymi przejechałyśmy wspaniałe Giro. Po dwóch startach w 2020 i 2021 roku, w których nie docierałam do mety, już dotarcie do Padwy było sukcesem. Dotarcie tam z podniesionymi do nieba rękoma jest czymś niesamowitym. Na początku brakowało mi trochę szybkości, właśnie wróciłam z testów torowych i obozu w Livigno, ale wiedziałam, że mogę poprawiać się etap po etapie – musiałam tylko pokonać podjazdy z ostatnich kilku dni. Udało się!

— opowiadała dziennikarzom po ostatnim etapie Giro d’Italia Donne rozradowana triumfatorka tego odcinka, Chiara Consonni.

Jedną z koleżanek, do których Włoszka kierowała swoje podziękowania, była Karolina Kumięga. Debiutująca w zawodowej ekipie 23-letnia Polka cieszy się sporym zaufaniem włodarzy Valcar – Travel & Service, ma bogaty kalendarz startowy i regularnie może świętować za sprawą sukcesów swoich koleżanek.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments